Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13053 miejsce

Niesprawiedliwość społeczna zabija najwięcej ludzi na świecie

W dobie globalizacji i zawrotnego tempa życia coraz częściej nachodzi mnie refleksja, iż niewielu z nas obchodzi, jakie warunki socjoekonomiczne panują w innych krajach i że to niesprawiedliwość społeczna zabija najwięcej ludzi na świecie.

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Poverty_breakfast2.JPG / Fot. Fot. commons.wikimedia.orgZ raportu przygotowanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wynika, że to czynniki społeczne są przyczyną sporych różnic w stanie zdrowia i długości życia między różnymi regionami. Do tej pory sądzono, że w większym stopniu za ten stan rzeczy odpowiadają czynniki genetyczne.

Podsumowując badania WHO, prowadzone przez trzy lata, sformułowano raport, z którego wynika przerażające twierdzenie: "Niesprawiedliwość społeczna zabija ludzi na wielką skalę".

Przykładem potwierdzającym taki stan rzeczy jest chociażby, jak czytamy w raporcie, obywatelka afrykańskiego Lesotho, która ma szansę żyć aż o 42 lata krócej niż Japonka. Podczas ciąży i porodu walczy ze śmiercią jedna na 17 400 Szwedek, ale w Afganistanie przytrafia się to, co ósmej kobiecie.

Nie lepiej jest również w bogatych krajach, bo i tutaj różnice bywają wyraźne. Raport podaje, że londyńczyk z zamożnej dzielnicy Hampsted żyje średnio o 11 lat dłużej niż mieszkaniec okolic dworca St Pancras.

Badania WHO dowodzą niezbicie, że wszędzie tam, gdzie panują ciężkie warunki socjoekonomiczne, ludzie skazani na egzystowanie w nich legitymują się złym stanem zdrowia.

Światowa Organizacja Zdrowia apeluje zatem o podjęcie stosownych działań, gdyż - jak oceniają eksperci - będzie jeszcze gorzej. Zamiast leczyć proponują oni zadbać o poprawę warunków życiowych w tym: edukacji, dostępności mieszkań, dostęp do zdrowego pożywienia i bezpieczeństwo społeczne, a także odpowiednią płacę i czas pracy.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Za ow stan nienalezy winic kogos , tylko siebie samego , najlatwiej u oguilnic , ogulnie tak jest ale czy nie czas aby to zmienic. ? Ktos za taki stan rzeczy ponosi odpowiedzialnosc , ale napewno nie Bog nie mowilby miloj blizniego jak siebie samego . Biedni tez dziela, sie, na tych z losu i z wyboru , ale glowna, przyczyna, sa, warunki w jakich sie, wychowali i zyja, tym co maja, . Niewsze,dziej dotarla demokracja ale coraz bardziej dociera np. Libia itd. Trzeba pomoc biednym Krajom a nie popierac stan rzeczy jaki jest .!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan
  • Jan
  • 09.10.2011 20:10

działania jakie należałoby podjąć to zmienić obecny stan rzeczy i skrajnie egoistyczny porządek, jednak każdy ma gdzieś Afgankę, czy mieszkańca biednej dzielnicy sam goniąc, by utrzymać się na powierzchni - nic tego nie zmieni, dopóki skala biedy nie przekroczy punktu krytycznego jak w Afryce, Hiszpanii, Grecji i innych krajach, gdzie ludzie zrozumieli, że system liberalny wykańcza cały świat bez wyjątku i właśnie nadszedł czas by go pożegnać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem aby nie było takiej nędzy i klęski głodu w różnych krajach należało by wysyłać tam doraźnie pomoc żywnościową ale pod ochroną wojska żeby 2/3 nie wylądowało w rządowych (lub mafijnych) magazynach i nie zostało z zyskiem sprzedane na czarnym rynku lub w ogóle za granicę. Po czym jak klęska głodu już zostanie zażegnana należało by wymuszać na takich krajach za pomocą sankcji wprowadzenie programów zmieniających funkcjonowanie tamtejszego rolnictwa, budowanie systemów nawadniających, tworzenie normalnych miejsc pracy, zmianę profilu gospodarki np z rolniczej na rolniczo-turystyczną i tak dalej.
Niestety jest to mało zyskowna akcja i aktualnie odkąd świat oszalał na punkcie maksymalizacji zysków po prostu nie ma do niej chętnych. Zwłaszcza jeśli taki kraj nie ma surowców naturalnych, które mogły by zostać złupione przez amerykańskie koncerny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję wspaniałego artykułu opisującego skutki niesprawiedliwości, które mają praprzyczynę jednak w prawach rządzących wszechświatem, a te podobno pochodzą od Boga...

W walce o zasoby, o których pisze Wojciech, wygrywali zawsze najsilniejsi. W naturalny sposób wyłaniali się rządzący i reszta. Zanim jeszcze pojawił się pieniądz, to ta nierównowaga w dostępie do dóbr wszelakich już była zróżnicowana. Natomiast to pustosłowie "sprawiedliwość społeczna" pojawiło się znacznie później nie po to, by walczyć o sprawiedliwość, tylko by mieć następne narzędzie manipulacji resztą, której świadomość ogólna trochę wzrosła.

Jak znamy życie, winnym zawsze ktoś musi być, więc obarcza się ZŁEGO, jakkolwiek to rozumieć.
Człowiek, jako istota stworzona przez Boga, jest przecież idealny. Tylko tak jakoś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawy są bardziej skomplikowane, niż się to może wydawać. Jest wiele prawdy w tym, że nędza w III Świecie jest wynikiem tamtejszej mentalności, a raczej - nieumiejętności życia inaczej, pogrążenia w zabobonach. Z drugiej strony I Świat wykorzystuje bezwzględnie tę sytuację.

Również pojęcie "sprawiedliwości", tym bardziej "społecznej" nie jest łatwe do określenia, a co dopiero zrealizowania. Nie oznacza to przecież, że "wszyscy mają tak samo", albo "po równo". Na przykład kwestia "równego dostępu do podstawowych świadczeń medycznych", jak to widać na przykładzie Polski, jest czymś teoretycznym. Które są podstawowe? Na czym polega "równość"?

Raport WHO jest kolejnym kamieniem, który zostaje dołożony do obrazu naszego świata, dlatego jest czymś ogromnie ważnym, bo zmienia świadomość (oczywiście tych, którzy tego chcą). Wszelkie zmiany zaczynają się od zmiany świadomości. I nie można też powiedzieć, że "to nic nie da", ponieważ są społeczeństwa żyjące na wyższym poziomie "sprawiedliwości społecznej". Nie wzięło się to znikąd. Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję "logiki". Mój komentarz zgodny jest z wypowiedzią pana Wojciecha z czego wynika, że po prostu przyjmuje Pan to co Panu pasuje, a nie to co logiczne. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie zgadzam się z poglądami pana Grzegorza natomiast pełna zgoda z komentarzem pana Wojciecha. Brutalnie mówiąc obecne akcje pomocowe produkują nam imigrantów miast leczyć i naprawiać systemy zarządzania biednych i zacofanych organizmów państwowych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że w w tzw III świecie jest nędza nie jest efektem naszych działań, lecz przede wszystkim tamtejszej mentalności, w której nie ma miejsca na solidarność, wzajemne poszanowanie i współpracę, tylko wszystko opiera się o wspólnotę interesów i zasadę "silniejszy zwycięża".

Nie bez powodu w takich krajach na ogół są dyktatury, ich przywódcy opływają w luksusy, a reszta żyje w nędzy takiej, że z dobrego serca kraje zachodnie wysyłają im pomoc i żywność.
Te kraje w ogóle by jej nie potrzebowały gdyby były normalnie zarządzane, ale tam na miejscu nikomu na tym w ogóle nie zależy.
Tym głodującym milionom też wcale na tym nie zależy. Oni chcą mieć co jeść i najchętniej obalili by rząd zajmując jego miejsce, zdobyte bogactwa zatrzymali dla siebie i reszty klanu/sojuszników, a reszta państwa dalej by sobie głodowała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki stan rzeczy jest normą na planecie Ziemia od zarania dziejów. Społeczność ludzka od zawsze charakteryzowała się silnym zróżnicowaniem w zakresie dostępu do zasobów. Sprawiedliwość społeczna była i jest pustym hasłem, bo światem rządzi pieniądz. Apele WHO nic nowego nie wniosą, bo NIKT nie jest tak naprawdę zainteresowany losem biednych.
Paradoksem jest, że tak zwany III Świat miał się lepiej za czasów kolonialnych niż obecnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.