Facebook Google+ Twitter

(Nie)szczęśliwego Nowego Roku?!

W ciągu kolejnych 365 dni z mapy Polski zniknie miejscowość o nazwie Pcim. Wyobraźcie sobie teraz 40 kilometrów kwadratowych powierzchni zamieszkałej przez 4900 mieszkańców, którzy "wyparowują" na zawsze. Wioska staje się pusta.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Fajerwerki_Golczewo.jpgIdzie rok 2009. Czy tego chcemy czy nie, właśnie w ciągu tych kolejnych 365 dni z mapy Polski zniknie miejscowość o nazwie Pcim. Kto już słyszał o tej wiosce, to dobrze, kto nie, niech sobie wyobrazi teraz 40 kilometrów kwadratowych powierzchni zamieszkałej przez 4900 mieszkańców, którzy tylko w ciągu najbliższego roku "wyparowują" na zawsze. Wioska staje się pusta. Domy na zawsze opuszczone. Tylko wiatr rozwiewa tu i ówdzie śmieci. Jadąc przez wioskę nie słyszymy nic. Głucha cisza. Okazuje się, że wszyscy zginęli.

Powyższy opis nie jest sceną z filmu katastroficznego „Made in Poland”, ani tym bardziej błyskotliwą przepowiednią w stylu Nostradamusa. To tragiczne wyobrażenie tego, co każdego roku dzieje się z blisko 5
tysiącami ludzi. Wszyscy oni giną na polskich drogach. Na wykresach to tylko statystyka (o której z rozbrajającą szczerością Józef Stalin mówił: „Śmierć jednego człowieka to tragedia. Śmierć milionów to statystyka”), a w obrębie naszego kraju wszystkie te ludzkie tragedie są rozproszone i być może dlatego nikt zdaje się ich nie dostrzegać. Dalej, pomimo apeli rozwalamy się na drogach i co roku fundujemy sobie taki mały Czarnobyl w jednej z tysięcy polskich wiosek. Policja swoje, kierowcy swoje. Jak zawsze.

To był pierwszy aspekt nadchodzącego Nowego Roku. Teraz kolejny.

Według danych Polskiej Akcji Humanitarnej w ciągu jednego dnia z powodu braku wody umiera 6 tys. osób. Pozwolę sobie specjalnie dla niedowiarków zmniejszyć tą smutną liczbę do tysiąca. Więc pomnóżmy 1000 razy 365 dni. Otrzymamy 365 tys. zgonów w ciągu roku tylko z powodu braku wody, która u nas leje się strumieniami i hektolitrami. To kolejny mały "armagedon", który spotyka świat co roku. Takich przykładów można podać więcej. My ich nie widzimy, nie dostrzegamy. Ktoś powie: naturalna selekcja.

I teraz pytanie, po co coś tak niemiłego uzmysławiać ludziom na końcu starego i początku nowego roku? A po to, żebyśmy gdy będziemy życzyli sobie „szczęśliwego nowego roku”, zastanowili się nad tym, co zrobić byśmy kolejnego roku doczekali w jednym kawałku i nie pozbawili życia innych. Uzmysłówmy sobie w końcu ilu ludzi nie doczeka kolejnego „Happy New Year” i to nie dlatego, że wybuchła wojna i ktoś ich rozstrzelał. Po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu o nie właściwej porze lub po prostu nikt im nie pomógł, a kolejne litry wody (zamiast do umierających z pragnienia ludzi) popłynęły podczas sylwestrowego golenia w kanał, przez niezakręcony kurek…

Ktoś powie o mnie: „walnięty idealista, przecież to niemożliwe, by nagle nikt nie zginął na drodze i nikt nie umarł z pragnienia”. Ja bym to nazwał idealizmem realnym wybitnie optymistycznym. Szczęśliwie urodziłem się optymistą i nie poprzestanę tylko na powyższej tragicznej wizji. Dla równowagi podam. W 2009 roku powstanie w Polsce blisko 400 tysięczne miasto nowo narodzonych dzieci! Urealniając - to będzie taka kolejna Bydgoszcz albo Lublin, tylko że pełna niemowlaków.
…I od razu lepiej…
Pozostaje mi teraz życzyć wszystkim - naprawdę Szczęśliwego Nowego Roku !

***
Pcim - wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie myślenickim, w gminie Pcim. Miejscowość jest siedzibą władz gminy Pcim. Przez Pcim przechodzi łącząca Kraków z Zakopanem droga krajowa nr 7 (fragment międzynarodowej trasy E77 i drogi ekspresowej S7), stanowiąca na tym odcinku część zakopianki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.03.2009 22:37

A ja na dwoje babka wróżyła dlatego oceny nie wystawię :)
na +
za samo poruszenie tematu jak najbardziej ważnego lecz
na -
za jednostronne patrzenie na tę kwestię

otóż drogi buduje się tak samo jak projektuje się samochody po to żeby szybciej dojechać w określone miejsce, jeśli pojawia się szybkość wraz z zerową jakością zarówno starych jak i zupełnie nowych dróg to nieubłaganie zwiększa się ryzyko tylko co z tego?? ryzyko zawsze i wszędzie było dobre bo tylko dzięki ryzyku mógł się pojawić zysk ryzykiem jest każda decyzja jedna kończy się śmiercią inna narodzinami taki jest świat i takie są jego zasady.
Oczywiście nie mam zamiaru w żaden sposób usprawiedliwiać jazdy przy 3 promilach zakończonej 2 zwłokami czy też wyścigów na osiedlowych drogach (z braku innych miejsc) jednak z założenia nawet samo życie jest ogólnie mocno szkodliwe dla zdrowia gdyż z założenia kończy się śmiercią i czego byśmy w różnych dziedzinach nie osiągnęli to do tej myśli trzeba się przyzwyczaić że ludzie umierają i umierać będą czasem z choroby czasem ze starości a czasem w wypadku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzięki Łukasz :) No Piotr chyba nie zrozumiał. Zdarza się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, czy zrozumiałeś o co chodzi?
Ja daje plusa, dla równowagi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, Pcim nie zniknie. Mieszkańcy, wbrew zajawce, nie "wyparują". Akurat w tamtej okolicy nie przewiduję ani dużej katastrofy ekologicznej, ani wojny, ani nawet setek TIR-ów uderzających w kolejne budynki. Za to niezbyt szczęśliwe stwierdzenie, przepraszam, minus (-).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.