Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20489 miejsce

Nietoperze z Pustelni św. Jana z Dukli ocaliły budowlę

Kilka kilometrów na południe od Dukli, na wzgórzu Zaśpit, znajduje się Pustelnia św. Jana z Dukli. To miejsce magiczne. Z niewielką neogotycka kaplicą, domem pustelnika i cudownym źródełkiem.

Trochę historii

Jak głosi legenda tu prowadził pustelnicze życie święty Jan z Dukli. Okres spędzony na łonie natury poprzedził jego późniejsze klasztorne życie. Święty Jan wstąpił do Zakonu oo. Franciszkanów, który zmienił po 25 latach na zakon Bernardynów. Dożył sędziwego wieku.  / Fot. Jolanta WęgielUmarł w 1484 roku we Lwowie, gdzie został pochowany. Niemal od razu jego grób stał się miejscem licznych pielgrzymek, a wielki rozgłos przyniosły mu otrzymane za jego wstawiennictwem łaski.

Obecna kaplica, wzniesiona z początkiem XX-go wieku jest trzecią świątynią w historii Pustelni. Pierwsza budowla powstała dzięki fundatorce Marii Amelii – ówczesnej właścicielce Dukli. To jej w czasie snu objawił się św. Jan i nakazał postawić na wzgórzu kościółek. Niestety świątynię tę zniszczył pożar. W jej miejsce powstała kolejna drewniana, która w latach 1906-1908 została zastąpiona do dzisiaj istniejącą murowaną.

Niebezpieczeństwa czyhają

Kilkanaście lat temu nad Pustelnię „zawiły czarne chmury”. Powstało tu duże osuwisko ziemne,
które zagrażało zawaleniem świątyni i cudownego źródełka. Na szczęście w porę znalazły się fundusze, które pozwoliły na zabezpieczenie osuwiska. Ledwo rozwiązano ten problemem, a już na horyzoncie pojawiło się nowe niebezpieczeństwo w postaci fatalnego stanu dachu świątyni. Oto jak je odkryto.  / Fot. Jolanta Węgiel

W 2003 r w ramach poszukiwań stanowisk letnich nietoperzy, grupa przyrodników trafiła do Pustelni. Od razu zaobserwowała w pobliżu kościoła dużą liczbę latających nietoperzy. Wysnuto wniosek, że kolonia rozrodcza znajduje się na strychu świątyni. Aby stwierdzić ile i jakie nietoperze zamieszkują poddasze trzeba było się tam dostać. Nie było to proste ponieważ budowniczowie kaplicy nie przewidzieli potrzeby, udostępnienia strychu. Jedyna możliwa droga, wiodła przez dwa okrągłe małe okienka znajdujące się na znacznej wysokości. Po wejściu na strych chiropterolodzy (badacze nietoperzy) odkryli obecność dużych kolonii rozrodczych nietoperzy: podkowca małego i nocka dużego. Kolonia podkowca małego liczyła ponad 100 osobników.

Nie było to proste ponieważ budowniczowie kaplicy nie przewidzieli potrzeby, udostępnienia strychu. Jedyna możliwa droga, wiodła przez dwa okrągłe małe okienka znajdujące się na znacznej wysokości. / Fot. Rafał SzkudlarekOgromna radość ze znalezienia ssaków mieszała się z przykrym odkryciem prawdy o fatalnym stanie dachu świątyni. Przeciekający w wielu miejscach dach stawał się realnym zagrożeniem zarówno dla świątyni jak i nietoperzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Znam to miejsce. Nie myślałem, że znajduje się tu znaczna kolonia nietoperzy. Cieszę się, że udało się naprawić przeciekający dach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.