Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37687 miejsce

Nieuczciwy start w niepodległe 20-lecie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-05-31 18:02

Wielkie zwycięstwo, które Solidarność odniosła w 1989 r., było w znacznym stopniu efektem propagandowej manipulacji.

Dopóty więc główni autorzy transformacji i wspieracze obozu reform, nie powiedzą ludziom: „Przepraszamy! W kampanii wyborczej w 1989 r.
kłamaliśmy, obiecując rzeczy niemożliwe i wyłudzając wasze poparcie dla działań, które - gdyby były szczerze opisane - mogłyby być dla was nie do przyjęcia”, dopóki nie będzie można mówić o uczciwości w naszym życiu społecznym.

Komuna wbrew pozorom przedłużyła Polakom młodość. Pozwalała beztrosko imprezować i układać idealistyczne plany naprawy Rzeczypospolitej. Nikt do końca nie odpowiadał za swoje życie. Ludzie mieli dużo czasu na rozrywki, picie wódki, przyjaźnie, słuchanie muzyki, chyba nawet częściej czytali książki...

Przeciętny Polak miał za komuny o wiele większy krąg przyjaciół i znajomych niż obecnie. Teraz młodzi ludzie przedkładają pracę nad imprezowanie – w poprzednim ustroju wydawało się to wręcz sprzeczne z naturą. Tylko zwolennicy reżymu lub życiowe niedorajdy, mogły za komuny uchodzić za ludzi zapracowanych bez szkody dla swojego wizerunku. Resztę, która chciała być normalna, obowiązywał luz blues.

Czy ludzie byli szczęśliwsi? Narzekanie było naszym narodowym sportem, ale psychicznie wielu ludzi czuło się zdrowiej. Mniej było wykluczonych, rencistów pacjentów przychodni zdrowia psychicznego... Było więcej solidarności i bezpośrednich kontaktów między ludźmi. Konkurencja i rywalizacja na śmierć i życie okazały się na dłuższą metę wrogiem życia rodzinnego, koleżeństwa, a nawet przyjaźni.

Co najbardziej przeszkadzało młodym ludziom w czasie komuny?

Mnie osobiście jej schyłkowość, która paradoksalnie czyniła ją zarazem najbardziej znośną. Takie rzeczy jak złagodzenie cenzury, dość łagodne kary za działalność opozycyjną, większe otwarcie na Zachód – pojawiły się równocześnie z kryzysem gospodarczym.

Im bardziej komunizm bankrutował gospodarczo, tym łagodniej sobie poczynał z niezadowolonymi. Dawało to oczywiście większe szanse na rozwój osobisty, ale i przygnębiało. Dług zagraniczny powiększał się, zastój w przedsiębiorstwach był widoczny gołym okiem, wstrzymano wiele inwestycji. Postępował zarazem wyścig zbrojeń.

Katastrofizm zapanował w sztuce a nawet w rozrywce. Prywatki, imprezy, ciężkie picia były czymś w rodzaju zabawy na Titanicu. Do Polski coraz szerszym strumieniem napływały narkotyki, przybyło kontestatorów, robiło się coraz dusznej, ciaśniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Witam!
Ja byłem zwolennikiem przemian, ale nie byłem zwolennikiem sposobu ich przeprowadzania. Z natury jestem rozważny i nic nie robię pochopnie. Dlatego gwałtowność przemian i to tak wielce radykalnych, mnie przerażała. Pamiętałem przysłowie: Co nagle to po diable. Sam, zaś mawiałem, że udane skoki, to tylko te w przepaść. Historia dawała przykłady na poparcie tej tezy. Wszystkie rewolucje przynosiły szkody, często nie odwracalne. A nasza transformacja nazywana jest Bezkrwawą Rewolucją. Mnie zastanawiało, jeszcze ogromne zaangażowanie w nasze przemiany kapitalistycznych państw zachodnich. Nie mogłem uwierzyć w ich bezinteresowność. Swego czasu, na wiecu załogi dużego zakładu w którym pracowałem, wypowiedziałem dręczące mnie obawy w ten sposób: Ludzie! Czy wy uważacie, że "Zachód" z dnia na dzień zmieni wam stare procesy technologiczne, na nowoczesne, czy z dnia na dzień wymieni wam stary park maszynowy, na nowy? Zastanówcie się. To wszystko następuje za szybko. W odpowiedzi na swoje uwagi usłyszałem: ty komuchu, wynoś się. Wyniosłem się. Dzisiaj po tym zakładzie nie ma śladu. A bywały czasy, że zatrudniał i dwa tysiące pracowników.
W dzisiejszej rzeczywistości nie mogę pogodzić się z nierównością wobec prawa i z samymi prawami rządzącymi sferą gospodarczą. Mój sprzeciw dotyczy przede wszystkim tzw. Spółek z Ograniczoną Opowiedzialnością i Udziału Przedsiębiorstw w Giełdzie Papierów Wartościowych. W sferze społecznej, mój sprzeciw dotyczy zwalniania z aresztu za kaucję. Uważam, że każdy obywatel powinien w pełni za swoje czyny odpowiadać, bez względu na formę działalności gospodarczej. Odnośnie giełdy - to pieniądze od których uzależniony jest los załogi firmy, nie powinny być używanedo gry hazardowej. Bo jak by nie patrzył Giełda to hazard. Jeśli chodzi o kaucję, to dlaczego ten co za mało ukradł ma być gorzej traktowany od tego co nakradł dużo. Do tego bym dodał jeszcze jawność gospodarczą.
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.