Facebook Google+ Twitter

"Nieugięty" trzyma w napięciu

"To jest moja historia: historia dobrego, złego i brzydkiego. Nie każdemu przypadnie do gustu" (Sam Millar)

 / Fot. Okładka książkiOsobista relacja Sama Millara z okresu dojrzewania i wchodzenia do nacjonalistycznego ruchu przeciwników brytyjskiej okupacji nie jest zwykłym pamiętnikiem podzielonym chronologicznie na rozdziały. Jest to pełna cytatów, szczera do bólu spowiedź człowieka świadomego popełnionych błędów, ale i przeznaczenia.

Syn protestanta i katoliczki nie miał łatwego życia i szczęśliwego dzieciństwa. Mimo niesprzyjających warunków, chłonął jak gąbka dziedzictwo kultury brytyjskiej i rodzimych poetów, których fragmenty twórczości zdobią kolejne odsłony osobistej historii życia.

"Nieugięty" Sama Millara , to polska wersja tytułu, który w oryginale brzmi:"On the Brinks". Większość czytelników zainteresuje przede wszystkim relacja z zuchwałego napadu i to, co się stało z resztą pieniędzy, których FBI nigdy nie odzyskała. Człowiek, któremu udało się przechytrzyć policję i amerykański aparat sprawiedliwości jest kimś niezwykłym dla tysięcy złodziejaszków. Tymczasem Millar poświęca tylko połowę książki na ten fascynujący, kryminalny wątek napadu.

Dramatyczny opis własnych przeżyć, bezzasadnego aresztowania i równie surowego, niesprawiedliwego, politycznego wyroku uzasadnia twierdzenie, że Wielka Brytania sprowokowała na własne życzenie gwałtowną reakcję irlandzkich patriotów. Sam uczestniczył w zbiorowych protestach i głodówkach, odmawiając przywdziania więziennych kombinezonów, a przez to musiał cierpieć głód i poniżenie.

Przywołując ten ciężki okres, nie traci jednak właściwego dystansu i czarnego poczucia humoru: "Po operacji na nerki przedstawiono mnie Morfeuszowi, bogowi snu. Przychodził co wieczór w strzykawce z igłą, niesiony przez stu- kilową kobietę, która bez trudu pobiłaby najlepszego rosyjskiego zapaśnika. Przychodziła co wieczór, przewracając mnie jak szmacianą lalkę, wbijała mi igłę w udo, ignorując świeże szwy, które ciągnęły się od brzucha do kręgosłupa, przypominając mapę Chile."

"Dworzec ZOO" Davida Downinga

"Niedżwiedż Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa"

Podróż w czasie przez berlińskie wrota

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.