Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3519 miejsce

Nieważne jaka będzie Polska?

Nie ważne, czy Polska będzie biedna czy bogata ważne, żeby była katolicka, to słowa H. Goryszewskiego, wicepremiera w rządzie H. Suchockiej. Kościół podejmuje liczne wysiłki aby tak się stało, przy milczącej zgodzie odpowiednich władz.

Anonimowi studenci Akademii Podlaskiej w Siedlcach w liście protestacyjnym opublikowanym przez "Przegląd" piszą: "Uczelnia przyjmuje coraz więcej księży jako nauczycieli akademickich, którzy indoktrynują nas podczas zajęć (ćwiczenia, wykłady, seminaria) Chcemy świeckich wykładów i studiowania nowoczesnych zagadnień. Dość pseudonaukowców w sutannach, narzucających nam swoje katolickie spojrzenie Kler katolicki od wieków hamował rozwój nauki. Przekazywanie wiadomości za pomocą Biblii cofa poziom nauczania na Akademii Podlaskiej do ciemnogrodu" (Polityka nr 31(2767) z 31.07.2010).

Próbowano już młodemu pokoleniu przypisać tożsamość Pokolenia JP2. Ale nie udało się. Mam nadzieję, że w Akademii Podlaskiej władze poradzą sobie z tym problemem, mając tak wyraźne sygnały o naukowej dewiacji w przybytku wiedzy.

"Przymus szkolny to potworność... Nauki przyrodnicze i literatura podkopują spokój ludzkości, wydzierają łaskę Boga i żywot wieczny. Nauczyciel duchowny będzie lepszy niż świecki. W seminariach nauczycielskich powinni kandydatów mniej uczyć. Kandydat z miernym uzdolnieniem będzie najlepszym nauczycielem". Takie są już XX-wieczne kontynuacje nauk osławionego księdza Baki. W poglądach nowej przewodniej siły narodu w XXI wieku także jak widać, nic się nie zmieniło.

Każde dziecko szkolne już wie, że od kosmosu dzieli je zaledwie 100 km. Tymczasem miliony dorosłych wierzą w biblijne bajki i padają na kolana przed funkcjonariuszami religii, niedouczonymi, często zaburzonymi, a prawie zawsze pazernymi materialnie. Tak też zachowuje się duża część ludzi z dyplomami i tytułami, nawet profesorskimi. Jak to wyjaśnić?

Czyżby zapewniali sobie spokój w pracy i w domu przy nabożnych małżonku i teściach? Są to wówczas praktyczne źródła konformizmu wobec agresywnego polskiego klerykalizmu.
Ale, jak widzę, u wielu młodych uczonych jest już najczęściej inaczej. U części motywacje religijne są głębsze i prawdziwie duchowe przy uwzględnieniu faktu, że istota uczuć i przekonań religijnych niewiele ma wspólnego z naukowym uproszczonym rozumieniem świata.

Dla intelektualistów najwyższej klasy dusza ma znaczenie oksfordzkie: to siła intelektualna lub duchowa, wysoki rozwój zdolności umysłowych, a także głęboka uczuciowość i wrażliwość na cały świat, także wrażliwość artystyczna i kreatywność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

Panie Adamie, czy lepiej być bez...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzato, właśnie o to chodzi. Polska BYŁA tolerancyjna, niektórzy księża w pewnym okresie BYLI pionierami nauki itd. A całość jaka jest każdy widzi...Żadne manipulacje faktem, że nic nie szkodziło i nie szkodzi Polsce tak jak katolicyzm w praktycznie każdej realnej ( nie kłamliwie i obłudnie) głoszonej postaci. A wyjątki potwierdzają regułę: kraj rozwijał się nie dzięki wprowadzonemu ogniem i mieczem chrześcijaństwu, lecz mimo jego istnienia w patologicznej formie. Dlatego sporo prawych ludzi wierzących zdecydowaniem mówi o sobie, że są prawdziwymi chrześcijanami i nic nie mają nic wspólnego z katolicyzmem, którego centralę stanowi watykańska mafia i jej funkcjonariusze przebrani w czarne sukienki.
Nie ma tolerancji, pewnie dlatego studenci z Siedlec złożyli protest anonimowy. Kto się z tym nie zetknął bezpośrednio, to pewnie nie uwierzy, że autorytarnej władzy kleru i prawicy coraz częściej trzeba się bać. A już na pewno nie wolno zagrożenia bagatelizować i uznawać że konstytucyjne prawa wystarczająco nas wszystkich chronią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska była tolerancyjna , ale teraz nie jest:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ Pan jest pretensjonalny, panie Robercie :)
Panie Mieczysławie, fajnie, że przyznał Pan rację, że Polska była promotorem idei tolerancji religijnej.
Tak samo księża byli pionierami oświaty w Polsce. To nie ideologia, tylko fakty (mam nadzieję, że czytuje Pan "Fakty i mity", więc rozumie Pan, czy się te dwie rzeczy od siebie różnią).

Komentarz został ukrytyrozwiń

> To ostatecznie przygwoździło kierunek rozwoju Państwa.
Co więcej: utrwaliło. Wzmocniło te organizacyjne formy kierowania, które niszczą naród i państwo w jego mentalności i siłach wytwórczych. Wyraźnie trwa to już od XVI wieku pod znakiem krzyża i poddaństwa wobec Watykanu. Ten ostatni szkodził Polsce jak tylko mógł, np potępiając powstania i walkę o niepodległość, niektórzy biskupi mieli większe dobra niż skarb państwa i jeszcze uciekali się do zbrodniczej płatnej zdrady. Co za czarna niewdzięczność. Z taką zwykle spotyka się prymitywny serwilizm klienteli. Nasi politycy dopiero niedawno przekonali się o tym w stosunkach z USA.
Zachód uwolnił się od takich zależności między koroną i tiarą, ale za cenę strasznej wojny 30-letniej, kiedy to w wojnach religijnych w wielu miastach europejskich krew płynęła rynsztokami. Zwycięzcy protestanci zamiast poniżania człowieka prym nadawali jego dobru i doczesnemu szczęściu oraz kultowi pracy, która mogła zapewnić to dobro bez oczekiwania na obiecywaną nagrodę w zaświatach.

Przy okazji zainteresowanych zapraszam do ponownej lektury arta, który uzupełniłem o próbę odpowiedzi na pytania: dlaczego nawet wybitni uczeni uznają chorą religię i na czym polega oxfordzka duchowość?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, kiedy była tu wielokulturowość i tolerancja to Polska coś znaczyła. Jednak nie trwało to długo; i zginęła. Zaborcy chcąc prztrwać bardzo szybko doprowadzili do sekularyzacji. Nasza Najaśniejsza Rzaczpospolita zdecydowała się po raz kolejny na nadania dla kościoła. A Biskup Pieronek, mówi, że skoro tak zadecydowało Państwo, to cóż Kościół miał począć? :) Tylko, że tak naprawdę to nie jest śmieszne. Uważam, że potrzebna jest niezwłoczna konfiskata, gdyż nadania odbywały sie i wciąż odbywają (strona kościelna liczy jeszcze na ok. 200 nadań) bez sądu, na zasadzie administracyjnych decyzji, często w sposób oszukańczy (sam znam taki przypadek z terenu Warszawy i okolicy). Niestety dotychczas niewiele udało się zbudować. Raczej wciąż żyjemy na krechę. Mamienie społeczeństwa dobrobytem i rozwojem zaczyna się samo ośmieszać: własnie Premier z tęgą miną oznajmił o podniesieniu podatków. Zwykle tak bywa, gdy mami się maluczkich, równiez przy pomocy religijnych frazesów, oskubując ich jednocześnie. Kraj jeszcze dycha tylko dzięki wsparciu UE i pomocy rodaków z zagranicy. Policzcie, jak by kraj wyglądał, gdyby nie ta pomoc? Ale szabelką będziemy potrząchać do końca a w drugim ręku krzyż trzymać - jak kaganek nowej cywilizacji i wiary.
A Suchocka sama niczego nie wymyśliła :). Ale zasługi ma, jak ten co z drabiny spadał wbijając gwóźdź w ścianę sejmową (T.Wójcik). To ostatecznie przygwoździło kierunek rozwoju Państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, to się nazywa postawienie kropki nad i !

> Polska była pierwszym promotorem idei tolerancji w Europie, więc i na świecie. Panie Adamie, właśnie: BYŁA. Więc kto tu się kompromituje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, bezprawne, pozakonstytucyjne posunięcie Suchockiej ustawiło Polskę na długo w pozycji petenta KK - i to w czasie, kiedy najbardziej sklerykalizowane kraje juz sie z tego wyzwoliły.
Adamie - jest zasada ustanowiona przez Jezusa " co boskiego bogu, co cesarskiego-cesarzowi".
Ta zasada jest w Polsce gwałcona przez obie strony: przez KK, organizacje pazerną na władzę i dobra materialne, oraz przez skundlonych polityków, z ktorych żaden nie ma odwagi egzekweowac pozycji i władzy państwa tam, gdzie KK wyciąga łapę po jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic takiego nie robię. Wręcz przeciwnie - kiedy w innych krajach wyżynano wszystkich innowierców, w Polsce była względna tolerancja. Polska była pierwszym promotorem idei tolerancji w Europie, więc i na świecie. Tolerancji wyznaniowej właśnie.

Skompromitowaliście się komentarzami pod tym tekstem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, stawianie znaku równości pomiędzy słowami Polak=katolik=patriota, jest i nieuprawnione i niebezpieczne. Kościół właśnie zawłaszcza sobie prawo do takiego pojmowania rzeczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.