Pozycja materiału w rankingach:
Nie żyją tak jak większość par w naszym społeczeństwie. Swobodnie mogą czuć się wyłącznie we własnych mieszkaniach. Tam jest bliskość, intymność, pocałunki i seks oraz troski dnia codziennego. Na ulicy, w pracy to wciąż ja i on.
Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.09)
Wiek: 25 | Miejscowość: Niegowonice | Kraj: Polska
O mnie: Nie do zniesienia :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
zyx 01.05.2012 02:06
a ja powiem tak:
99.9% społeczeństwa ma na wymioty gdy widzi parę homosiów w miłosnym uścisku
99.9% społeczeństwa nie chce, żeby ci chorzy ludzie mogli adoptować a zarazem niszczyć maleńkie dzieci (bo coż może wyrosnąć z dziecka, dla którego PAN i PAN to rodzina...)
99.9% z nas tego nie akceptuje i wypisujcie sobie co chcecie
0,01 - pedały
Magda A. 21.10.2010 07:32
blog na temat
http://polskalesba.blog.onet.pl/
Autor usunął profil 12.01.2010 17:04
Marto
Która z osób wyznających dany system wartości nie traktuje jego zasad wybiórczo. Takich ja nie znam.
Rozumiem, że nie tylko osoby wierzące, ale też katolicy mają prawo do demonstrowania i propagowania swych racji. Z tego względu, że w podtytułach artykułu Mateusza nie ma odniesienia do Kościoła Katolickiego, więc nie będę drążył tego dalej. A wnioski z artykułu można sobie wybrać dowolne. Widocznie taka ludzka potrzeba.
Marta Jenner 12.01.2010 14:25
"Jeśli Nasi rodacy odwołują się do tzw. dogmatów chrześcijańskich, to może stwierdzili, że panujące w przestzreni ideowej też inne dogmaty (np.postępowe), które ich ograniczają i z ich punktu widzenia jest korzystniej przyjać i posługiwac się dogmatami chrześcijańskimi. Mają do tego prawo."
Witku, nie zrozumieliśmy się. Ja też jestem za różnorodnością poglądów, w tym za prawem osób wierzących do demonstrowania i propagowania swoich racji. Zwracam tylko uwagę, że dogmaty chrześcijańskie i relatywizm wykluczają się nawzajem - nie można podpinać się pod Kościół Katolicki i jednocześnie traktować je wybiórczo. Mogę nazywać się osobą wierząca, ale katoliczką już nie - to byłoby nieuczciwe.
Marcin Stanowiec 12.01.2010 13:52
Ula, bo pies jest pogrzebany zupełnie gdzie indziej. (Przepraszam za górnolotne porównanie). Młodzi ludzie - być może jak nasz autor - mają problemy sami z sobą. Też mi nie wolno ujawniać wielu zachowań. W trakcie podróży po emiratach trzeba unikać intymnych gestów - to dotyczy heteroseksualnych. Da się przeżyć. Jeśli człowiek jest szczęśliwy i wewnętrznie poukładany to żadne przeciwności nie popsują mu humoru.
I zupełnie szczerze: naprawdę sobą jestem po powrocie z pracy, gdy zdejmę buty i skarpety. Taki mój los, muszę udawać sztywniaka.
Autor usunął profil 12.01.2010 13:48
Marcinie
Niech będzie w imię równości. Lepiej to brzmi.
Marto
Zauważyłem również, a to nie trudno zauważyć przez Innych obserwatorów , że duza częśc Polaków podszywa sie także pod postępowców, usługowych kosmopolitów, zadziornych relatywistów itd. I taka persepektywa jest kolorowa. I dobrze. Redukcjonizm poznawczy z reguły szkodzi obserwatorom, którzy go stosują bezkrytycznie.
Moje zdanie "Nic mi nie wiadomo....", o ile mi wiadomo było znacznie dłuższe, ale wybrałaś Marto skróconą wersję. Wcale się nie dziwię-mniejszy wysiłek.
Jeśli Nasi rodacy odwołują się do tzw. dogmatów chrześcijańskich, to może stwierdzili, że panujące w przestzreni ideowej też inne dogmaty (np.postępowe), które ich ograniczają i z ich punktu widzenia jest korzystniej przyjać i posługiwac się dogmatami chrześcijańskimi. Mają do tego prawo. Idei i ideologii jest tak mnóstwo, że starczy ich dla każdego, choć nie one przynoszą praktyczne korzyści (gospodarka,technologie itd.)
Urszula Michałowska 12.01.2010 13:35
Nikt nie zabrania mężczyznom, ani kobietom kochać "inaczej". Jeszcze nie słyszłałam wypowiedzi : "zabraniamy wam tego robić", ale nie narzucajcie się nam, którzy wg przyjętych norm moralnych kochamy normalnie-normalnych. My się nie narzucamy. Jeżeli chłopak z dziewczyną się całują w centrum miasta to też ludzie kiwają głowami i mówią: oj nie ładnie to tak. Takie normy w społeczne przyjeliśmy i wypada je szanować. Ot tak po prostu dla dobrego smaku.
Marta Jenner 12.01.2010 13:28
"Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Polska była konserwatywna czy prokatolicka"
Witoldzie, sęk w tym, że naprawdę wielu naszych rodaków podszywa się pod konserwatystów i katolików, chętnie posługując się argumentami odwołującymi się do dogmatów chrześcijańskich, utożsamiając przy tym lex naturalis z lex dei. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że w ich interpretacji prawo to nierzadko działa wybiórczo - obejmuje homoseksualistów, ale dziwnym trafem nie dotyczy wolnych związków heteroseksualnych i rozwodów.
Marcin Stanowiec 12.01.2010 13:22
Raczej równości, niż sprawiedliwości. Bo sprawiedliwość oddaje każdemu to co mu się należy. Nie mam wątpliwości, że przywileje małżonków są przez nich ciężko zapracowane.
Jeśli chodzi o pozostałą część artykułu, to uważam, że zmiana nastawienia do homoseksualizmu możliwa byłaby wtedy, gdybyśmy przestali być heteronormatywni. Wszystko - nie bez powodu - jest ustawione tak, aby podtrzymywać relacje heteroseksualne.
Co zaś do uprzedzeń. Nie mam ich - pomimo nieciekawych statystyk na temat homoseksualistów. Faktem jest natomiast, że trudności w relacjach hetero-homo się pojawiają, to jakby dwa różne światy.
Autor usunął profil 12.01.2010 11:00
W imię sprawiedliwości społecznej i docenienia faktu, że każdy Obywatel RP ma prawo do demonstrancji ulicznej, to takie prawa należą sie również: biseksualistom, zwolennikom promiskuityzmu (jednak to pod kontrolą), miłości greckiej, hiszpańskiej, zwolennikom stylu czyhajacej ośmiornicy w seksie itd. Pełny przegląd zachowań seksualnych a nie tylko propozycja jednej i tej samej grupy, aż do znudzenia. Niech termin poly -love....
Niestety nie wszędzie uda się wejść, a już tym bardziej do sypialni. I po co? Chociaż jestem ciekawy, ile szkła rozbito w sypialniach podczas, no powiedzmy, gwałtownyych ruchów frykcyjnych (a mogłem to inaczej nazwać-aaaa)
Za artykuł nie daję nic. Zbytnie uogólnienia. Od grupki troglodytów z pałkami lub kastetami można oberwać nawet wtedy kiedy idzie się z książka pod pachą w parku, kiedy zapuściło się „artystycznie wyglądającą brodę, kiedy idzie się w ekstra obuwiu, kiedy się wysławia z zachowaniem reguł poprawnej polszczyzny. Mogą w każdej chwili obić. Nie muszą, ale to robia czasami. A niektóre starsze babcie zrugaja Cie, jeśli ustąpisz Im miejsca w MPK, tramwaju, samolocie (stop, tam tego nie wolno robić-nie ma zamiany miejsc, bo panuje porządek-zagalopowałem się z tym przykładem samolotu)
Prawdziwie dyskryminowanymi osobami są: osoby chude, grube, brzydkie.
Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Polska była konserwatywna czy prokatolicka, bo to stereotyp, lecz bliżej jest mi do takiej sytuacji, w której Polacy wyrażają swe poglądy i w duchu konserwatywnym, prokatolickim, w duchu postępowym, czy zgodnie z obowiązującym kanonem relatywizmu kulturowego.
Wolę barwną paletę, niż dyktat jednego koloru.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)