Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13340 miejsce

Nieważne kogo, ale ważne jak kochasz

Nie żyją tak jak większość par w naszym społeczeństwie. Swobodnie mogą czuć się wyłącznie we własnych mieszkaniach. Tam jest bliskość, intymność, pocałunki i seks oraz troski dnia codziennego. Na ulicy, w pracy to wciąż ja i on.

Mniejszości seksualne nie mają łatwego życia w społeczeństwie. Oczywiście wszystko zależy od kraju, w jakim żyją. W jednym kraju za homoseksualizm każe się śmiercią, w innym skazuje się na długie lata więzienia, a w jeszcze innym rząd zapewnia pewne prawa. Co innego reakcja społeczeństwa. Mimo że mniejszości seksualne mają swoje prawa, to i tak w konfrontacji z brutalną rzeczywistością czeka je mocny kopniak. Odrzucenie ze strony rodziny, nietolerancja w pracy, nieustanne epitety „ciota”, „pedał” czy „lesba”, ograniczenia prawne, to najczęściej spotykane reakcje. Nic dziwnego, że strach się przyznać - jestem kochającym inaczej.

Rodzina


Tu bywa różnie. Jedni rodzice odsuwają się od swoich homoseksualnych dzieci. Próbują zapomnieć o ich istnieniu. Zrywają z nimi kontakt. To kara za brak akceptacji ich sposobu na życie. Inni, po wielu tygodniach zastanawiania się na rodzicielską porażką, starają się przetrawić taką informację. Ale dla pewności próbują wysłać syna lub córkę do psychiatry, by lekarz ich wyleczył. Przecież to na pewno choroba! Jeszcze inni przyjmują ten fakt do wiadomości. Godzą się z myślą, że wnuków nie będzie. Starają się zrozumieć i zaakceptować. Bywają też oparciem.

Praca


Tutaj lepiej się nie wychylać. Nigdy nie wiesz kim jest twój szef lub kolega zza biurka. Jeśli kolega jest jakimś zagorzałym homofonem, to możesz się spodziewać, że na następny dzień odgrodzi wasze biurka murem z cegieł. Przestanie z tobą wychodzić na papierosa bo przecież jesteś pedałem a on stuprocentowym samcem! Na pewno masz HIV i choroby weneryczne! Najchętniej zbudowałby getto dla takich jak ty lub wysłał wagonem do Oświęcimia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

zyx
  • zyx
  • 01.05.2012 02:06

a ja powiem tak:

99.9% społeczeństwa ma na wymioty gdy widzi parę homosiów w miłosnym uścisku
99.9% społeczeństwa nie chce, żeby ci chorzy ludzie mogli adoptować a zarazem niszczyć maleńkie dzieci (bo coż może wyrosnąć z dziecka, dla którego PAN i PAN to rodzina...)
99.9% z nas tego nie akceptuje i wypisujcie sobie co chcecie
0,01 - pedały

Komentarz został ukrytyrozwiń
Magda A.
  • Magda A.
  • 21.10.2010 07:32

blog na temat

http://polskalesba.blog.onet.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2010 17:04

Marto

Która z osób wyznających dany system wartości nie traktuje jego zasad wybiórczo. Takich ja nie znam.
Rozumiem, że nie tylko osoby wierzące, ale też katolicy mają prawo do demonstrowania i propagowania swych racji. Z tego względu, że w podtytułach artykułu Mateusza nie ma odniesienia do Kościoła Katolickiego, więc nie będę drążył tego dalej. A wnioski z artykułu można sobie wybrać dowolne. Widocznie taka ludzka potrzeba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeśli Nasi rodacy odwołują się do tzw. dogmatów chrześcijańskich, to może stwierdzili, że panujące w przestzreni ideowej też inne dogmaty (np.postępowe), które ich ograniczają i z ich punktu widzenia jest korzystniej przyjać i posługiwac się dogmatami chrześcijańskimi. Mają do tego prawo."
Witku, nie zrozumieliśmy się. Ja też jestem za różnorodnością poglądów, w tym za prawem osób wierzących do demonstrowania i propagowania swoich racji. Zwracam tylko uwagę, że dogmaty chrześcijańskie i relatywizm wykluczają się nawzajem - nie można podpinać się pod Kościół Katolicki i jednocześnie traktować je wybiórczo. Mogę nazywać się osobą wierząca, ale katoliczką już nie - to byłoby nieuczciwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ula, bo pies jest pogrzebany zupełnie gdzie indziej. (Przepraszam za górnolotne porównanie). Młodzi ludzie - być może jak nasz autor - mają problemy sami z sobą. Też mi nie wolno ujawniać wielu zachowań. W trakcie podróży po emiratach trzeba unikać intymnych gestów - to dotyczy heteroseksualnych. Da się przeżyć. Jeśli człowiek jest szczęśliwy i wewnętrznie poukładany to żadne przeciwności nie popsują mu humoru.

I zupełnie szczerze: naprawdę sobą jestem po powrocie z pracy, gdy zdejmę buty i skarpety. Taki mój los, muszę udawać sztywniaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2010 13:48

Marcinie

Niech będzie w imię równości. Lepiej to brzmi.

Marto

Zauważyłem również, a to nie trudno zauważyć przez Innych obserwatorów , że duza częśc Polaków podszywa sie także pod postępowców, usługowych kosmopolitów, zadziornych relatywistów itd. I taka persepektywa jest kolorowa. I dobrze. Redukcjonizm poznawczy z reguły szkodzi obserwatorom, którzy go stosują bezkrytycznie.

Moje zdanie "Nic mi nie wiadomo....", o ile mi wiadomo było znacznie dłuższe, ale wybrałaś Marto skróconą wersję. Wcale się nie dziwię-mniejszy wysiłek.

Jeśli Nasi rodacy odwołują się do tzw. dogmatów chrześcijańskich, to może stwierdzili, że panujące w przestzreni ideowej też inne dogmaty (np.postępowe), które ich ograniczają i z ich punktu widzenia jest korzystniej przyjać i posługiwac się dogmatami chrześcijańskimi. Mają do tego prawo. Idei i ideologii jest tak mnóstwo, że starczy ich dla każdego, choć nie one przynoszą praktyczne korzyści (gospodarka,technologie itd.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt nie zabrania mężczyznom, ani kobietom kochać "inaczej". Jeszcze nie słyszłałam wypowiedzi : "zabraniamy wam tego robić", ale nie narzucajcie się nam, którzy wg przyjętych norm moralnych kochamy normalnie-normalnych. My się nie narzucamy. Jeżeli chłopak z dziewczyną się całują w centrum miasta to też ludzie kiwają głowami i mówią: oj nie ładnie to tak. Takie normy w społeczne przyjeliśmy i wypada je szanować. Ot tak po prostu dla dobrego smaku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Polska była konserwatywna czy prokatolicka"
Witoldzie, sęk w tym, że naprawdę wielu naszych rodaków podszywa się pod konserwatystów i katolików, chętnie posługując się argumentami odwołującymi się do dogmatów chrześcijańskich, utożsamiając przy tym lex naturalis z lex dei. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że w ich interpretacji prawo to nierzadko działa wybiórczo - obejmuje homoseksualistów, ale dziwnym trafem nie dotyczy wolnych związków heteroseksualnych i rozwodów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej równości, niż sprawiedliwości. Bo sprawiedliwość oddaje każdemu to co mu się należy. Nie mam wątpliwości, że przywileje małżonków są przez nich ciężko zapracowane.

Jeśli chodzi o pozostałą część artykułu, to uważam, że zmiana nastawienia do homoseksualizmu możliwa byłaby wtedy, gdybyśmy przestali być heteronormatywni. Wszystko - nie bez powodu - jest ustawione tak, aby podtrzymywać relacje heteroseksualne.

Co zaś do uprzedzeń. Nie mam ich - pomimo nieciekawych statystyk na temat homoseksualistów. Faktem jest natomiast, że trudności w relacjach hetero-homo się pojawiają, to jakby dwa różne światy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2010 11:00

W imię sprawiedliwości społecznej i docenienia faktu, że każdy Obywatel RP ma prawo do demonstrancji ulicznej, to takie prawa należą sie również: biseksualistom, zwolennikom promiskuityzmu (jednak to pod kontrolą), miłości greckiej, hiszpańskiej, zwolennikom stylu czyhajacej ośmiornicy w seksie itd. Pełny przegląd zachowań seksualnych a nie tylko propozycja jednej i tej samej grupy, aż do znudzenia. Niech termin poly -love....
Niestety nie wszędzie uda się wejść, a już tym bardziej do sypialni. I po co? Chociaż jestem ciekawy, ile szkła rozbito w sypialniach podczas, no powiedzmy, gwałtownyych ruchów frykcyjnych (a mogłem to inaczej nazwać-aaaa)

Za artykuł nie daję nic. Zbytnie uogólnienia. Od grupki troglodytów z pałkami lub kastetami można oberwać nawet wtedy kiedy idzie się z książka pod pachą w parku, kiedy zapuściło się „artystycznie wyglądającą brodę, kiedy idzie się w ekstra obuwiu, kiedy się wysławia z zachowaniem reguł poprawnej polszczyzny. Mogą w każdej chwili obić. Nie muszą, ale to robia czasami. A niektóre starsze babcie zrugaja Cie, jeśli ustąpisz Im miejsca w MPK, tramwaju, samolocie (stop, tam tego nie wolno robić-nie ma zamiany miejsc, bo panuje porządek-zagalopowałem się z tym przykładem samolotu)

Prawdziwie dyskryminowanymi osobami są: osoby chude, grube, brzydkie.

Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Polska była konserwatywna czy prokatolicka, bo to stereotyp, lecz bliżej jest mi do takiej sytuacji, w której Polacy wyrażają swe poglądy i w duchu konserwatywnym, prokatolickim, w duchu postępowym, czy zgodnie z obowiązującym kanonem relatywizmu kulturowego.

Wolę barwną paletę, niż dyktat jednego koloru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.