Facebook Google+ Twitter

Niewesołe miasteczko

Parafraza słów piosenki Czesława Mozila mogą być dobrym wstępem i oddaniem ducha najnowszej powieści Stephena Kinga: "umarła ładna babeczka z dość wesołego miasteczka". "Joyland" to melancholijna historia parku rozrywki starej daty.

 / Fot. S. KingStephen King to mistrz płynnej, potoczystej narracji. Owszem, pisze też dobre dreszczowce (bo słowo "horror" jest chyba za mocne na określenie drugiej gałęzi jego twórczości). Ale moje ulubione dzieła tego autora to dobre, rzetelne amerykańskie opowieści, które wciągają czytelnika w świat bohatera od pierwszych stron. Oto Devin, chłopak z college'u, który chce dorobić sobie w wakacje w parku rozrywki. Są lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku ale istnieje już Disneyland i większe centra zabaw - lecz ta historia rozgrywa się w Karolinie Północnej, w parku Joyland, parku z tradycjami i nie tak komercyjnym jak najbardziej znany lunapark na świecie.

Są karuzele, jest strefa malucha, budki z hod-dogami, jest też dom, w którym straszy. Poza plastikowymi kościotrupami wyskakującymi zza rogu spragnionych wrażeń klientów, upiornymi jękami wydobywającymi się z trzaskających głośników jest też duch dziewczyny, która została tu kiedyś zamordowana. Ale nie wszyscy widzą Lindę Grey z poderżniętym gardłem. Za to wielu pracowników lubi Devina, głównego bohatera, który w Joyland zostanie na dłużej. Tutaj będzie leczył złamane serce, nawiąże przyjaźnie i odkryje smak samodzielności. Mieszkając przy plaży, pozna chorego chłopca i jego nie uśmiechającą się matkę a przede wszystkim zrobi pierwszy krok w dorosłość.

Najnowsza powieść Kinga nie rozczarowuje. Jest słodko-gorzka i troszkę gloryfikuje młodość, bo czyż nie wszyscy to robimy? Lubimy wspominać siebie z czasów sprzed kilku czy kilkunastu lat, nawet jeśli byliśmy naiwni i pogubieni. Ale za to pełni nadziei i chociaż nieprzygotowani na rollercoaster kolejnych lat życia - to jednak najczęściej silni i przygotowani na mocną jazdę. Polecam "Joyland" - to uczciwa książka, może nie porywa jak kilka wcześniejszych historii autora, ale rzemieślnik King nie może się jej wstydzić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.