Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184487 miejsce

Niewidoczna widownia pokazów lotnicznych

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-08-07 12:00

Trzeba mieć sporo wyobraźni, żeby uwierzyć w "niewidocznych obserwatorów" pokazów lotnicznych. A jednak spóbuję Was do tego przekonać!

Felieton "tylko dla orłów" z wyobraźnią

Ten tekst jest tylko dla osób obdarzonych wyobraźnią. Dlaczego? Już wyjaśniam mieć bowiem ogromną wyobraźnię, żeby założyć, że Ziemię odwiedzają obce cywilizacje. Już słyszę ten śmiech i postękiwanie, jak „w takie głupoty” można wierzyć, że gdyby była to prawda, to przecież by o tym pisali i mówili wszyscy, nobliści, znane autorytety i tacy tam różni. A oni milczą jak grób, więc o czym tu mówić? Tak, oczywiście zgadzam się z tym w pełni – taka informacja na pewno byłaby podawana w orędziu do narodu wygłoszonym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, wspomniał by o tym w niedzielnej homilii Ojciec Święty, a i przez prasę naukową przetoczyłaby się cała fala artykułów o takim fakcie. Jest milczenie, a temat ewentualnego pobytu na ziemi obcych cywilizacji stał się domeną przygłupiastych artykułów tabloidów albo filmów rodem z Holywood, w których prawdziwość mogą wierzyć naiwni szaleńcy. To wszystko jest prawda, ale... mimo to nalegam na przeprowadzenie pewnego „eksperymentu z wyobraźnią”, stąd mój apel na początku tego felietonu… 

Ryzykowne stwierdzenie, że „nie jesteśm y sam i”

J esteście gotowi? Wspaniale! Zacznijm y więc od założenia, że Ziemia nie jest jedynym zam ieszkałą planetą we wszechświecie, że są m ożliwe podróże na odległości m iędzygwiezdne (jak to zrobić – o tym kiedyś napiszę), a wreszcie najtrudniejsze – że istoty z innych światów przybywają na ziemię w swoich niezwykłych pojazdach i poruszają się w naszej przestrzeni powietrznej.

Załóżm y także, że nie tylko opanowali technikę posługiwania się antygrawitacją, ale także potrafią Obiekt UFOotoczyć swoje „statki powietrzne” jakim ś rodzajem pola, które sprawia, że są całkowicie niewidzialni dla ludzkiego oka. Może nie chcą stresować ludzi swoją obecnością? Może boją się, że wszyscy wpadniemy w panikę?! Zostawm y ten problem na inną okazję, a sam i zróbm y kolejne ryzykowne założenie, że obiekty te są niewidoczne dla wojskowych radarów. J est to trudne, bo przecież darzym y naszą służbę kontroli powietrznej pełnym zaufaniem , ale przecież powinniśm y pam iętać, że w USA już znają tę technologię (w bardzo prym itywnej form ie) i wykorzystali ją przy budowie sam olotu „Stealth”. A więc um ówm y się, że cywilizacje wyprzedzające nas o m iliony lat m ogły opanować technikę kamuflażu w stopniu dla nas absolutnym , skoro nasz rozwój techniki to – tak naprawdę – ostatnie 100 lat... A więc istnienie pojazdów obcych cywilizacji odwiedzających ziem ię i poruszających się w naszej przestrzeni powietrznej jest m ożliwe, no bo... dlaczego by nie? Kiedy już to wszystko sobie założym y, czas na postawienie pytania dnia: skoro przybywają na Ziem ię, to co ich najbardziej interesuje? Co można na tej naszej planecie ciekawego zobaczyć? Moim zdaniem jest kilka rzeczy godnych uwagi.

Niewidoczna „widownia”

Na pewno wojn y i powstania. Wszelkie rewolucje, zdobywanie bastionów władzy, następnie m asowe egzekucje i walki przepojone okrucieństwem . Ważne m om enty w dziejach naszej planety, jak choćby odkrycie Am eryki czy atak terrorystów na World Trade Center. Tu warto wspom nieć o Krzysztof ie Kolum bie, który opisywał, że kiedy w 1492 roku dobijał do brzegów Am eryki on i jego załoga obserwowali na niebie dziwne światła... To by pasowało do tej teorii. Podobne „tajem nicze obiekty” unosiły się w powietrzu, kiedy bolszewicy zdobywali w 1917 Pałac Zim owy, to sam o było w czasie Rewolucji Francuskiej itd. Przykłady m ożnaby m nożyć w nieskończoność i pozwalają one obronić hipotezę, że ważne wydarzenia w historii ludzkości m ają jakąś „tajem niczą widownię”. Najsłynniejszy na ziemi fizyk brytyjski uczony Stephen Hawking twierdzi, że w tych obiektach są „ludzie z przyszłości”, którzy opanowali technikę podróży w czasie i chcą sobie jeszcze raz obejr zeć co ciekawsze „m om enty z historii”. Nie m nie oceniać, czy m a rację, choć hipoteza jest ciekawa. J a jednak interesuję się inną kwestią, którą sform ułuję w następującym pytaniu: czy jest coś „godnego obejr zenia” w okresie względnego spokoju na Ziem i, co m ogłoby być atrakcyjne dla załóg „obcych pojazdów”? Odpowiedź jest rozbrajająca w swojej prostocie: pokazy lotnicze! To naprawdę m usi być wspaniałe widowisko, kiedy będąc bezpiecznie schowanym w niewidocznym dla ludzi pojeździe (zawieszonym w przestrzeni na dużej wysokości) m ożna oglądać popisy ostatnich wielkich gladiatorów współczesności, czyli pilotów wykonujących karkołom ne akrobacje. I tu dochodzim y do fenom enu, który zdum iewa m nie od lat.

Zdjęcia sam olotów i „czegoś jeszcze”

Wiadom o, że na pokazy lotnicze idzie się z aparatem fotograficznym . J a każ frajda potem oglądać fotografie sam olotów, które wykonywały akrobacje tuż nad naszym i głowam i. Za to kocham y pokazy lotnicze! Ale jest jedna rzecz, która niepokoi. Po raz pierwszy spotkałem się z tym zjawiskiem , kiedy w 1998 roku zgłosił się do m nie znakom ity polski pilot, Tadeusz Lechowicz.

Kiedy pan Tadeusz przebywał na Air Show w Dęblinie wykonał zdjęcie, na którym widać dwa m ijające się sam oloty typu Alphajet. Po wywołaniu zdjęcia zauważył, że w lewym górnym rogu zdjęcia jest widoczny dyskoidalny obiekt, który sprawia wrażenie, jakby był „obserwatorem pokazów”. Tadeusz Lechowicz był wtedy szefem pilotów doświadczalnych I nstytutu Lotnictwa na Okęciu i wym agało ogrom nej odwagi przekazanie m i tego zdjęcia. Opowiedział m i wtedy także historię o swoim spotkaniu z tajem niczą kulą, która w latach 70. podlec iała do jego sam olotu i która – jego zdaniem – nie została wykonana przez ludzi, gdyż m y jeszcze nie opanowaliśm y takiej techniki. W każdym razie to zdjęcie było pierwszym z serii zdjęć wykonanych na pokazach lotnicznych, na których m ogłem zobaczyć niezidentyfikowane obiekty latające. Od tego czasu posiadam setki takich zdjęć, a także film y, na których widać tajem nicze „pojazdy”, które unoszą się w pewnym oddaleniu i wyraźnie przyglądają się pokazom l otniczym . Dlaczego są widoczne na zdjęciach? J uż wyjaśniam – prawdopodobnie m atryca aparatu cyfrowego czy klisza fotograficzna wyłapuje jakieś pasm o prom ieniowania, którego nie jest w stanie zarejestrować ludzkie oko.

Czy m am pewność, że są to akurat pojazdy „obcych cywilizacji”, których przedstawiciele przyglądają się powietrznym akrobacjom ? Absolutnie nie! A jednak pozostaje niepokój, kiedy po każdych pokazach lotnicznych znajduje się kilkanaście osób, które zarejestrowały przeloty tajem niczych obiektów. Dlaczego akurat teraz o tym piszę w felietonie „Moje Trzy Grosze”? Tak się bowiem składa, że za tydzień 12 sierpnia w Radom iu zaprezentują swoje m ożliwości najlepsi światowi piloci akrobaci. Wybiorę się tam z grupą przyjaciół, aby robić na m iejscu zdjęcia i film y. I nteresować nas będą nie tylko m istrzowskie popisy asów lotnictwa, ale także... to, co na pustym z pozoru niebie zarejestrują nasze aparaty i kam ery. Mogę się założyć o każde pieniądze, że tego typu im preza będzie m iała także swoją „niewidoczną widownię”. Zresztą wszystkim wybierającym się z aparatam i fotograficznym i i kam eram i wideo do Radom ia polec am potem uważnie obejr zeć zdjęcia i film y. Warto!

Robert Bernatowicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.