Facebook Google+ Twitter

Niewłaściwe reakcje

Polska nie powinna zniżać się do poziomu \"Die Tageszeitung\" i z powodu satyrycznego artykułu żądać reakcji od niemieckich władz.

Nie powinno być reakcji. Nie tylko dyplomacja, ale też szacunek dla samych siebie wymaga, by nie zniżać się do poziomu dziennikarskiej szmiry, którą zapewne byli zniesmaczeni także Niemcy. Ale politycy poczuli się głęboko dotknięci, skoro natychmiast przystąpili do obrony bliźniaków.

Minister Fotyga, która odpowiada za kontakty z zagranicą, powinna podpowiedzieć swoim kolegom oraz mediom, że najlepiej jest dyplomatycznie przemilczeć incydent, wyrażając tym samym wyższość nad oszczerstwami tak niskich lotów. Niestety, co Fotyga to nie Meller. Pani minister zareagowała bardzo ostro, zażądała od władz niemieckich, by się do nieszczęsnego artykułu ustosunkowały.

Polska strona wykazała zaniepokojenie, a nawet rozczarowanie z powodu braku reakcji niemieckich władz. Brzmi to śmiesznie. Czy w polityce może być miejsce na rozczarowanie? Każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że niemieckie władze mają w nosie, co o polskich politykach wypisuje gazeta z przeciwnego bieguna politycznego.

Polscy politycy wykazali brak profesjonalizmu. Marcinkiewicz określił artykuł mianem „draństwa” i „niegodziwości”, Rokita uznał go za „obelżywy, wstrętny, brukowy, haniebny”, a Roman Giertych oczekiwał wyjaśnień od ambasadora Niemiec. Najgorzej jednak wypadł brat prezydenta, który na pytanie dziennikarza o to, czy reakcja naszych władz na artykuł nie była zbyt mocna, rzucił przez ramię, że była zbyt słaba. Ciekawe, jak zdaniem Jarosława Kaczyńskiego powinniśmy zareagować. Może rozpocząć działania wojenne? Zerwać kontakty dyplomatyczne? Domagać się, by demokratyczne Niemcy zamknęły legalnie działającą redakcję brzydkiej gazety?

Żenujące są te wszystkie nerwowe wypowiedzi i domaganie się „reakcji” (czytaj: przeprosin). Sami przecież nie bierzemy odpowiedzialności za to, co wypisują nasze brukowce.

Jeżeli przyczyną rezygnacji Lecha Kaczyńskiego z uczestnictwa w szczycie był artykuł w „Die Tageszeitung”, to znaczy, że nastroje i humory pana prezydenta są stawiane ponad narodowym interesem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

oooj! już napisałam mejla, tekst jest ładnie poprawiony:D W końcu to redagują ludzie a nie maszyny. Chodziło mi o e-maila:D

Komentarz został ukrytyrozwiń
/me
  • /me
  • 06.07.2006 16:37

mojal? ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety są, ale nie moje;( Sprawdzam tekst w wordzie, musiały powstać podczas sprawdznia. Zaraz wyslę mojal do redakcji:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.