Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28969 miejsce

Niewolnicy bananowych plantacji

Jak wyglądają i smakują banany – wie zapewne każdy. Niewiele osób ma jednak okazję zobaczyć, co się dzieje z tymi tropikalnymi owocami, zanim trafią do naszych sklepów. Zainteresowanych zapraszam na „bananową wyprawę” do Ameryki Centralnej.


 / Fot. Luiza MayorgaWarunki, w jakich żyją robotnicy bananowi w Belize, bywają bardzo trudne. Niektóre siedliska pozostają nadal bez światła i bieżącej wody. Zaspokajanie innych podstawowych potrzeb, jak opieka medyczna czy edukacja, jest również znacznie ograniczone. W momencie, kiedy słyszę o tym, rośnie moje zdziwienie. Jestem pewna, że czytałam w lokalnej gazecie o znacznych dotacjach Unii Europejskiej dla poprawy sytuacji socjalnej wśród pracowników przemysłu bananowego...

 / Fot. Luiza MayorgaOpuszczam gorącą plantację bananów z odczuciem ulgi, ale też z jakimś wewnętrznym niesmakiem. W myślach analizuję doświadczenia mijającego dnia. Wbrew oczekiwaniom, moja „wyprawa bananowa” stała się nauką o społeczeństwie Ameryki Centralnej i jego problemach. Trudno jest mi o nich zapomnieć w moim komfortowym mieszkaniu.

Banany mają teraz dla mnie zupełnie inny „smak”. Jest to smak zniszczonych rąk kobiet i nieprzespanych nocy podczas pakowania czy nawet ten niezdrowy smak niewystarczającej na życie zapłaty za ciężką pracę na plantacji. A mimo tego kupuję ich więcej. Może w ten sposób pomogę komuś zarobić na codzienny, skromny posiłek – miskę grochu i placek z kukurydzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Wychodzi na to, że zagubione wysepki, które nie wyzwoliły się spod kolonialnej władzy państw europejskich czy USA mają więcej szczęścia niż rozumu. Podlegają prawu swojego najeźdźcy, w tym także prawu pracy gwarantującemu płacę minimalna na godziwym poziomie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Życie bywa okrutne. Teraz czas na podobny reportarz, ale z naszego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z podziękowaniem za szczyptę egzotyki - plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spożywając smakowite owoce, nie zastanawiamy się nad warunkami i etapami wegetacji tych drzew.
A o procesie przygotowania do eksportu, mamy równie mgliste pojęcie.
Autorka odkrywa przed nami bynajmniej nie sielankową otoczkę temu towarzyszącą, co jednak nie zniechęci do zajadania się nimi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Twoje teksty przenoszą mnie w miejsca, gdzie pewnie nigdy nie dotrę... A przynajmniej nie prędko :)

Dzięki i pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.