Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7565 miejsce

Niewyjaśniona zbrodnia w Radomsku - rekonstrukcja po latach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-08-21 04:17

Choć od śmierci 36-letniego Mirosława Dawida z Radomska minęły już dwa lata, jego tragiczna śmierć nadal budzi emocje. Sprawca zabójstwa jest bowiem wciąż nieznany.

Mimo upływu czasu, wciąż istnieje szansa, że znajdą się nowi świadkowie lub też morderca nie wytrzyma presji i sam przyzna się do winy. Zginął przecież niewinny człowiek, pozostawiając żonę i dwie córki. Szanse są tym większe, że sprawa na nowo może wzudzić emocje - zajął się nią Michał Fajbusiewicz, który w swym programie "997" dokonał rekonstrukcji wydarzeń.

Mirosław Dawid pracował w jednym z radomszczańskich zakładów stolarskich. Do tragicznego zdarzenia doszło 14 września 2004 roku, kiedy około godziny 20. postanowił iść do sklepu po piwo. Policjanci ustalili, że w ciągu godziny radomszczanin rozmawiał z Bernadettą K., żoną swojego sąsiada. Rozmowę zauważył mąż Bernadetty, który według relacji świadków nie ucieszył się bynajmniej z tego, co zobaczył.

Już godzinę później znalaziono rannego w głowę i nieprzytomnego Mirosława Dawida. Przypadkowy przechodzień powiadomił pogotowie. Ranny nie odzyskał jednak przytomności w szpitalu i tam zmarł. Badanie krwi wykazało, że przed śmiercią wypił około 8 piw, później ktoś zadał mu cios w głowę.

Policja wzięła pod lupę K., który stał się głównym podejrzanym o zbrodnię. Jednak dochodzenie nie wykazało jego winy. Nie było też wystarczających dowodów na udział K. w morderstwie. Zdziwienie może budzić jednak fakt, że podejrzany wyjechał niebawem z Radomska...


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.