Facebook Google+ Twitter

Niewykorzystana szansa Kubota

Polski tenisista Łukasz Kubot, był bliski awansu do ćwierćfinału turnieju z cyklu ATP World Tour w brazylijskim Costa do Sauipe. Niestety w najważniejszym momencie Polak zawiódł.

Łukasz Kubot / Fot. PAP FERNANDO BIZERRA JRSpotkanie drugiej rundy turnieju w Costa do Sauipe pomiędzy Łukaszem Kubotem a Brazylijczykiem Thomazem Belluccim, zapowiadało się na sprawę jasną do przewidzenia. Zdecydowanym faworytem bukmacherów, był ostatni reprezentant gospodarzy w tej imprezie, i ewentualna wygrana mało znanego w światowym tenisie Polaka, została by uznana za wielką niespodziankę. Bellucci w światowym rankingu sklasyfikowany o ponad 100 miejsc wyżej od Kubota i młodszy o sześć lat od naszego reprezentanta, jest tenisistą, który regularnie grywa w turniejach z cyklu ATP, Polak w tego typu turniejach grywa sporadycznie, rzadko odnosząc dobre rezultaty.

Początek sezonu Kubot jednak miał fantastyczny, osiągnął półfinał deblowego Australian Open, pokazał się również w singlu, wygrywając cztery spotkania w Costa do Sauipe. Dla Bellucciego turniej ten to szansa na zdobycie dużej ilości punktów w rankingu ATP, wszakże Thomaz występuje przed własną publicznością.

Początek spotkania wcale nie pokazywał aż tak dużej różnicy miejsc w światowym rankingu. Polak pewnie serwował, nie pozwalając rywalowi na odebranie serwisu, grał regularnie, rzadko kiedy popełniając błędy. W ósmym gemie pierwszego seta Bellucci popełnił kilka prostych błędów i nieoczekiwanie Polak przełamał jego serwis wychodząc na prowadzenie 5:3. W kolejnym gemie, Brazylijczyk jednak zagrał kilka świetnych piłek i odrobił stratę serwisu. W kolejnej partii Bellucci znowu miał problemy ze swoim serwisem, Polak nie wykorzystał jednak dwóch piłek setowych i Thomaz wyrównał stan spotkania na 5:5. W 12. gemie pierwszej partii Kubot znowu doprowadza do piłek setowych i fantastycznym returnem z forhendu w sam narożnik kortu, kończy pierwszego seta zwycięstwem 7:5.

Polak równie dobrze zaczął drugiego seta, lecz przełomowym momentem był drugi gem w tej partii. Kubot w gemie serwisowym Brazylijczyka doszedł do stanu 0:30, niestety nie zdołał wykorzystać szansy i otworzyć sobie łatwiejszej drogi do wygrania seta. Chwilę później Bellucci dokonał tego czego Kubotowi się nie udało i przełamał podanie Polaka. Bellucci zdołał utrzymać przewagę przełamania aż do końca tego seta, którego ostatecznie wygrał 6:4.

Zwycięski drugi set dla Brazylijczyka kazał przypuszczać, że niesiony dopingiem własnej publiczności Bellucci, bez większych problemów pokona Polaka. Początek tego seta okazał się zaskakujący. To Kubot przełamał podanie Brazylijczyka w drugim gemie, po czym wygrał swój własny serwis, wychodząc na prowadzenie 3:0. Bellucci znowu zaczął grać słabo jak w pierwszej partii, słabo serwując oraz popełniając proste błędy. Przy stanie 4:1 dla Kubota, sprawa była dla Polaka jasna, wygrać swoje kolejne dwa gemy serwisowe. Niestety, zadanie te przerosło Polaka. Kubot oddał dwa następne swoje serwisy w siódmym i
dziewiątym gemie tego seta, przegrał pięć kolejnych gemów oraz całe spotkanie 7:5, 4:6, 4:6 i to Bellucci ku uciesze miejscowych fanów, został zwycięzcą tego spotkania.

Niestety, kolejny raz w ostatnich miesiącach Polak nie wykorzystał szansy na osiągnięcie dobrego wyniku. W styczniu w Katarskiej Dausze, Michał Przysiężny był blisko zagrania z samym Rafaelem Nadalem. Prowadząc 5:3 w decydującym secie i mając do dyspozycji własny serwis, nie był w stanie jednak powstrzymać nerwów i zakończyć zwycięsko tego spotkania. W Costa do Sauipe z Kubotem zdarzyła się niestety rzecz podobna. W decydującym momencie meczu, odezwał się słynny "strach przed wygraną" i Polak zaprzepaścił olbrzymią szansę na konfrontację w kolejnej rundzie, z byłym triumfatorem Roland Garros, Hiszpanem - Juanem Carlosem Ferrero.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.