Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34173 miejsce

Niewypowiedzenia

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-04-02 19:50

Problem potrzebuje tylko dwóch osób, by zaistnieć. Niezrozumienie i wątpliwości włażą w każdy kąt jak rozsypana mąka, podlane starym incydentem lepią się jak klajster, blokując usta i kontakt.

Mijają się od tak dawna, że każde z nich zapomniało, jak dobrze było patrzeć na siebie z czystą fascynacją. Nie wiedzą nawet, co im teraz przeszkadza, czy tamto fatalne nieporozumienie (przecież tak przedawnione) czy może ich szczelnie zamknięte osobowości.

Podobno oczy są zwierciadłem duszy; dlaczego więc kiedy ich wzrok się spotyka, dlaczego nie widzą w nim jasno tego, co mają sobie do powiedzenia? Jeżeli nie mają nic, w takim razie dlaczego ta ostatnia nić, ostatni sygnał zainteresowania nie może zniknąć? Chyba jednak COŚ mają.

„Twoje oczy lubią mnie i to mnie zgubi…”. Nieśmiałość potrafi skomplikować życie, jak bardzo, widzą tylko ci, którzy nie potrafią się jej do końca pozbyć. Nieufność wypełzuje pod nią i zapycha wszelkie lufciki, aż w końcu robi się z tego mur, o który rozwala się wszystko, co mogłoby dotrzeć w głąb. Szczęśliwi ci, którzy nie znają tego uczucia, szczęśliwi, którzy wierzą, że wszystko będzie dobrze.

„Znam(…) mosty rzucone na wiatr, światło walczące o blask…”. Dziecinna przepychanka: ty pierwszy, nie, ty pierwsza. U jej podłoża zalega zakurzone od czasu incydentu zdanie: nie to nie. Nie zależy mi (gówno prawda). Jak nazwać kontakt, którego właściwie nie ma, choć wiadomo, że jest? Jeżeli istnieje coś, co niektórzy nazywają fluidami, to między nimi aż wibrują fluidy ciepła pomieszanego z nutką odruchu obronnego. Chcieliby potrafić tak po prostu się zejść, tym razem bez problemów i nieporozumień.

On myśli, że ona nie chce mieć z nim do czynienia, właściwie chyba sama nie wie, czego chce. Ona czuje się winna staremu incydentowi, przez który on na pewno ma ją gdzieś, przecież jest tyle innych, łatwiejszych. Oboje zbyt dumni by przyznać, że nie potrafią się ignorować, że cisza między nimi jest nieznośna i kłuje, drapie, uwiera. Kto rozbije mur? Może wiosna? A może napór zza muru?

A co, jeśli wszystko to marzenia ściętych głów?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.