Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10998 miejsce

Niewysportowany sportowiec - takie cuda tylko w Polsce

To, że polski sport kuleje, wiedzieliśmy od dawna. Teraz okazało się, że polscy sportowcy mają trudności z wykonaniem przysiadu, więc ich porażki nie powinny nas dziwić.

Trening reprezentacji Polski / Fot. PAP/Maciej RozwadowskiMichał Wilk, pracownik katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego, przez lata zbierał i analizował wyniki badań polskich ligowców. Na zachodzie poziom tkanki tłuszczowej u dobrego sportowca nie przekracza 8 procent wagi ciała, w Polsce u niektórych piłkarzy, 15-17 procent to norma. Nie chodzi o piłkarzy grających w III lidze, a o tych, którzy biorą udział w meczach Ekstraklasy.

Klinika Remigiusza Rzepki, prowadzi badania kilku zespołów ze Śląska. Często zgłaszają się do niego zawodnicy, którzy w tajemnicy przed swoimi klubami, chcą przejść funkcjonalną ocenę motoryczną - FMS (Functional Movement Screen). Test składa się z serii siedmiu ćwiczeń sprawdzających przygotowanie ciała do podjęcia wysiłku. Za cały sprawdzian można uzyskać maksymalnie 21 punktów. W klubie ze środka ekstraklasy średnia ocen to 14-15. Piłkarz, który nie potrafi właściwie wykonać podstawowych zadań sprawnościowych, np. przysiadu z wyprostowanymi plecami, jest o wiele bardziej narażony na kontuzje.

Poza FMS, bardzo popularnym testem jest pomiar mocy mięśniowej określany na podstawie czasu lotu oraz kontaktu z podłożem podczas wyskoku. Za granicą norma u zawodowych sportowców to czas lotu powyżej 0,65 s. Jak jest w Polsce? Średnie czasy polskich piłkarzy to 0,54 s, siatkarzy 0,61 s, a hokeistów 0,49 s. Norma czasu kontaktu z podłożem w tym badaniu (im krótszy, tym lepiej) to 0,2 s. Piłkarze mieli 0,38 s, siatkarze - 0,31 s, a hokeiści - 0,41s.

Wyniki mówią same za siebie. Czas chyba na zmianę polskiej myśli szkoleniowej i mentalności samych sportowców.

Źródło: Sport.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Livia, bo to jest wynalazek Polskiej Myśli Szkoleniowej (TM), inni po prostu nie dostrzegli jeszcze innowacyjności tej metody "ogrzewania" zawodników ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś w tym może być... Dlatego z przyjemnością oglądam ligę hiszpańską, tam nie mają takich problemów i rozgrzewają się biegając, a nie obrastając w tłuszcz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.12.2009 18:05

oj tam, dzięki temu jest im cieplej, gdy przychodzą przymrozki;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Macie rację. Zasugerowała się tekstem źródłowym, który dotyczył wszystkich sportowców, a napisałam tylko o tych, którzy mnie osobiście interesują. Jedynie na samym końcu nawiązałam do innych dyscyplin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale czy to źle, że polscy piłkarze mają trochę większą tkankę tłuszczową ;>? ;) Za art z poczuciem humoru oczywiście 5+ :))).

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.sport.pl/pilka/1,65046,7339791,Paul_Robbins__Polski_pilkarz_moze_miec_konskie_zdrowie.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł spoko, tylko tytul troche ogolny i nie pasuje. Nie można generalizowac ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też jestem ciekawy jaki mam poziom tkanki tłuszczowej:) Ale do rzeczy: uważam, że w tytule nie powinno być sportowiec, bo jest to zbyt ogólne, a artykuł jest o futbolu. Choć nie da sie ukryć - ciekawy tekst:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe jaki poziom tkanki tłuszczowej mam ja? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.