Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52355 miejsce

"Niezależny Serwis Informacyjny Gliwice" zarejestrowany!

Niedawno debiutowałem na lamach Wiadomości24.pl tekstem o problemach z rejestracją czasopisma. Obiecałem wtedy, że opiszę moje dalsze przygody z sądem... Dzisiaj mogę spełnić daną obietnicę.

Tytułem przypomnienia...



W artykule Jak zarejestrować nielegalne czasopismo opublikowanym z końcem lipca, opisywałem moje zmagania związane z rejestracją tytułu prasowego. Kiedy półtora roku wcześniej zacząłem wydawać domowym sposobem niewielką ulotkę informacyjną dotyczącą lokalnych, gliwickich spraw, jeden z pracowników Urzędu Miejskiego zgłosił do prokuratury podejrzenie przestępstwa polegającego na "nielegalnym wydawaniu czasopisma”. Po kilku miesiącach prokuratura umorzyła śledztwo "w związku z brakiem znamion czynu zabronionego". Za namową dotychczasowych czytelników mojej ulotki postanowiłem jednak zalegalizować ją w sądzie. Ku mojemu zdziwieniu, sprawa okazała się nie być taka prosta - kilka miesięcy trwała korespondencja z sądem, co rusz przypominającym sobie o kolejnych danych, których dotąd nie podałem, a które jego zdaniem (nie zawsze w zgodzie z literą ustawy Prawo prasowe) są wymagane do rejestracji tytułu. Byłem już prawie zniechęcony i zastanawiałem się "czy nie lepiej po prostu wydawać ulotkę tak, jak dotąd". Zawziąłem się jednak i po raz trzeci napisałem pismo do sądu.

Cudowne przyśpieszenie



Wydawca NSI Gliwice z pierwszym legalnym numerem pisma w redakcji. / Fot. Andrzej Pieczyrak & samowyzwalaczNa dwa pierwsze moje pisma sąd odpowiadał niespiesznie i za każdym razem żądał dalszych wyjaśnień, doprecyzowań itp. Z reguły dopiero po miesiącu od złożenia przeze mnie pisma sąd pochylał się nad nim z troską i uwagą. Składając z końcem lipca kolejne wyjaśnienia nie wierzyłem, że dostanę odpowiedź przed początkiem roku szkolnego. Jakież było moje zdziwienie, gdy trzy dni temu otrzymałem pocztą informację o zarejestrowaniu czasopisma! Wierząc dacie figurującej na piśmie, rejestracja nastąpiła w cztery dni od złożenia moich ostatnich wyjaśnień... i dzień po publikacji mojego artykułu w portalu Wiadomości24.pl. Cud, zbieg okoliczności... czy może tłumaczyć to "spiskową teorią dziejów"?

Rozmowa z pewnym moim znajomym uświadomiła mi, dlaczego napotkałem takie przeszkody. Zapytałem: czemu sąd nie chce zarejestrować pisemka skoro i tak wiadomo, że i bez rejestracji mogę legalnie wydawać tę ulotkę? Czemu tak wzbraniają się przed zatwierdzeniem zmiany, która jak mi się wydawało, polega wyłącznie na oficjalnym ujawnieniu wydawcy i jego adresu zamieszkania? To przecież ja bardziej powinienem się bronić przed tym niż sąd. Znajomy powiedział mi wtedy coś, co otworzyło mi oczy: – To bardzo proste. Jako dziennikarz oficjalnego czasopisma nabywasz pewne prawa, których jako zwykły obywatel, czy wydawca ulotki, nie posiadasz. Jako dziennikarz możesz np. zadawać pytania władzom miasta... i oni muszą odpowiedzieć. Prawdopodobnie jako dziennikarz będziesz mieć również, tak jak było to do niedawna, dostęp do akt IPN-u…

A zatem nie tylko minusy



Po tej pouczającej rozmowie, postanowiłem po raz kolejny zajrzeć do ustawy Prawo prasowe i dokładnie przyjrzeć się zapisom, które mówią o prawach dziennikarza. Cóż zatem zyskałem poprzez fakt rejestracji czasopisma? Ustawa określa prawa przynależne prasie już w pierwszym rozdziale:

Rozdział 1 Przepisy ogólne
Art. 1. Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej.
Art. 2. Organy państwowe zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej stwarzają prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funkcji i zadań, w tym również umożliwiające działalność redakcjom dzienników i czasopism, zróżnicowanych pod względem programu, zakresu tematycznego i prezentowanych postaw.
Art. 4.
1. Przedsiębiorcy i podmioty niezaliczone do sektora finansów publicznych oraz niedziałające w celu osiągnięcia zysku są obowiązane do udzielenia prasie informacji o swojej działalności, o ile na podstawie odrębnych przepisów informacja nie jest objęta tajemnicą lub nie narusza prawa do prywatności.
3. W przypadku odmowy udzielenia informacji, na żądanie redaktora naczelnego, odmowę doręcza się zainteresowanej redakcji w formie pisemnej, w terminie trzech dni; odmowa powinna zawierać oznaczenie organu, jednostki organizacyjnej lub osoby, od której pochodzi, datę jej udzielenia, redakcję, której dotyczy, oznaczenie informacji będącej jej przedmiotem oraz powody odmowy.

Jednak najważniejsze dla mnie informacje zawarte są w artykule szóstym powyższej ustawy. W artykule tym bardzo wyraźnie określa się obowiązek organów państwowych, samorządowych, spółdzielczych do konieczności udzielania prasie informacji oraz odpowiedzi na krytykę. Ustawa wyraźnie mówi, że wymienione powyżej organy są "obowiązane do udzielania odpowiedzi na przekazaną im krytykę prasową bez zbędnej zwłoki". Artykuł powyższy kończy się znamiennym zapisem: "Nie wolno utrudniać prasie zbierania materiałów krytycznych ani w inny sposób tłumić krytyki".

"Nie po to, by chwalić władzę, lecz by tej władzy patrzeć na ręce..."



...takie było pierwsze motto wydawanej przez nas ulotki "Niezależny Serwis Informacyjny Gliwice". Dzisiaj, jako legalnie zarejestrowane czasopismo nie zamierzamy zmieniać tej zasady, a dodatkowo Prawo prasowe daje nam ku temu mocne wsparcie. Pierwszy numer "czasopisma", finansowany w całości z mojej prywatnej kieszeni, właśnie "zszedł" z maszyn drukarskich, powstaje kolejny numer. Mamy już stałych czytelników, rośnie również liczba chętnych do bezpłatnego publikowania swoich tekstów, a mnie stale nurtują dwa pytania:
Czy komuś zależało na tym, abym zniechęcił się i zrezygnował z rejestracji tej ulotki? Co jeszcze spotka mnie w związku z wydawaniem tego "wywrotowego" pisemka?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

W końcu mam dostęp do internetu, więc nieco z opóźnieniem dziękuję za życzliwe komentarze. Tak mi przyszło do głowy a co by się stało gdyby zaczeły powstawać w całym kraju takie pisemka jak NSI? Przecież wiele tematów to tematy wspólne (przynajmniej problemy są podobne) ..., więc wystarczy jedynie poszukać ich na swoim podwórku. Po co tworzyć gazetkę ogólnokrajową, jak może lepszym pomysłem mogła by być "federacja" gazetek lokalnych?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzymam kciuki za pismo, niechaj się rozwija.
Oby więcej takich inicjatyw!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno, uznają to może niektórzy za kumoterstwo, ale daję "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielkie brawa za upór i serdeczne gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Andrzej... BRAWO :) Walcz dalej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bomba tekst! Petarda! Plus :) Oczywiscie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.08.2007 19:08

(+) Obywatelskie czy nie... anyway... po prostu swietna robota, zarowno jesli chodzi o artykul, jak i o sama inicjatywe Andrzeja... A chcialem studiowac biologie :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biję pokłony! Na stronę główną! Obywatelskie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.