Pozycja materiału w rankingach:
Pomiędzy sporem o znicze, sporem o tablicę i tysiącem innych dyskusji, które sprowadzają się do hasła Smoleńsk, niezauważony przeszedł istotny temat - Kodeks wyborczy.
Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Osuch 29.04.2011 19:51
Nie będzie jednomandatowych okręgów wyborczych, bo żadna partia nie odda władzy, ani możliwości wybierania sobie posłów w ręce ludu. I koniec. Platforma coś, kiedyś, gdzieś obiecywała. Ale to nie jedyna obietnica była...
Krzysztof Bień 28.04.2011 11:11
To tak po POLSKU i jakoś tam będzie. Ciemny ludek zbajerowany, że JOW już jest. I ale o co chodzi.
Tomasz Leś 26.04.2011 21:09
Oczywiście pan Jerzy ma rację. PO bardzo połowicznie wywiązała się z obietnicy. Chociaż ma ku temu sposobność. Owszem - ktoś może powiedzieć, że nie ma większości - ale ma za to prezydenta. A prezydent ma prawo do rozpisania referendum za zgodą Senatu (w którym PO ma większość). A jak wskazują badania bodajże 70 proc. Polaków opowiada się za ordynacją jednomandatową - takiego wyniku Sejm zwyczajnie nie będzie mógł odrzucić. Więc chcieć to móc.
Krzysztof Kowalczyk 26.04.2011 20:01
O JOW-y do Sejmu upomina się ostatnio coraz głośniej Niezależne Zrzeszenie Studentów:
link
Jerzy Przystawa 26.04.2011 19:46
Bardzo trafny tekst. Oczywiście, o tych sprawach dużo piszemy na stronie Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych i gdzie się tylko da. Mamy jednak wątpliwości, czy Kodeks jest dowodem na wywiązywanie się PO z obietnicy wprowadzenia JOW, czy może odwrotnie? PO bowiem nie obiecywała JOW ani w samorządach ani do Senatu, tylko do Sejmu. Nazwałem to więc w artykule takim samy wywiązywaniem się z obietnicy, jak ktoś, kto obiecywał mi na śniadanie bułkę z szynką, a dał kiszonego ogórka! Tym niemniej, zgadzam się z Autorem, że nawet taka ułomna reforma będzie miała istotne znaczenie w funkcjonowaniu samorządów lokalnych. Niestety, w sprawie najważniejszej, w sprawie Sejmu, idzie ku gorszemu, a nie ku lepszemu, o czym dobitnie świadczy wprowadzenie "parytetu" i inne zapisy. Jest to więc antyleninowskie "jeden krok wprzód - dwa kroki wstecz".
Pozdrawiam,
Jerzy Przystawa
www.jow.pl
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)