Facebook Google+ Twitter

"Niezdrowe" uzależnienie?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-01-06 22:56

Uzależnienie od polityki? Czemu nie. Niestety jak każdy nałóg, ten też bywa zgubny. Tylko dla kogo?

Jestem uzależniony od czytania, słuchania i oglądania wszystkiego, co wiąże się z polską polityką. Nie wiem, czy to nostalgia emigranta, czy chęć uczestniczenia w jakiejkolwiek choć formie życia publicznego mojego kraju, ale fakt pozostaje faktem - jestem uzależniony.

Z nałogami jest też związany pewien kłopot, mianowicie osoba dotknięta taką przypadłością potrzebuje coraz to więcej dawek tego od czego jest uzależniona. W moim przypadku sprawę załatwia pilot do telewizora lub dostęp do internetu. Szkodliwość tych "przyzwyczajeń" nie jest wielka, wszak mogę spacerować z psem, mając słuchawki na uszach lub gazetkę w plenerze poczytać na tablecie.

Wszelkie nałogi prowadzą jednak do przesytu, człowiek już nie może, już ma dość, ale musi. I tak jest ze mną. Włączam TV spragniony newsów i po chwili mam dość, wręcz choroby morskiej dostaję. Mam wrażenie, że nie patrzę na ludzi, tylko na tresowane małpy z cyrku, na roboty zaprogramowane do mówienia jakimś specyficznym językiem, mającym tylko formę zbliżoną do języka polskiego, na domiar złego małpy myślące, że jestem idiotą.

Kiedyś w Sejmie ktoś odkrył słowo klucz - merytoryczny. Wszystko było merytoryczne. Wcześniej był konsensus, na wszystko, żeby pójść do publicznej toalety, też zawieraliśmy konsensus z babcią klozetową, zazwyczaj w wysokości jednej złotówki.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.