Facebook Google+ Twitter

Niezwykła historia bezdomnego psa: 100 km w błocie i kurzu. Artur znalazł nowy dom

Szwedzi, którzy brali udział w mistrzostwach świata w rajdach ekstremalnych w Ekwadorze, spotkali na trasie czworonoga. Pies, wyraźnie spragniony towarzystwa, nie opuścił ich do końca rajdu. Wiernego towarzysza postanowił zaadoptować kapitan drużyny.

 / Fot. screen/https://twitter.com/JKealing"Artur", bo tak nazwali bezdomnego czworonoga, dołączył do zawodników ze Szwecji, gdy ci szykowali się do ostatniego kolarskiego odcinka zawodów i wyprawy przez dżunglę. Ponieważ pies był bardzo głodny, Szwedzi nakarmili go i planowali wyruszyć w dalszą trasę.

Pies, który wyraźnie był spragniony kontaktu z ludźmi, nie opuścił jednak już zawodników. Towarzyszył im nawet podczas spływu kajakowego. Gdy wyruszyli, pies wskoczył do wody i zaczął płynąć razem z nimi. Zawodnicy wzięli go na pokład.

"Ten nowy, nieoczekiwany członek ekipy mocno nas spowolnił na trasie, ale było warto - mówi Mikael Lindnord, kapitan drużyny. I dodaje: "Może on też poczuł zew przygody? Spróbował swojej szansy i ją wykorzystał" - czytamy na tvn24.pl.

Gdy wszyscy znaleźli się już na mecie, "Artura" obejrzał weterynarz. Gdy wszystkie urazy zostały opatrzone, pies został zabrany do swojego nowego domu, w Szwecji.

Zobacz także: Po 4 dniach zorganizowali transport dla rannego łosia. Trafi do specjalnego ośrodka w Michałówce



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Piękna historia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.