Facebook Google+ Twitter

Niezwykła historia ostatniej Polki w Tłumaczu

Historia pani Józefy Muczulskiej, która od kilkudziesięciu lat samotnie zamieszkuje rozpadającą się szopę w ukraińskim Tłumaczu, należy do tych z cyklu "nieprawdopodobne".

Chata, w której większość życia spędziła pani Józia / Fot. Irena RosowskaPrzewrotny los sprawił, że Józefa Muczulska przez większość życia musiała przejść sama. Samotność ta miała wymiar podwójny: utrata najbliższej rodziny powiązana była z rozłąką z ojczyzną i rodakami, która nastąpiła w skutek ówczesnych decyzji politycznych. Pozostawiona sama sobie, większość życia spędziła w rozpadającej się szopie, która niegdyś służyła za kościelną stajnię dla koni.

"Wtedy przestałam żyć"

Życiowy dramat naszej rodaczki rozpoczął się pod koniec drugiej wojny światowej, gdy pani Józefa miała 19 lat. Wtedy to na jej oczach żołnierze UPA pojmali, a następnie zamordowali około 30 Polaków z Nadorożnej. Widok jadących furmanek z trumnami, z których krew sączyła się na ulice, był przerażający dla ówczesnej nastolatki. Jak twierdzi pani Józia, właśnie wtedy przestała żyć.

Na skutek przesiedleń, rodzinny Tłumacz (ówczesne województwo Bohaterka artykułu, pani Józefa Muczulska / Fot. Łukasz Wolskistanisławowskie) pani Muczulskiej opuścili praktycznie wszyscy Polacy. Niezłomna Polka postanowiła jednak zostać na ziemi, którą tak bardzo kochała i kocha do dziś. Początkowo mieszkała z matką, jednak mając trzydzieści kilka lat, nasza rodaczka straciła i ostatnią bliską osobę.

Budynek, który zamieszkuje nasza rodaczka jest w opłakanym stanie, grozi nawet zawaleniem. Nie ma w nim praktycznie niczego: elektryki, bieżącej wody, ogrzewania podczas zimy. A te na Ukrainie są straszne, mróz sięga tutaj do minus 40 stopni Celsjusza. Jak starsza kobieta (dziś ma 87 lat), mogła przeżyć tyle lat w szopie, do której zimą wlatuje śnieg?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

Takie komentarze tylko mobilizują mnie do kolejnych artykułów. W kolejce choćby tragiczna historia polskiego kościoła wyburzonego przez wojska radzieckie w 1969 roku, na miejscu którego dziś stoi dyskoteka. A pod posadzką wciąż spoczywają kapłani...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu, czekam cierpliwie na następnie niezwykłe historie i ciekawostki z Tłumacza .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z przyjemnością podzieliłem się historią tej wspaniałej kobiety. Z resztą, niewielki Tłumacz kryje jeszcze kilka ciekawych opowieści.

Co dy stylu artykułu - świetnego nie mam, ale bez przesady, na pewno nie jest fatalny. Generalnie zawsze znajdzie się ktoś krytykujący, a już moją osobą to zwłaszcza, a że nie ma się czego przyczepić, to niektórym zaczął przeszkadzać styl. Tak bywa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 20.09.2012 11:34

Nie mam zastrzeżeń do stylu pisania wybranego przez autora artykułu. Jest to styl dziennikarski odpowiedni do opisywanego wydarzenia. Są różne style pisania : literacki ( i to różne dziedziny literatury),dziennikarski,poezja. Tak,jak są  np.różne dziedziny muzyki czy sztuk wizualnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ojojojoj 18.09.2012 20:07
Jeżeli piszesz "byłoby to ciekawe, gdyby nie fatalny styl" , to znaczy, że przekreślasz wartość ponad 90 procent napisanych tekstów, jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek powstały. Są nieciekawe, bo mają jakieś uchybienia stylistyczne. Zaiste jest to najważniejszy element wszystkich tekstów... Resztę, napisaną w dobrym stylu, choćby było to o d... Maryny ocenisz, recenzencie, jako znakomite?
Humanisto, gratuluję ci takiej wrażliwości...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny, wzruszający artykuł. Bardzo za niego dziękuję Szanownemu Panu Koledze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

do <5 >5 przyznaję czasem zaczynam z dużej czasem nie i chyba przy tym pozostanę bo to taki rzadki moment kiedy zależy coś tylko ode mnie

Komentarz został ukrytyrozwiń
&lt;5 &gt;5
  • <5 >5
  • 19.09.2012 19:00

A to ciekawe , po polsku rozpoczyna się zdania z dużej litery.To jest nie po polsku rozpoczęte zdanie " to ciekawe,"
Jednak pomimo to oceniam Pana na 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

a to ciekawe, ktoś dał negatywnie pod moim jakże skąpym ale pochwalnym komentarzem, poproszę o wyjasnienie zatem cóż to się w nim nie spodobało

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki staraniom pani Orłowskiej, pani Józia mogła przyjechać do Polski i zamieszkać w domu opieki, jednak odmówiła i postanowiła zostać w Tłumaczu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.