Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14349 miejsce

Niezwykła podróżnicza pasja Kamila Ziemniewicza

Na co dzień jest policjantem z wydziału kryminalnego w Gdyni. Pomimo wielu nieprzyjemnych sytuacji z jakimi spotyka się w pracy stara się żyć tak, aby być szczęśliwym. Znalazł więc pasję, są nią podróże.

Jego koleżanka z pracy, Małgorzata Rybkiewicz mówi o nim: - To pasjonat, który jak mało kto na tym ziemskim padole odnalazł swój cel - podróżowanie. Swoim entuzjazmem zaraża nas wszystkich. Dzięki niemu większość z nas uwierzyła, że może zrealizować swoje marzenia, które wydawały nam się tak odległe kiedyś.

Kamil Ziemniewicz. Wenezuela 2009. / Fot. M. ZiemniewiczO tym, kim jest podróżnik, jak przygotować się do podróży oraz jak przetrwać w trudnych sytuacjach opowiada Kamil Ziemniewicz.

Uważasz się za podróżnika. Co według Ciebie znaczy być podróżnikiem?
- Uważam się za podróżnika, nie turystę. Niektórzy sądzą, że te wyrazy są bliskoznaczne, ale tak nie jest. Turysta to osoba, która wybiera wycieczki zorganizowane a podróżnik sam je sobie organizuje.

Czy ma wobec tego jakieś zasady, według, których poznaje świat?
- Przede wszystkim powinien szanować kulturę innych krajów. Każde państwo ma odrębne zwyczaje, które niejednokrotnie wydają się dla nas nie do zaakceptowania. Powinno się także szanować prywatność ludzi, którzy żyją na danej ziemi. Na przykład w Ameryce Południowej, gdzie ludzie bardzo niechętnie pozują do zdjęć, nie należy ich im robić. Powinniśmy cały czas pamiętać, że jesteśmy gośćmi. Dobrze jest więc przed wyjazdem sprawdzić jak zachowują się mieszkańcy danego miejsca i jak wypada nam się zachowywać. Jeśli tego nie zrobimy niejednokrotnie się zdziwimy.

Turysta według Ciebie nie przestrzega zasad, o których wspominasz?
- Nie wiem, nigdy nie byłem turystą. Za siebie jednak mogę ręczyć, ja ich przestrzegam.

Jakie zwyczaje innych kultur są dla nas Polaków trudne do zaakceptowania?
- Chodzi głównie o jedzenie. Nie każdy ma odwagę i ochotę zjeść psa czy świnkę morską. W Chinach trudno jednak mówić o prawach zwierząt. Obsesja świeżości potraw nieraz kończy się zabijaniem ryb i innych stworzeń bezpośrednio na chodniku, obok stolików, przy których siedzą goście restauracji. Zabicie stworzenia na oczach gościa gwarantuje świeżość potrawy, a to jest tam najważniejsze. Również pytanie o drogę Azjaty to loteria - jak nie wie, to nie przyzna się do tego, ale udzieli odpowiedzi, bardzo często wymyślonej na poczekaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zycie w zgodzie z samym sobą. Piękne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki szacunek dla tego podróżnika. Bardzo się cieszę, że istnieją tacy ludzie na ziemi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała pasja 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.12.2009 14:49

Podziwiam ludzi, których pasją jest podróżowanie. Niejeden może miałby ochotę, ale brakuje mu odwagi, która wydaje mi się jest niezbędna do spełniania takich marzeń. Panu Kamilowi przynosi odskocznię od trudnej służby i dobrze. Proszę życzyć mu spełnienia marzeń, bo na pewno ma takie, które chciałby zrealizować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.