Facebook Google+ Twitter

Niezwykłe lekcje patriotyzmu na Litwie. "Ile cię trzeba cenić…"

Wycieczki polskie, przyjeżdżające do Wilna, mają szansę odbyć niezwykłą lekcję patriotyzmu, który wyraża się w woli niezbitego trwania przy polskich duchowych, obyczajowych i kulturowych wartościach, wspartych na szacunku dla wspólnego polsko-litewskiego dziedzictwa historycznego.

"Ty, co w Ostrej świecisz Bramie"... / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska W dokumencie Unii Polski z Litwą podpisanym w Horodle w 1413 r. zapisano: „Nie dozna zbawienia, kto się na miłości nie oprze". „Miłość jedna nie działa marnie; ona gasi zawiści, osłabia urazy, daje pokój, łączy rozdzielonych, podnosi upadłych, gładzi nierówności, wspiera każdego, nie obraża nikogo i ktokolwiek się schroni pod jej skrzydła, nie ulęknie się niczego”. Nie ulega wątpliwości, że sformułowane w nim zasady stanowią nieprzebrzmiałe wzory postępowania: one przeciwstawiają się nacjonalistycznym aktom, przywołując uniwersalną kategorię wartości związanych z pojęciem patriotyzmu.

Rzeczywistość współczesna zaświadcza o tym, jak trudno wprowadzić w życie Grób Matka i Serce Syna na cmentarzu na Rossie / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska ideały. Sytuacja Polaków, mieszkających na Litwie i pragnących zachować swoją tożsamość narodową, jest wyjątkowo trudna w obliczu szykan i wrogości. Dyskryminacja polskiego szkolnictwa, antypolskie nastroje w mediach litewskich, zwalczanie dwujęzycznych litewsko--polskich tabliczek z nazwami ulic, zacieranie śladów polskiej kultury to polityka wymierzona przeciw trwaniu w duchowym dorobku kilku pokoleń. Symbolicznym wyrazem nacjonalistycznej wrogości są akty wandalizmu, dotykające zwłaszcza najstarszy cmentarz wileński na Rossie. Jednym z nich była profanacja grobu, w którym pochowane jest serce Józefa Piłsudskiego i jego matka - na Kwaterze Legionistów Starej Rossy - Mauzoleum Marszałka pomarańczową farbą namalowane zostały tzw. „słupy Giedymina”. „Laurowo” i „ciemno” jest nadal na Litwie.

Pani Łucja Syrelewicz, przewodniczka po Wilnie przy Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego / Fot. Adrianna Adamek-Świechowska Jednym z przewodników wileńskich jest niezwykła osoba, pani Łucja Syrelewicz, która przed przybywającymi do Wilna turystami w plątaninie wileńskiej starówki wyłania polskie ślady, zarówno zaniedbane, zatarte, jak i widoczne, znane. Jest żywym świadectwem dzielności i hartu, cech nabytych w zmaganiu najpierw z rzeczywistością stalinowską, potem nacjonalizmu litewskiego. Całe życie związana z Wilnem, najpierw jako nauczycielka, potem przewodniczka po mieście, nie wyobraża sobie życia poza ukochanym rodzinnym miastem. Kiedy od razu po wojnie niektórzy wyjeżdżali na zachód, usłyszała, że to nie ma sensu, bo Polski tam nie ma. Została tu, gdzie swoją ojczyznę odczuwała, w świecie wewnętrznej wolności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (77):

Sortuj komentarze:

Panie Bogusławie, dołączam się do Pana życzeń:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Życzę dyskutantom wielu owocnych dyskusji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Litwa jak wiele innych krajów korzysta z profitów, jakie daje turystyka, wiec w swoim interesie powinna stworzyć dobry klimat turystyczny. Trzeba pamiętać, że wśród turystów wielu jest Polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyskusja była kilka razy finalizowana i przeniosła się częściowo pod artykuły pana Leszka, ale myślę, że i tak nie uda się jej zakończyć.
Oby jednak w Nowym Roku lepiej układały się relacje polsko-litewskie, by nie było powodów do użalań. Życzmy sobie, by mieszkańcom Litwy, zarówno Polakom, jak i Litwinom żyło się dobrze w ich Ojczyźnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po przeczytaniu wywiadu i ja dochodzę do wniosku, że sytuacja nie jest tragiczna, a konieczność współistnienia powinna skłaniać do zadzierzgania węzłów przyjaźni, a nie nienawiści.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za dopowiedzenia i zwrócenie uwagi na interesujący wywiad. Chętnie przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obecność języka polskiego w Wilnie jest jak najbardziej naturalna i potrzebna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytaty które przytoczyłem przypomniały mi o tej dyskusji, wiec je przytaczam jako uzupełnienie moich twierdzeń o silnym powiązaniu Litwy z Polską. Separatystyczne dążenia są w tej sytuacji szkodliwe dla obu stron.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest też poruszona sprawa bitwy pod Grunwaldem. Marek Żub powiedział "żartem: dobrze, że nam pomogliście. A oni na to: my wam, czy wy nam?" Ta wymiana zdań nasuwa mi wniosek taki, że Litwa zawdzięcza Polsce wiele, ta odpowiedź Litwina taki ma właśnie sens.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem wywiad z "najlepszym Polakiem na Litwie" - http://www.rp.pl/artykul/12,962219-Najlepszy-Polak-na-Litwie.html Ukazał się w Rzeczpospolitej. Marek Zub mówi: "Słyszałem o profanacji grobu matki Piłsudskiego na Rossie. Ale sam nigdy nie spotkałem się z wrogością. Problem w relacjach między Litwinami a Polakami istnieje, ale mam nadzieję, że będzie malał. Do parlamentu weszła polska partia, więc powinna bronić interesów Polaków. W sztabie Żalgirisu pracują sami Litwini, rozmawiamy po angielsku i żartujemy na ten temat. Jeśli pod pomnikiem Mickiewicza składają kwiaty, i ja mówię: dobrze, że o niego dbacie, słyszę – dbamy, bo to nasz poeta."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.