Facebook Google+ Twitter

"Niezwykły Bytom. Historia miasta dla dzieci" - Marcina Hałasia

W sobotnie popołudnie miało miejsce kolejne spotkanie autorskie w bytomskim Biurze Promocji Miasta. Tym razem przy Rynku 7 zagościł poeta i dziennikarz Marcin Hałaś, promujący swoją książkę "Niezwykły Bytom. Historia miasta dla dzieci"

Pisarz, poeta, dziennikarz Marcin Hałaś. / Fot. Piotr A.JeleńOkazją było wznowienie wydania książki Marcina Hałasia "Niezwykły Bytom. Historia miasta dla dzieci", a zawarta w tytule historia miasta dla dzieci zgromadziła, poza najmłodszymi mieszkańcami Bytomia, także i dorosłych.

Jak zdradził autor, przyczynkiem do powstania książki była chęć przybliżenia najmłodszym terminów związanych z historią Bytomia.

Co to jest styl gotycki, skąd się wzięło określenie lokacja miasta na prawie magdeburskim, czy też co to takiego tympanon Jaksy? To tylko niektóre pytania na które znajdujemy odpowiedź w książce.

Zresztą samo spotkanie autor zaaranżował w formie quizu skierowanego przede wszystkim do dzieci, jako że miasto corocznie organizuje dla uczniów konkurs pt. "Wiedza o Bytomiu". No a skoro to sprawdzian wiedzy o mieście, to także nagrody, jakimi były książki nowej edycji, dotyczą miasta.

Czy w Bytomiu mamy smoka, jeśli tak, to gdzie się znajduje?
Okazało się, że dziatwa doskonale zna kamienice swojego miasta. Na jednej z nich przy ulicy marszałka Piłsudskiego znajduje się stuletnia rzeźba smoka. Drugiego stworka, odnajdujemy go w kościele p.w. św. Małgorzaty, gdzie znajduje się rzeźba świętej przeszywającej smoka mieczem.Bytomski Świetlik z legend miasta przyprowadza dzieci na spotkanie / Fot. Piotr A.Jeleń
Jak Marcin Hałaś w książce pisze: "Chociaż smok ma symbolizować szatana, to za każdym razem, gdy patrze na smoka z bytomskiego kościoła pw. św. Małgorzaty - wydaje mi się, że artysta przedstawił go z tak poczciwa mordą, że musi być dobrym smokiem, który wcale nie ginie przeszyty mieczem, a jedynie zgodził się na pozowanie."

Ale to nie koniec z bytomskimi stworkami. Ku zaskoczeniu wszystkich dowiadujemy się, że jest kolejny smok, w łagiewnickiej parafii p.w. św. Jana Nepomucena. - Jest to obraz przedstawiający św.Jerzego walczącego ze smokiem - komentuje jeden z rodziców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Z niecierpliwością czekam na "Mitologię..." :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry sposób do zaszczepienia pasji poznawania historii, najpierw miasta, potem kraju.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest cos, co lubie. Motyw spiącego wojska ze Sroczej Gory, popularny zresztą w wielu refgionach , będzie omowiony w naszej Mitologii śląskiej, ktora ukaże sie za niedlugo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Srocza Góra znajdowała się poza Rozbarkiem w miejscu zwanym Kolonią Górecką, a według legendy na owej Górze " śpi wojsko św. Jadwigi i odpoczywa, a tylko od czasu do czasu daje znak o sobie, ażeby pamięć o nim nigdy nie wygasła, lecz zachowała się pomiędzy ludem."
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Peter Kandziora mgr
  • Peter Kandziora mgr
  • 30.12.2010 17:45

Przypadkowo wpadło mi w ręce pierwsze wydanie P.Hałasia "Niezwykły Bytom..." Mieszkam w Austrii stąd nie mam możliwości bycia na prezentacjach w BPM (szkoda!). Pochwalić chciałbym za "drobiazg", mianowicie za właściwe umiejscowienie tzw. "Sroczej Góry". Urodziłem sie na Rozbarku. Z opowiadań mojej babci (Rozbarczanki) wiedziałem, że "Srocza Góra" znajdowała się u zbiegu dzisiejszych ulic Muszalika i Alojzjanów, stąd jej dawniejsza nazwa:" Elsterbergstrasse". Wielu o historii św. Jacka pisało i zawsze "lokują" "Sroczą Górę" w miejscu dzisiejszego kościoła św. Jacka. Pierwszym, który poprawnie o tym napisał jest P. Hałaś. Gratuluję! Interesuje mnie historia , a Bytomia szczególnie. Pozdrawiam, P.Kandziora

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała inicjatywa! Wspominając szkolne czasy, nie przypominam sobie, żeby tematem jakichkolwiek lekcji historii czy geografii było rodzinne miasto. Mój Wrocław zaczęłam odkrywać dopiero parę lat temu, kiedy zainteresowałam się fotografowaniem. W poszukiwaniu tematów docieram do miejsc, o których nigdy nie słyszałam, ani lokalizacji nie znałam. Może Twój artykuł zainspiruje innych pisarzy do opracowania podobnych książek, z innych miast, dedykowanych dzieciom. Oby! Pozdrawiam, Janina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.