Facebook Google+ Twitter

Niezwykły nieudacznik

"Legenda Barneya Thomsona" to zdecydowanie powieść, przy której można się dobrze bawić. Mamy tu bowiem do czynienia z komedią kryminalną. O ile akcenty komediowe są niezwykle wyraźne, to elementy kryminalne stanowią raczej pastisz gatunku.

Douglas Linsday, Do lektury powieści Douglasa Linsdaya podszedłem bez znajomości wersji filmowej, chociaż akurat całą trójkę aktorów z okładki wyjątkowo sobie cenię. Dobrze się jednak stało, ponieważ po obejrzeniu filmu rzadko sięgam zwykle po powieść, a w sytuacji gdy fabuła opiera się na suspensie, nieznajomość kolejnych następujących po sobie wydarzeń jest gwarantem dobrej zabawy.

Tytułowy Barney Thomson to człowiek ze wszech miar przeciętny. Mieszka w szkockim Glasgow i nie wyróżnia się absolutnie niczym. Nawet pozornie ciekawy zawód - Barney jest fryzjerem - nie wnosi do jego życia choćby odrobiny szaleństwa. Z resztą klienci raczej go unikają, chyba że wszyscy inni fryzjerzy w salonie mają już pełne ręce rooty. Jakby tego było mało, jest on mężczyzną w średnim wieku. Wprawdzie żonatym, ale małżonka woli spędzać czas na oglądaniu telewizyjnych seriali, niż na rozmowie z nim. Jeżeli więc ogłoszono by casting na najnudniejszego człowieka na świecie, to Barney miałby duże szanse na wygraną.

A jednak, jak nietrudno się spodziewać, życie naszego bohatera nagle się zmienia i to jak za dotknięciem magicznej różdżki. W ciągu jednego tygodnia dwóch kolegów z pracy znika, a 84-letnia pani Thomson, apodyktyczna matka Barneya, przenosi się na tamten świat... Czy to możliwe by poczciwy nieudacznik miał z tym coś wspólnego?

Poza ciekawą i wciągającą historią proza Douglasa Linsdaya urzeka czarnym humorem i ogromnym wyczuciem języka. Warto też zwrócić uwagę na wysiłek, jaki w tą powieść musiał włożyć tłumacz, Piotr Kuś, przed którym stało nie lada zadanie. Spora część dialogów jest bowiem napisana w dość trudnym dialekcie z Glasgow, w którym słychać naleciałości języka szkockiego. Jak sobie z tym problemem poradził? Warto sprawdzić samemu, sięgając po "Legendę Barneya Thomsona".

Douglas Linsday, Legenda Barneya Thomsona, Wydawnictwo Replika, Poznań 2015.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.