Facebook Google+ Twitter

Nigdy nie kłam swoim klientom. To się po prostu nie opłaca

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-09 17:57

Wg legendy "Usta Prawdy" ze zdjęcia obok, odgryzały dłoń każdemu kto składał fałszywe świadectwo. Gdyby dzisiaj taką rzeźbę umieszczać obowiązkowo w każdym sklepie obawiam się że polało by się dużo krwi. A ty? Okłamujesz klientów? Dlaczego?

sxc.hu http://www.sxc.hu/browse.phtml?f=view&id=288014 / Fot. sp_gimpPoproś znajomych żeby opisali Ci sprzedawcę. Albo przedstawiciela handlowego. Niech opowiedzą troche o nim - z jakimi cechami charakteru im się kojarzy. W wielu z nich użyje zwrotów "obiecuje gruszki na wierzbie" albo że daje obietnice bez pokrycia albo że nie można mu ufać albo że jest nie jest wiarygodny, myśli tylko o tym żeby sprzedać. To przykre ale tak właśnie kojarzy się wszystkim sprzedawca.

Co ciekawe trudno spotkać sprzedawcę który będąc klientem sam nie użył tego typu sformuowania wobec innego sprzedawcy. Mało tego - często sprzedawca sam o sobie mówi w taki sposób - np "czasem rozmijam się z prawdą jeżeli to przyspieszy sprzedaż". I tak jest - zwłaszcza jeżeli klient w prosty sposób nie może zweryfikować tego o czym zapewnia sprzedawca. Np. "kiełbasa jest dobra na grilla", "zmywarka jest bardzo cicha", "z tej tapety można łatwo zmywać każdy brud", "ten proszek spierze każdą tłustą plamę" itd.

Dlaczego tak jest?


Jesteś ciekaw czym sprzedawcy zasłużyli sobie reputację kłamców? Większość osób które żyją ze sprzedawania pracuje w środowisku stworzonym przez paru innych sprzedawców na wyższych stanowiskach (bezpośrednich kierowników, dyrektorów, czasem właścicieli firm) którzy są bardziej zainteresowani "szybką kasą", błyskawiczną transakcja niż tworzeniem długtrwałej i silnej relacji z klientami. Ktoś nad sprzedawcą wyznaczył plan nie dbając zupełnie o to czy zostanie on zrealizowany za pomocą lojalnych klientów czy okazjonalną sprzedażą.

Gdzie rodzi się to kłamstwo?


Źródła okłamywania klientów leżą w trzech głownych miejscach:
- W procesie sprzedaży, w momencie obsługi potencjalnych klientów
- W procesie obsługi posprzedażowej (lub sprzedaży usług dodanych), kiedy obsługuje się
klientów, oraz
- We współpracy między pracownikami, w nieprzyjemnym albo
stresogennych warunkach pracy (astronomiczne plany, frustracja, nerwy)

Sprzedawcy którzy zostaną przyłapani na kłamstwie (a zwykle są) są pożywką dla budowania wizerunku który opisałem na wstępie oraz jednocześnie zatruwają wszystkie relacje jakie klient z nimi miał nawiązane, oraz wszystkie te które my jako inni klienci możemy nawiązać z innymi sprzedawcami. Bo przecież jakoś się o tym kłamstwie dowiemy. Niekoniecznie za pomocą wykop.pl czy opinii na forum Gazeta.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Alicja B.
  • Alicja B.
  • 15.03.2011 21:12

Wszystkim potencjalnym reklamodawcom mediów branżowych o tematyce kosmetycznej dobrze życzę: sprawdzać, gdzie dane pismo dociera i w jakim nakładzie, i czy w ogóle w danym kanale jest dostępne... Bo bywa, że pani klaruje, że pismo jest w patekach, i w salonach, i w sklepach, i w empikach -a tak nparwdę to ciężko znaleźć je gdziekolwiek czy osobę, która by je znała...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja B.
  • Alicja B.
  • 15.03.2011 21:10

Wszystkim potencjalnym reklamodawcom mediów branżowych, zwłaszcza o tematyce kosmetycznej dobrze życzę: sprawdzać, gdzie dane pismo dociera i w jakim nakładzie, i czy w ogóle w danym kanale jest dostępne... Niestety jest tam jedno pismo, które mimo mikro nakładu dociera wszędzie: i do patek, i do sklepów, i do salonów, i do empików... A tak naprawdę jak się pyta w sklepach, aptekach i salonach - to nigdzie go nie ma. Chyba na ładne oczy pani sprzedającej reklamy klienci w to wchodzą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Romanie, w przykładzie o dzieciach, napisałem że ludzie automatycznie chronią swoja psychikę przed kłamstwem - i że to nie ma związku z wychowaniem. Po prostu naturalnie odrzucają kłamstwo, naturalnie ich psychika się na nie uodparnia, gdy nabierają doświadczenia - jak dziecko któremu możesz kilka razy powiedzieć że krowa daje kakao. Możesz okłamać dziecko w dobrej wierze, możesz nie mieć czasu na tłumaczenia i uciec się do kłamstwa, możesz w końcu użyć kłamstwa bo tak jest wygodniej, albo nie chce Ci się go edukować. Kiedy moja 4 letnia córeczka zapyta mnie czemu słońce świeci, to nie opiszę jej reakcji termojądrowych zamieniających wodór w hel, tylko powiem że aniołki palą wielkie ognisko. Skłamałem? Oczywiście. Mam nadzieję, że mój przykład z dziećmi jest już jasny.

Sprzedawca może kilka razy sprzedać Ci świeżą rybę, póki nie nabierzesz doświadczenia i nie odkryjesz prawdy, że jest nieświeża (np. przez naukę - sprawdzając jej skrzela czy stan skóry ryby).

Co do teoretyzowania - mam już pewne doświadczenia związane z zarządzaniem biznesem i sprzedażą. Jeżeli sprzedawca stanie się dla Ciebie doradcą - to nie będzie musiał kłamać, ani Ci sprzedawać, bo sam będziesz chciał kupić.

A sprzedawca ma zdobywać klienta właśnie po to, żeby klient do niego wrócił gdy sprzeda mu badziew. Nawet gdy nie sprzeda baziewia tylko wartościowy produkt - też powinien wrócić. To wcale nie jest oczywiste. Mercedesy to nie badziewie. Ale jeżeli sprzedawca nie pozna prawdziwego celu, potrzeby którą klient chce zaspokoić produkt - to nawet najlepszy produkt może być badziewiem. Bo może ja chcę używać tego świetnego palmtopa za 8tyś jako GPSa? dobry sprzedawca nie sprzedaje produktów (cech, zalet, specyfikacji technicznej) ale pokazuje jak klient może zaspokoić potrzeby za pomocą jego oferty. Jest jego doradcą. Klucz w tym jak się sprzedaje, a nie co się sprzedaje.

Hanno, wybacz moje błędy stylistyczne. Użyłem tej formy z premedytacją, bo stwierdziłem że nie kłam Swoich klientów zabrzmi lepiej niż nie okłamuj Swoich klientów. Był dla mnie bardziej dobitny.
Okłamywanie kojarzy mi się z czymś co było - ktoś został okłamany. Kłam ma w sobie coś z teraźniejszości i chciałem pokazać że dzieje się to cały czas.

Na http://wykorzystaj.to.pl/378-sprzedaz-jak-sprzedawac-zdobywanie-pozyskanie-klientow_nigdy-nie-klam-swoim-klientom-potencjalnym-obecnym-zaufanie.html zobaczycie pełny artykuł z linkami do zasobów, które są istotne dla czytelności tego co tutaj umieściłem (np. prywatna opinia pracownika Media Marktu).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm - wydaje mi się, że czasy - robię interes szybko, okłamuję wszystkich i uciekam już mija. Raz sprzedasz i nikt więcej z Tobą nie zrobi żadnego interesu. Teraz rozpoczyna się era długofalowych kontaktów z klientami. Tak jak funkcjonują już niektóre banki i część nowych podmiotów - np morriscooke. Kolega korzysta z ich usług od czterech miesięcy i namówił mnie na to samo. I to powinno przyświecać sprzedawcom - nie oszukać i uciec . Prawdziwego sprzedawcę poznasz wtedy, gdy sprzedana przez niego usługa dalej sprzedaje się sama - przez zadowolonych Klientów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy człon tytułu dyskwalifikuje artykuł. Mozna mieć za to pretensje zarówno do autora, jak i do moderatorów. Publikacja potworka "Nigdy nie kłam swoim klientom" wola o pomstę do nieba. W języku polskim mówimy "Nigdy nie okłamuj swoich klientów". "Nie kłam" z celownikiem (tu chodzi o przypadek, nie o część sztucera lub dubeltówki) to dla mnie nowość...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2010 18:50

Artykuł może i dobrze napisany (nie znam się) ale ...
Treści przedstawione przez autora to czyste teoretyzowanie które (tak jak w naukach o ekonomii) ma bardzo mizerne przełożenie na rzeczywistość.
Po co sprzedawca ma "zdobywać klienta" skoro sprzeda mu badziew i klient ten tak czy siak do niego nie wróci? Dlaczego sprzeda badziew? Bo klient w Polsce nie chce kupować dobrze tylko tanio! Tak więc sprowadza się produkty za małe pieniądze i tragicznej jakości. Z drugiej strony firma która produkuje dobry jakościowo towar zbankrutuje ponieważ klient zanim wróci do firmy musi mieć powód do ponownego zakupu. Dlatego nie ma na rynku bezawaryjnego i długo pracującego sprzętu AGD, RTV czy samochodów. To się po prostu nie opłaca.

Co do przykładu z dzieckiem i twierdzenia że to nie ma nic wspólnego z wychowaniem. Nie wiem co autor ma na myśli pisząc o wychowaniu dziecka, ale dla mnie głównym sposobem wychowywania dziecka jest dawanie mu przykładu swoim zachowanie. Jeśli dziecko okłamuję to wychowuję go w przeświadczeniu że kłamstwo jest normalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.