2007-01-06 16:09, aktualizacja: 2007-01-06 16:59:33
"Mówią o sobie w rodzaju żeńskim, udają kobiety, do niedawna podrywali facetów w parku, pod Operą i na dworcu. (...) Jedno jest pewne - są częścią wcale nie małej grupy ludzi uzależnionych od seksu."
Debiutował tomem opowiadań pt. "Copyright
" (wyd. "Zielona Sowa", seria "Biblioteka Studium", Kraków 2001), jednak prawdziwy rozgłos przyniosło mu wydane w 2005 roku w Krakowie "Lubiewo". Książka dla jednych bulwersująca, dla innych zachwycają. Feministki podpisują się pod nią jako książką stanowiącą triumf kobiecości, bo jak pisze w swojej recenzji Inga Iwasiuk "przeważają w niej formy żeńskie". Krytycy literatury dostrzegają umiejętności pisarskie autora: "Witkowski udowadnia ponad wszelką wątpliwość, że potrafi pisać. Nie
tylko kręcić cudzymi językami, ale opowiadać i portretować ludzi,
stwarzać napięcie, budować bardzo osobliwą aurę, brzydzić, śmieszyć i
poruszać" - pisze Piotr Śliwiński ("Polityka", 05.02.2005). "Lubiewo" stało się niewątpliwie literackim wydarzeniem. Jest jedną z najczęściej kupowanych książek. Na stacjach benzynowych i w niektórych księgarniach można nabyć jej wersję audio - "książkę do samochodu" czytaną przez samego Witkowskiego.
Adam Degler 06.01.2007 16:16
Bardzo sprawnie napisany tekst, wciągający. Wrocław peerelowski... Przypominają mi się słowa piosenki Janerki: "strzeż się tych miejsc".
Mir Nalezińskí 06.01.2007 21:19
Taka ładna dziewczyna czytuje takie książki? Ba, czytuje; ona je komentuje...
A swoją drogą, jeśli jakiś twórca filmu (także pisarz) nie lubi Żydów czy gejów, to zawsze może włożyć w usta wymyślonej postaci wulgarne i kompromitujące teksty w usta wątpliwych bohaterów... Także wulgaria - normalnie nie przechodzą przez cenzurę, ale pod pretekstem cytatu - i owszem...
Plus za odwagę.
W dalszym ciągu system punktowy ma wadę - po wpisaniu komenta w małym okienku i po kliknięciu pokazuje się inf. *Błąd: Proszę wpisać treść komentarza* i trzeba wpisać skopiowany koment w normalne(neutralne) okno.
Adam Degler 06.01.2007 22:27
Tak? Ja tego nie mam.
Mir Nalezińskí 07.01.2007 00:19
Adam, spójrz na *Kraków: samochód wjechał w przystanek, trzy osoby poszkodowane*. Jest niedziela 0:20 a jest tam plus i nie ma żadnego komentarza. Jak to możliwe? Normalnie stawiałem plus i ukazywał się napis jak podałem. Skopiowany koment wpisywałem i ukazywał się z normalnego okienka. A tym artykule przetestowałem negatywny koment (minus), pokazal się napis, ale ja nie wpisalem kopii, lecz wyszedłem na stronę główną. I minus dodało, ale komenta i nika nie ma...
Katarzyna Ciesielska 07.01.2007 18:40
Czytałam rok temu tą książkę. Jak dla mnie rewelacyjna. Ten wulgarny język raził mnie tylko na początku, a po przeczytaniu nie wyobrażam sobie opowiedzenia tej historii inaczej. Jednak humor sytuacyjny jest najlepszy:)))Uśmiałam się po pachy:)
Witkowski pisze chyba też o zanikaniu ciotowskiego świata, który wypierany jest przez świat pedałów, że świat ciotowski staje się reliktem przeszłości.
Plusik +
Mir Nalezińskí 09.01.2007 16:03
Odważnaś, Dianoro, boś nowa tutaj. Czekam na reakcję OP i SzN. Ale jeśli słownictwo zacytowałaś, to się wybronisz... W ogóle - widzę nowych stąpających po cienkim lodzie. Ale na razie ścieżki się nie krzyżują...
Wybrane oferty pracy: