Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16702 miejsce

NIK alarmuje: w schroniskach umiera co czwarte zwierzę

Najwyższa Izba Kontroli oceniła negatywnie wykonywanie przez gminy i schroniska ustawowych zadań dotyczących ochrony zwierząt. Raport ujawnia także, że w przepełnionych schroniskach ginie co czwarte zwierzę.

GFDL / Fot. Pleple2000Kontrola miała pomóc sprawdzić, jak gminy radzą sobie z ochroną zwierząt. Przeprowadzono ją w 18 urzędach gmin oraz w 19 schroniskach i podmiotach zajmujących się opieką nad zwierzętami. Z raportu wynika, że gminy nie zapewniają właściwej opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz nieskutecznie zapobiegają ich bezdomności. Raport ujawnił również, że ponad 1/3 środków publicznych przeznaczonych na ochronę zwierząt, wydawano z naruszeniem prawa lub niegospodarnie.

We wrześniu 2011 roku znowelizowano ustawę o ochronie praw zwierząt. Nowe przepisy miały w znaczącym stopniu poprawić sytuację bezdomnych zwierząt. Na gminy nałożono obowiązek uchwalania rocznych planów opieki oraz finansowania sterylizacji w schroniskach.

Jak wynika z raportu, schroniska nie wywiązują się z powierzonych zadań. Wprawdzie 16 rad skontrolowanych gmin uchwaliło programy, to jednak tylko pięć z nich spełniało wszystkie wymogi określone w znowelizowanej ustawie. W znacznej części gmin, postanowienia tych programów dotyczące opieki nad bezdomnymi zwierzętami nie były realizowane. W szczególności gminy nie przestrzegały zakazu odławiania bezdomnych zwierząt, bez zapewnienia im miejsc w schroniskach.

Raport ujawnia także, że w przepełnionych schroniskach ginie co czwarte zwierzę. Połowa skontrolowanych przez NIK samorządów nie sprawdza, co się dzieje ze schwytanymi zwierzętami, aż 61 proc. samorządów nie stawiało schroniskom w umowach żadnych wymagań. Schroniska nie prowadzą ewidencji podopiecznych, co oznacza, że nie wiadomo ile zwierząt jest przyjmowanych do placówek, ani co się z nimi dzieje.

Schroniska czy przedsiębiorstwa?


Obecnie schronisko może założyć niemal każdy, wystarczy jedynie pisemne zgłoszenie. NIK sugeruje, że zmiany w prawie są niezbędne. Uważa, że należy określić precyzyjnie definicje schroniska dla zwierząt, a także wprowadzić zapis, zezwalający prowadzenia takiej działalności na podstawie opinii powiatowego lekarza weterynarii, określającej czy miejsce spełniania wymagania weterynaryjne, niezbędne dla prowadzenia danego rodzaju działalności.

"Nie wszystkie schroniska są prowadzone przez kompetentne osoby, często to przedsiębiorstwa nastawione na zysk. Takie podejście wypływa oczywiście negatywnie na sytuację zwierząt, których dobro jest wtedy drugorzędne. Dla wielu gmin ochrona zwierząt jest problemem marginalnym, przez co nie zarządzają one należycie pieniędzmi przeznaczonymi na ten cel, nie prowadzą ewidencji zwierząt, nie kontrolują schronisk. Kolejną instytucją, która powinna zapobiegać sytuacją opisanym w raporcie jest Inspektorat Weterynarii, który, mam wrażenie, nie zawsze wywiązują się z powierzonych mu zadań" - komentuje sprawę Paweł Gebert z OTOZ ANIMALS.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Tak ? Ba! w Beskidach w każdym schronisku zwierzętom jest bardzo dobrze. Psy są atrakcją turystów i są pomocnikami dla pracowników schroniska. A inne zwierzęta, jak np. Hucuły także cieszą się popularnością. Tak więc b. proszę napisać o jakich schroniskach w artykule mowa. Błagam o precyzyjne i rzetelne tytuły i informacje, nie wprowadzające w błąd i w mylną informację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.