Facebook Google+ Twitter

NIK: Bramownice viaToll mogą pochodzić z surowca przemycanego z Chin

Jak wyglądał proceder? System pośredników pomógł ukryć producenta stali. Stalowe kątowniki ze sfałszowanym certyfikatem, mogące pochodzić z Chin, użyto do produkcji bramownic. Taka jest nieoficjalna teza NIK i CBA. Ale to nie wszystko…

 / Fot. Wikimedia CommonsNa polskich drogach trwa wielka budowa, bo rosną drogi, ale i przy okazji - wyrosła wielka afera – jak piszą media. Niemieccy eksperci i nasza NIK, twierdzą, że ponad 170 bramownic systemu viaToll, "wykonano z przemyconego surowca". "Gazeta Prawna" dotarła – jak podkreśla - do dokumentacji, która pokazuje schemat tego procederu. Stalowe kątowniki ze sfałszowanym certyfikatem, użyte w konstrukcji bramownic, mogą pochodzić z Chin. Taka jest nieoficjalna teza NIK i CBA.

Zobacz zdjęcie - bramownica systemu viaToll (Fot. MICHAL FLUDRA / Newspix) - dziennik.pl

Do obrotu wprowadzono je, ze sfałszowanymi unijnymi certyfikatami przez włoską firmę, która... już nie istnieje. A system pośredników pomógł ukryć producenta stali. Teraz CBA bada czy przy okazji procederu nie korumpowano urzędników Ministerstwa Infrastruktury.

Dokumenty, będące w posiadaniu "Gazety Prawnej", wskazują na zbieżność dat międzynarodowej operacji biznesowej i urzędniczych decyzji. Kluczową i ostateczną opinię wydało Ministerstwo Infrastruktury 21 marca 2011 roku.

Urzędnicy ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury, pod kierownictwem ministra Cezarego Grabarczyka, uznali, że bramownice nie będą podlegać rygorom prawa budowlanego, bo są to instalacje bezpieczeństwa ruchu drogowego. I właśnie ta decyzja otworzyła drogę do wykorzystania najprawdopodobniej chińskiej stali.

Wtedy też, dokładnie 21 marca 2011 roku, dwóch niemieckich dystrybutorów stali, kupiło od włoskiego importera Arosteel z Parmy, łącznie 133 tony kształtowników, z których następnie wykonano w polskiej firmie drogowe bramownice.

Od włoskiego importera, poprzez niemieckich dystrybutorów, stal konieczna w produkcji bramownic, trafiła do Carboautomatyki z Tych, która wykonała z tych materiałów około 170 bramownic. Rok później (2012) niemiecki nadzór budowlany odkrył, że Włosi sfałszowali certyfikaty, które zaświadczają, że stal spełnia unijne wymogi jakości i bezpieczeństwa.

- Niemcy natychmiast zaalarmowali stronę polską. Mogą one stwarzać poważne ryzyko w rozumieniu rozporządzenia Wspólnoty Europejskiej – napisali Niemcy o kształtownikach, które dotarły do Polski.

Najwyższa Izba Kontroli, po zbadaniu sprawy, skrytykowała sposób naliczania kar, kwalifikacje i bezpieczeństwo bramownic oraz brak meteorologicznej kontroli całego układu pomiarowego sieci elektronicznego poboru opłat viaTOLL. W tej sytuacji, ekspert podkreśla jednak, że za najistotniejsze błędy odpowiada nie wykonawca, lecz państwo i niejasne prawo.

- To państwo narzuciło takie warunki gry. Mówimy o bardzo kontrowersyjnych zagadnieniach, które powinny były być rozstrzygnięte przez ustawodawcę – przekonuje adwokat i publicysta Eryk Kłossowski. – Nie zostały i ma to swoje konsekwencje.

Eksperci NIK uznali, że bramownice (konstrukcje, na których są czujniki systemu viaTOLL), zostały nieprawidłowo uznane za urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tymczasem Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, podtrzymuje swoją decyzję i twierdzi, że kwalifikacja bramownic viaTOLL jest prawidłowa. Zdaniem NIK, mankamentem systemu jest brak meteorologicznej kontroli całego układu pomiarowego.

Główny Urząd Miar zaś wielokrotnie wypowiadał się w tej kwestii i podawał, że system nie może być uznany za przyrząd pomiarowy w rozumieniu ustawy "Prawo o miarach", a w szczególności nie może być uznany za przyrząd pomiarowy podlegający prawnej kontroli metrologicznej.

Także Ministerstwo Transportu, nie zgadza się z najcięższym z zarzutów, kwestionujących bezpieczeństwo wybranych bramownic. W wydanym komunikacie poinformowało, że w trakcie kontroli MTBiGM, kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli przedstawiało dokumenty i wyjaśnienia, które nie dają podstaw do formułowania zarzutu nieprawidłowości. Informacje te potwierdza również operator systemu.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.