Facebook Google+ Twitter

Nikt nie chce kupić BMW Jacka Kurskiego, ale poseł spłaca długi

Po nieudanej licytacji poseł przeznaczył 90 tysięcy złotych na pokrycie swoich długów wobec Agory. Zaapelował, aby wydawca "Gazety Wyborczej" przekazał te pieniądze powodzianom.

Nikt nie zdecydował się na zaproponowanie ceny wywoławczej ((PAP podaje sumę 89 tys. 250 zł). Kolejny termin licytacji będzie mógł zostać wyznaczony po wpływie od wierzyciela kolejnego wniosku. Wierzyciel ma na to dwa tygodnie.

Samochód europosła Jacka Kurskiego trafił na licytację po tym jak poseł pomimo prawomocnego wyroku sądu nie przeprosił Agory - wydawcy "Gazety Wyborczej". Polityk został pozwany w związku z oskarżeniem dziennika o "układ medialny" z firmą J&S zajmującą się importem paliw. Drugi pozew dotyczył wypowiedzi Jacka Kurskiego w 2006 r. w programie TVP "Warto rozmawiać" o "terrorze medialnym gazety." Zademonstrował artykuł o sobie i powiedział, że są w nim "same kłamstwa." Zarzucał także dziennikowi "oszalałe ataki na PiS".

Gdańsk. Komornicza licytacja bmw europosła Kurskiego

W wyniku procesu jaki wytoczyła mu Agora europoseł miał zamieścić w prasie przeprosiny, a ich kwota w związku z wysokimi kosztami zamieszczenia ogłoszeń została ograniczona do 10 tysięcy złotych. Kurski odwołał się od tego wyroku, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał go w mocy. Poseł nie wykupił ogłoszeń. Za zgodą sądu zrobiła to Agora, a pieniądze z aukcji BMW mają pokryć koszty, którymi został obciążony Kurski. Sam poseł wierzy, że w aukcji weźmie udział jak najwięcej osób, a cena okaże się dużo wyższa od ceny wywoławczej.

Jak poinformował w rozmowie z W24.pl pracownik kancelarii w Gdańsku auto posła Kurskiego znajduje się przed kancelarią. Ceny BMW X5 z rocznika 2006 możesz sprawdzić http://www.otomoto.pl/index.php?sect=search=car&page=1&qid=1061291084&order_by=p

Jak podaje portal TVN24.pl aukcja została zaplanowana na początek sierpnia. Poseł wniósł zastrzeżenia co do wyceny auta. Twierdził, że jego cena jest wyższa o 20 tysięcy złotych.

Obrońcy Kurskiego wystosowali oświadczenie. Przeciwko licytacji protestuje m.in. Igor Janke - szef serwisu blogowego Salon24.pl oraz senator Zbigniew Romaszewski.

Igor Janke twierdzi, że nie jest entuzjastą sposobu prowadzenia polityki przez Jacka Kurskiego, ale
żądanie od posła tak dużych pieniędzy i doprowadzanie do licytacji są działaniami groźnymi, zagrażającymi swobodzie głoszenia poglądów. Uważa, że Agora mogła napisać artykuł o tym, że Kurski - mimo sądowego wyroku nie zamieścił ogłoszenia albo wydrukować przeprosiny, ale nie żądać za to pieniędzy.

List przeciwko licytacji za poglądy możesz znaleźć tutaj.






Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Najgorszy jest ów tupet i bezczelność Pana Europosła, gdy publicznie okazuje brak szacunku wobec dwóch prawomocnych wyroków sądu. Jego grubiańskie komentarze na temat wyroku -zaprezentowane w mediach- pasują do jego ego, ale obrażają instytucję europosła. Ów cwaniakowaty gość, totalnie się obijający w Europarlamencie, powinien dostać porządna nauczkę, by szanował polski porządek prawny

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe skąd ma tyle kasy na taki wózek? może niech skarbówka bardzij sie przyjrzy jego przeszłości finansowej

Komentarz został ukrytyrozwiń

A moim zdaniem to BMW jest nie do wzięcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.