Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185323 miejsce

Nikt nie powie, że gramy szajs

  • Źródło: ngo.pl
  • Data dodania: 2006-08-30 21:39

Trzeba robić show wokół siebie. Tak się fajnie składa, że ja robię to niechcący - mówi Doda w szczerym wywiadzie

- Jesteś niesamowicie popularna ostatnio. Powiedz szczerze, nie męczy cię to?

- Naprawdę? Popularna? Teraz jakoś nie odczuwam tej popularności... Najgorzej było jak wyszła nasza druga płyta "BIMBO" i zaczynaliśmy swoją drugą trasę koncertową. Natomiast teraz już się do tego przyzwyczaiłam.

- Komu zawdzięczasz swój sukces?

- Przede wszystkim Tomkowi (gitarzysta, kompozytor - red.), który komponuje cudowne numery. Uzupełniamy się wzajemnie. Mamy dobrą muzykę, która wpada w ucho i wszyscy ją lubią. Nikt nam nie może powiedzieć, że gramy jakiś szajs. Poza tym nie będę ukrywać, że jestem bardzo ciekawą postacią w showbiznesie, niezwykle uroczą osobowością, charyzmatyczną.... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

- W Internecie można śledzić losy twojego związku z Radkiem. Zgodzisz się na instalację kamer w waszym domu?

- Raczej tak, ale gdybym pojechała na wakacje. Gdybym nie miała obowiązków, pracy i wszystko byłoby na luzie.

- Ty i obowiązki?

- No, mam bardzo dużo obowiązków. Przede wszystkim codziennie mamy inne rzeczy, na przykład konferencje prasowe, wywiady, programy telewizyjne, praktycznie co cztery dni koncert...

- Lubisz polski showbiznes?

Fot. MWMedia
- Zdecydowanie. Urodziłam się po to, żeby być na scenie, żeby działać. Śpiewam od dzieciństwa.

- Gdy byłaś dużą dziewczynką śpiewałaś w "Buffo", "Metrze", realizowałaś marzenia. A więc się spełniają?

- Taaaaaaak! Jak najbardziej. Wszystkich zachęcam, żeby dążyli do tego, do czego chcą. Niczym nie wolno się przejmować. Jak człowiek wierzy, to nie ma takiej opcji, żeby marzenie się nie spełniło! Bo niby co ma nam przeszkodzić? No nic! Ewentualnie jakaś kometa...

- Jak myślisz, dlaczego polska muzyka ma tak mało promowana za granicą?

- Tomek, weź mu wyjaśnij, bo to dla mnie za długi temat. (Doda wzdycha) Tomek. Prawda jest taka, że firmy płytowe w Polsce w ogóle nie są zainteresowane promowaniem swoich artystów za granicą. Jeśli ktoś się sam nie postara, jest mu bardzo trudno bez wtyków. A takie wtyki mają tylko firmy płytowe. Zupełnie ja tego nie rozumiem. Dlaczego u nas w polskich radiach jest więcej piosenek zagranicznych, niż polskich? Widzisz, we Francji wyjdzie jakiś imbecyl, lolitka po prostu, i u nas wszyscy sikają, bo Francuzi promują swoich. Natomiast my nie promujemy nic od siebie. Będziemy próbować.

- Wiele grup marzy o tym, żeby się wybić tak jak wy... Do kogo muszą "uderzać"?

- Tomek. Nie ma takiej odpowiedzi. Znamy wiele zespołów, które grają k... takie piosenki, tak pięknie tworzą, że szok... Ale nikt nie jest w stanie im pomóc. Człowiek siebie musi obronić. Trzeba robić show wokół siebie. Tak się fajnie składa, że ja robię to niechcący. Jeśli ktoś kiepsko udziela wywiadów, jest nudny, beznadziejny, bezbarwny i w ogóle, to do dupy. To jest artystą jednego sezonu. Albo jeśli jest fajny, piękny i cudowny, a śpiewa czyjeś numery, to też... Ile można wydawać płyty z coverami? Po prostu wiesz, "bo z dziewczynami nigdy nie wie się"...

- Ironizujesz Mandarynę, a nosisz podobny wisiorek do tego, który ona nosi...

- Że co? Mandaryna ma taki sam wisiorek? No nie gadaj, naprawdę? To jest kolejna przykra wiadomość, że nikt nie jest wstanie wymyśleć czegoś nowego, tylko ściąga z innych ludzi. No cieszę się, że jestem wzorem dla Mandaryny.

- Wracając do sposobów na wybicie...

- To jest naprawdę trudna rzecz i musisz mieć naprawdę coś wyjątkowego, żeby się przebić. Mieliśmy to i nam się udało. Teraz jest bardzo wybredna publiczność. Pięć lat temu wychodziło głupie "Desu", które zaśpiewało piosenkę "Życie cudem jest" i stało się zespołem jednego numeru. Każda z nich kupiła sobie mieszkanie, za to że sprzedali multiplatynową płytę. Teraz jest to możliwe. Po pierwsze z racji piractwa i jeszcze jednej rzeczy. Polskie firmy, polskie radia ubzdurają sobie coś, bo kogoś nie lubią, ciągną ich w dół i nie pozwalają nikogo wypromować. Dlatego mamy szczęście, że posiadamy taką cudowną wokalistkę, jaką jestem ja.

- Ale przecież takie kawałki jak "Dżaga" są typowo radiowe!

- No co ty. Według polskich radiostacji, nasze muzyczne brzmienie jest niebezpieczne. Mamy niebezpieczne tempo.

- Niebezpieczne tempo?

- To w ich słowniku oznacza, że jakaś pani domu będzie robić sok marchwiowy dla swoich dzieci, kiedy usłyszy w radiu "Dżagę", przełączy na inną radiostacje... Rozumiesz? Także to musi być bezpieczne tempo. My dążymy do tego ideału! Chodzimy po domach i szukamy tych kur domowych, które przełączą nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.