Facebook Google+ Twitter

Nine Inch Nails i The Black Keys na początek lata w Polsce

Dwa ogromne marzenia muzycznej publiczności spełnią się w następnym roku: najpierw w czerwcu w Spodku zagra Reznor z zespołem, a kilka tygodni później na Openerze - The Black Keys.

 / Fot. nin10 czerwca radość ogarnie wszystkich, którzy czekali na legendarnych NIN - zespół zamilkł parę lat temu, więc już ich powrót i wydanie nowej płyty "Hesitation Marks" musiało wywołać sporą euforię, co dopiero ogłoszenie tras koncertowych. Na szczęście nie zabrakło na drodze i polskiego miasta - tym razem będą to Katowice, a dokładniej Spodek. Także legendarny.

Alterart przyzwyczaił nas już do czerwcowych rozgrzewek w dobrym towarzystwie. Mieliśmy już z tej okazji występy takich grup jak Arcade Fire czy Sigur Ros, zwykle gdzieś w stolicy. Tym razem i kaliber, i estetyka mocniejsza. Wreszcie okazuje się, że Reznor wyszedł na dobre z kryzysu i album, z którym do nas powraca, to dzieło zadowalające najbardziej wybrednych fanów. Nagrał go z resztą w świetnym towarzystwie - nie zabrakło Adriana Belewa (King Crimson) ani Lindsey Buckingham (Fleetwood Mac). NIN to taka grupa, której świetnie powodziło się zarówno w mainstreamie (w końcu te wszystkie platyny i prestiżowe muzyczne nagrody dość często trafiały do nich właśnie), nie tracąc z oczu dojrzałego, wymagające słuchacza. Trafianie z trudną i przemyślaną muzyką do mas to domena naprawdę niewielu grup.

Występ wzbogaci obecność zimnego, ciemnego i głośnego grania w wykonaniu Cold Cave.



 / Fot. bkTymczasem i Opener wrzuca swoje pierwsze gorące wieści - ponieważ ogłoszenia w tym roku zaczęły się od podwyżki cen, pierwszą gwiazdą po prostu musiał być ktoś wielki. I oto są - sami Black Keys. Ich koncerty wyprzedają się zwykle w rekordowym tempie (pamiętam, jak miałam szansę zobaczyć ich w Barcelonie i zostałam szybko poinformowana, że sorry, ale biletów nie ma od dnia rozpoczęcia sprzedaży), nagrody się sypią, a albumy robią furorę. Black Keys są na muzycznym rynku od ponad dekady i jeszcze nigdy do Polski nie zawitali - a w międzyczasie zdarzyły im się płyty, do których zdzieramy sobie buty na imprezach, które śpiewamy pod prysznicem (Na smutno i na wesoło), które poprawiają jakość samotnej jazdy samochodem na długie dystanse, które towarzyszą randkom, podbojom, wakacyjnym szaleństwom, narodzinom i chrzcinom. Nie wiem, czy Black Keys uda się wejść na poziom legendarności NINów, ale to na pewno będzie jedna z tych grup, które bez wstydu pokażemy naszym dzieciom. A koncertowo to podobno nie lada petarda. Ba, możecie nań zabrać rodziców.

Opener 2014: 2-5 lipca 2014 roku. Tradycyjnie na Babich Dołach w Gdyni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.