Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

122018 miejsce

Niska frekwencja wyborcza? Najniższa była w Poznaniu: 2,29 proc.

Państwowa Komisja Wyborcza podała wstępne wyniki frekwencji wyborczej z godziny 10. Po dwóch godzinach głosowania w wyborach samorządowych głos oddało w skali kraju 5,29 proc. wyborców. To dwa razy więcej niż wynik z drugiej tury wyborów prezydenckich.

Wybory w Krasiczynie. / Fot. PAP/Darek DelmanowiczJak powiedział Stefan Jaworski, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, komisje obwodowe wydały do godziny 10 liczbę 1 618 907 kompletów kart do głosowania. To oznacza frekwencję na poziomie 5,29 proc. ogółu uprawnionych.

 / Fot. pkw.gov.plNajwyższa frekwencja odnotowana została na Podkarpaciu - 7,7 proc. Na Pomorzu było to 4,3 proc. W Warszawie głos oddało 3,98 proc. uprawnionych. W Rzeszowie - 5,43 proc. W Kielcach, Krakowie i Olsztynie frekwencja wyniosła 4,63 proc. W Szczecinie - 2,91 proc. We Wrocławiu - 3,02 proc. Za to w gminie Korzenna, w powiecie nowosądeckim, frekwencja wyniosła ponad 17 procent.

W lipcowej, drugiej turze wyborów prezydenckich, po dwóch godzinach głosowania frekwencja w skali kraju była dużo niższa - wynosiła ledwo 2,52 proc. ogółu uprawnionych. W pierwszej turze wyborów prezydenckich wynik zanotowany o godzinie ósmej był jeszcze niższy - 1,85 proc,. uprawnionych.

CZYTAJ TAKŻE:
Frekwencja z godziny 15: 27,55 proc. Najwyższa na Podkarpaciu
Wybory samorządowe. O ósmej zaczęło się głosowanie
Wrocławianie głosują całymi rodzinami
Lokal wyborczy na terenie kościoła? A czemu nie...
Śląsk. Więcej niepełnosprawnych na listach wyborczych
Od północy z piątku na sobotę trwa cisza wyborcza
Łamią ciszę, zrywają plakaty i wysyłają sms-y
Złamana cisza we Wrocławiu
Czy PO zlekceważyła ordynację wyborczą?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Hm, a dla kogo to miałoby być lepiej i w czym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zakładam, że lepiej, aby władze wybierało 60 proc. ludzi, a nie np. 20.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Seweryn Lipoński napisał:
"Inna sprawa, że gdyby dzisiejsza frekwencja rzeczywiście wyniosła te 55 proc., to byłoby naprawdę fajnie."

A co "byłoby naprawdę fajnie" i dlaczego, panie Lipoński?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miron Palikot
  • Miron Palikot
  • 21.11.2010 18:47

Moim zdaniem niesmak do polityki swoją drogą, lecz żyć nam będzie między nową wybraną przez nas perspektywą przyszłego bytu, więc rozsądnie byłoby zagłosować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Po dwóch godzinach głosowania w wyborach samorządowych głos oddało w skali kraju 5,29 proc. wyborców. To dwa razy więcej niż wynik z drugiej tury wyborów prezydenckich"

Ale wtedy głosowanie zaczynało się o szóstej rano. Dla śpiochów takich jak np. ja to baaardzo duża różnica :) więc nie ma się co dziwić, że wtedy było mniej.

Inna sprawa, że gdyby dzisiejsza frekwencja rzeczywiście wyniosła te 55 proc., to byłoby naprawdę fajnie. Jednak w cuda nie wierzę. A propos Poznania - widzę dziwny związek między niziutką (jak na razie) frekwencją a zakazem wieszania plakatów wyborczych na ulicach. Gdyby nie TV, radio i gazety, to ludzie u nas chyba w ogóle by nie wiedzieli, że są wybory.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożmiński
  • Roman Kożmiński
  • 21.11.2010 16:03

Frekwncja nie będzie wysoka moim skromnym zdaniem. No ale poczekajmy - Rodacy są zniechęceni i polityką jak również politykami :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do 22/oo miało być.
Lokale wyborcze będą otwarte w dniu 21 listopada 2010 r. od godz. 8.00 do godz. 22.00.

Michalczak a nie Michalczyk, to zupełnie inne nazwisko panie Mac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, ciekawa będzie frekwencja finalna. Ja już po głosowaniu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojnie poczekajmy do 20/oo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.