Facebook Google+ Twitter

Niski stan wody w Wiśle miesiąc po powodzi

Stan wody w Wiśle według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej jest niski. W tej chwili w okolicach Warszawy wynosi 202 cm, 568 cm mniej niż miesiąc temu. "Odwrotnego" stanu zagrożenia nie będzie, ale podajemy jakie mogłyby być jego konsekwencje.

Fot ilustracyjna / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/60/Rezerwat-przyrody-wyspy-zawadowskie-warszawa-jozefow-5.JPGJeszcze miesiąc temu Wisła przekraczała stan alarmowy, fala powodziowa wynosiła prawie 780 cm. Obecny, niski stan wody w Wiśle (ok. 202 cm.) według szacunków Marianny Sasim z IMiGW nie stanowi dla nikogo żadnego zagrożenia. - Stan wody jest mierzony na podstawie amplitud wahań od najniższego do najniższego w różnych punktach i w różnym czasie, a nie na podstawie jednorazowych wyników.

Aktualnie poziom ten mieści się w granicach stanów średnich (179-321 centymetrów). Nawet gdyby to była dolna granica tych widełek i występowałaby wówczas strefa stanów niskich, nie stanowiłoby to dla miasta problemu. Okres niskich stanów wody nie skutkowałby jeszcze długotrwałą suszą. Obecnie po zeszłomiesięcznej powodzi i dużych opadach, a także po niedawnych deszczach stan wód gruntowych jest na tyle duży, że Wisła będzie przez nie stopniowo zasilana i nie będzie znacząco opadać. Niski stan wody w Wiśle nie jest porównywalnym zagrożeniem ze stanem wysokim.

Opad wody wiślanej przede wszystkim wiąże się z większym zanieczyszczeniem rzeki. Ścieki miejskie rozcieńczają się w mniejszej ilości wody. Nawet jeżeli poziom wody rzecznej znajdzie się na granicy wysokości jej ujęcia, pobór może być co najwyżej ograniczony, ale nie zdarzyło się, żeby był wstrzymany. Przy długotrwałym braku opadów dopiero stan wody może być na wyczerpaniu. Miasto ma jednak alternatywne źródła ujęcia (woda oligoceńska i wody gruntowe).

Woda wówczas będzie dalej płynęła do mieszkańców, miasto może wprowadzić jedynie rozporządzenia o jej oszczędzaniu i ustanowić restrykcje za jej marnowanie. Wprowadzić można wtedy na przykład: zakaz podlewania ogródków działkowych, zakaz mycia samochodów i inne ograniczenia z jej korzystania. W pierwszej kolejności racjonalnie rozdziela się dystrybucję wody przemysłowej. Nie dopuszcza się do sytuacji, by jakiekolwiek zakłady przemysłowe miały nią monopol, ani żeby którymś jej brakło. Marianna Sasim tłumaczy, że ostatnio tego typu restrykcje wprowadzono czasowo w latach 90. w d.woj.jeleniogórskim. Na Wiśle w tym samym czasie stan wynosił 68 cm,a mimo to zagrożenie suszą nie wystąpiło. Dla porównania najwyższy stan od czasów odnotowywania pomiarów wynosił w Warszawie 787 centymetrów w latach 60.

Miesiąc temu stan Wisły w okolicach Warszawy przekraczał stan alarmowy o czym można czytać poniżej:
Warszawska fala kulminacyjna będzie w Warszawie o godz 14
Dziś około godziny 16 do Warszawy dotrze fala powodziowa
Druga fala w Warszawie będzie miała 780 centymetrów

Wybrane dla Ciebie:


Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.