Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9464 miejsce

Niższe podatki szansą?

Od dłuższego czasu trwa walka pomiędzy legalnie działającymi zakładami bukmacherskimi a podmiotami oferującymi te same usługi online bez niezbędnej licencji.

W Polsce są zarejestrowane tylko cztery legalnie działające spółki, jednak ich udział w rynku wynosi zaledwie 9% (zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez firmę konsultacyjną Roland Berger). Pozostałe 91% rynku należy do nielegalnie działających firm w Polsce. Jak to możliwe?

Większość bukmacherów internetowych jest zarejestrowanych na Malcie, dzięki czemu może płacić niższe podatki i oferować swoim użytkownikom wyższe kursy. To przekłada się oczywiście na większe zainteresowanie graczy. W końcu u zagranicznego bukmachera można wygrać kilka lub kilkanaście procent złotych więcej. Dodatkowo nielegalnie działające zakłady oferują promocje i specjalne kody bonusowe, które pozwalają zwiększyć wygrane.

Jak wygląda praktyka


Najlepszym przykładem sporu pomiędzy bukmacherami jest niedawno zakończony proces firmy Fortuna – legalnie działającym w Polsce bukmacherem, a spółką Co-Gaming Ltd z siedzibą na Malcie. W wyniku postępowania sądowego na maltańską spółkę, właściciela dobrze rozpoznawalnej w Polsce marki „ComeOn!”, został nałożony zakaz oferowania graczom z Polski zakładów wzajemnych i wyświetlania komunikatu o braku licencji do działania na rynku polskim.
Jaki był odzew właściciela spółki ComeOn? Całkowite zignorowanie nakazów sądowych. Marka wciąż oferuje zakłady, bonusy i promocje dla graczy z Polski, tłumacząc się tym, że ich oferta skierowana jest do graczy mieszkających poza terytorium RP a posługujących się językiem polskim. W ten sposób spółka pozostaje bezkarna, a legalnie działające w Polsce zakłady nie są w stanie konkurować z zagranicznymi firmami, oferującymi usługi przez internet.

Sytuacja nie jest bez wyjścia


Receptą na poprawę sytuacji może być blokowanie adresów ISP po stronie operatorów w Polsce. Taki sysytem ma miejsce np. we Włoszech, jednak nawet tam nikt nie decyduje się na blokowanie stron z licencją maltańską (np. ComeOn), gdyż mogłoby to naruszyć zasadę swobodnego przepływu towarów i usług w ramach Unii Europejskiej. Sensownym wyjściem wydaje się obniżenie podatku i zachęta do uzyskania licencji w Polsce. Przy niskiej skali podatkowej wiele firm maltańskich zdecydowało się na uzyskanie licencji np. w Danii, Wielkiej Brytanii czy Niemczech.


Czy niższy podatek będzie się opłacał? Szacuje się, że rynek zakładów bukmacherskich w Polsce warty jest ok. 5 mld złotych. Obecnie z zakładów internetowych opodatkowane jest zaledwie 9% przychodów. Zdaniem firmy konsulatacyjnej Roland Berger sensowne opodatkowanie zakładów bukmacherskich (5% przychodu), tak aby zachęcić zagraniczne firmy do uzyskania licencji, podniosłoby wpływy do budżetu o ok. 400 – 500 mln złotych rocznie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.