Facebook Google+ Twitter

No i masz, Roman, mundurki!

Nie bez złośliwej satysfakcji przeczytałam, że bogatsi rodzice kupują swoim dzieciom droższe mundurki, przeciw czemu protestuje rzecznik praw obywatelskich.

Teraz pozostaje pytanie: czy zwolennicy mundurków głoszący wszem i wobec, że jednolite stroje zniwelują nierówności społeczne w szkole, byli strasznie naiwni, czy strasznie cyniczni?

Gdybyśmy chcieli rzeczywiście wyeliminować wszelkie możliwe manifestacje różnic majątkowych, wygląd uczniów musiałby być zestandaryzowany od czubka buta do czubka głowy. Przybory szkolne musiałyby być zakupywane hurtowo – dla wszystkich uczniów identyczne. Obowiązywałby zakaz rozmów o wakacyjnych wyjazdach, prezentach gwiazdkowych i urodzinowych, pozaszkolnych zajęciach, wyjściach do kina, teatru, dyskoteki, muzeum. A może jeszcze zakazać dzieciom bogatszym zapraszania do siebie tych biedniejszych? Nie oszukujmy się – nie da się uchronić dzieci przed uświadomieniem sobie różnic majątkowych, bo są one wszechobecne.

Front mundurkowy nie zdaje sobie także sprawy z nieograniczonej inwencji szpanerów płci obojga. Gdy wtłoczy się ich w mundurek (który jak się teraz okazuje tez może być symbolem statusu), to kupią sobie najbardziej wypasioną komórkę na rynku, a pod koniec liceum zaczną podjeżdżać pod szkołę własnym samochodem.

A gorzej usytuowani rodzice tak naprawdę najbardziej na tym nie stracą. Przyzwoity t-shirt, bluzę i dżinsy da się kupić za mniej niż porządny marynarkę/żakiet + spódnicę lub spodnie do nich. Dziedziczenie ubrań po starszej siostrze czy bracie, w których szkole może obowiązywać inny wzór obowiązkowego stroju, też przestanie być możliwe. Politycy, oderwani od prozy dnia codziennego, mogą nie zdawać sobie sprawy, ze koszty prania garnitury też są o wiele wyższe niż „normalnego” ubrania. W efekcie mamy albo ogromne , dla biedniejszych rodziców, wydatki na mundurki albo, gdy szkoły chcą jakoś zmniejszyć ciężar tych wydatków, pseudo-mundurki, w formie np. kamizelek albo polarów, które urągają wszelkim kanonom elegancji.

Ja na szczęście nie zostanę zamundurkowana! Odkąd widmo mundurków zaczęło krążyć nad Polską cieszę się, że szkołę mam już za sobą a uniwersytety Giertychowi nie podlegają… Jednego nie potrafię zrozumieć - czemu odgórne ograniczanie autonomii szkół, wolności uczniów i rodziców przyszło tak łatwo? Czemu nie broniliśmy możliwości wolnego wyboru między szkołami z mundurkami i szkołami bez mundurków, który był do tej pory? Czyżby wolność tak mało znaczyła dla polskiego społeczeństwa?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem o wprowadzaniu mundurków nie powinno decydować społeczeństwo (czy jego 80%) tylko uczniowie, ich rodzice i nauczyciele, indywidualnie w każdej szkole. Jeśli w przyszłości będę rodzicem to nie życzę sobie by ktoś dyktował mojemu dziecku jak ma się ubierać, bo nie widzę żadnego racjonalnego powodu, który przemawiałby za mundurkami. Gdybym sama musiała nosić mundurek to byłby dla mnie prawdziwy koszmar i odbierałabym to jako nieuzasadniony zamach na moją wolność. A wolność jest zbyt cenna by ja ograniczać gdy nie jest to konieczne.

Do Gajowegomaruchy:
mundurek za 20-30 zł to właśnie pseudomundurek, o którym wspominam. Nie oszukujmy się: nie da się kupić eleganckiego ubrania za 20 zł, a przecież elegancki wygląd uczniów miał być celem wprowadzania mundurków. Pisząc o autonomii nie maił na myśli prawnego znaczenia tego terminu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu,

Słabe te dowody na bezsensowność mundurków.Jakieś jednostkowe i wydumane.

W 12 szkołach mojego miasteczka rodzice zadecydowali o kupnie "mundurków" (fartuszków , bezrękawników) za około 20-30 zł sztuka. Najbiedniejszym rodzicom (tym, którzy kwalifikują się do zasiłków z pomocy społecznej) gmina zwróci pieniądze. Wystarczy zdrowy rozsadek dyrektorów szkół, rodziców i samorządów.

Cos takiego jak "autonomia szkół" nie istnieje, więc nie mozna było jej ograniczyć.
Autonomia dotyczy tylko szkół wyższych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja gratuluję Autorce ( już drugiej na W24) przebywania z ministrem "po imieniu". Gratuluję też redakcji. Poziom Onetu coraz bliżej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"czemu odgórne ograniczanie autonomii szkół, wolności uczniów i rodziców przyszło tak łatwo? Czemu nie broniliśmy możliwości wolnego wyboru między szkołami z mundurkami i szkołami bez mundurków, który był do tej pory?

Dlatego, że ponad 80% społeczeństwa było "ZA" obligatoryjnymi mundurkami?
Sorry ale tekst jest chybiony i o niczym, zwłaszcza dlatego, że w przeważającej większości kroje mundurków są jednolite i ustalone prze szkołę/kuratorium...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale gafa;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Kamila: a nie "wzbogacenie w cudzysłów" ? w "cudzysłowie" to może się ten "wypasiony" przymiotnik :) znaleźć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafne spostrzeżenia, chociaż proponuję wzbogacenie przymiotnika "wypasiony" w cudzysłowie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.