Facebook Google+ Twitter

Noc Muzeów 2011. Gdyńska odsłona

14 i 15 maja muzea w całej Polsce były oblegane. Frekwencja podczas Nocy Muzeów 2011 była niesamowita, a sam pomysł - ciekawy i niezwykły. Także Gdynia przygotowała wiele atrakcji.

Ogromna kolejka przed "ORP Błyskawicą" / Fot. Małgorzata OsowieckaZ okazji Nocy Muzeów 2011 wiele miast mogło pochwalić się swoimi zbiorami Jeden z eksponatów "Daru Pomorza" / Fot. Małgorzata Osowieckamuzealnymi. Tak było i w Gdyni, gdzie obiekty były dostępne w większości od godziny 19 do 1 w nocy. To niepowtarzalna okazja, zwłaszcza, że większość muzeów oferowała zwiedzanie za darmo lub za symboliczną złotówkę. Swoje podwoje otworzyło Muzeum Miasta Gdyni, gdzie można było oglądać teatralne pokazy, wziąć udział w specjalnie zorganizowanych konkursach, spotkać się z opiekunem zbiorów i konserwatorem sztuki i poznać muzeum od zaplecza, a także podziwiać pokaz tanga argentyńskiego. Gdynia zaproponowała też między innymi atrakcje w Domku Abrahama, Mini Muzeum i Muzeum Marynarki Wojennej.

Jednak dla mnie największą atrakcją były statki. Można było zwiedzić pokład Niszczyciela "Błyskawicy", bezcennej pamiątki narodowej, jedynego ocalałego okrętu zbudowanego przed II Zwiedzający "Dar Pomorza" / Fot. Małgorzata Osowieckawojną światową. W ofercie był też przewodnik, co przyciągało odwiedzających, a kolejka przed "Błyskawicą" nie malała. Kolejnym Statek wykonany przez ucznia szkoły podstawowej / Fot. Małgorzata Osowieckaobiektem był "Dar Pomorza". Ten niezwykły żaglowiec również przyciągał tłumy. Zainteresowanym zaoferowano samodzielne zwiedzanie statku, ciekawą podróż po schodach na samą górę, i w dół - prosto do maszynowni. Dodatkowo chętni mogli otrzymać certyfikat, a także wybić pamiątkową monetę. Spróbowano także utworzyć "ludzki węzeł". Zachwycone były szczególnie dzieci, które w większości pierwszy raz mogły zrobić sobie zdjęcie przy prawdziwym sterze kapitańskim.

Zwiedzający byli zachwyceni / Fot. Małgorzata OsowieckaI to chyba na tym polega fenomen tego wydarzenia, które trwa przecież tylko jedną noc. WieleKażdy mógł wybić własną monetę, pamiątkę z "Daru Pomorza" / Fot. Małgorzata Osowiecka osób przyciągniętych niezwykłą atmosferą przy okazji zasmakowało trochę kultury. Nie oszukujmy się, na co dzień muzea w całej Polsce są raczej puste niż pełne. A dziś oblegane obiekty to optymistyczne zjawisko, sprawiające, że pomysł muzealnej nocy zdaje się być jak najbardziej trafiony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.