Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4290 miejsce

Noc Muzeów 2013 w Warszawie. Kulisy Teatru Polskiego im. Szyfmana

Podczas tegorocznej 10. edycji Nocy Muzeów zawitałam także do Teatru Polskiego. Aż wstyd się przyznać, ale do tej pory nie miałam okazji w nim gościć. Po zwiedzeniu teatru stwierdziłam, że chętnie wybrałabym się na jakiś jego spektakl.

1 z 23 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Można było zdobyć autograf Andrzeja Seweryna, dyrektora Teatru Polskiego. Fot. Weronika Trzeciak
Można było zdobyć autograf Andrzeja Seweryna, dyrektora Teatru Polskiego. Fot. Weronika Trzeciak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Panie Arturze, to prawda, szkoda, że te czasy minęły.

Pani Isabello, dziękuję za miłe słowa :) Zgadza się, nie można być wszędzie. Jeśli chodzi o Noc Muzeów to zwykle wybieram te mniej uczęszczane obiekty, które moim zdaniem warto promować. Ale też ze względu na kilometrowe kolejki. Wolę zwiedzić więcej mniej znanych miejsc niż jedno popularne. Te ostatnie mają przecież darmowe wejścia w tygodniu, jak choćby Muzeum Narodowe. Dlatego choć mieszkam bardzo blisko fabryki Wedla, odpuściłam sobie jej zwiedzanie. Nie było szans się tam dostać bez co najmniej 2-godzinnego stania w kolejce, która zakręcała aż do alei Zielenieckiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa relacja. To prawda że nie wszędzie można być ... a szkoda. Ale przekaz fotograficzny wyborny... dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryzyko większe, zgadzam się. Wielu mówi o takim porozumieniu, mało który je później honoruje. Właśnie. Czasy honoru minęły już chyba bezpowrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może ma Pan rację. Jednak moim zdaniem jest większe ryzyko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pasja ! Jest to jedno z najcenniejszych określeń cywilizacji. To właśnie dzięki pasji jako ludzkość mamy tak wiele.
Co do gentlemen's agreement, to zapewniam, że funkcjonuje rónież w dzisiejszych czasach. Trudność polega jednak na tym, że w całym tym zgiełku trudno jest się zetknąć dwóm osobom wyznającym tą zasadę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, co prawda Szyfman nie miał grosza przy duszy, ale miał pasję, o czym świadczą jego słowa: "Teatr był celem mojego życia. Teatrowi poświęciłem wszystkie me siły. Chciałbym, by ta skromna spuścizna, która po mnie zostanie, nadal służyła teatrowi..."

Widać wszystko można, wystarczy bardzo tego chcieć. Poza tym wtedy były inne czasy, w pewnych aspektach było łatwiej. Nie wiem, czy dziś 27-latek porywałby się na wybudowanie teatru. Co ciekawe, Szyfman zawarł z Przybylskim umowę słowną, niczego nie podpisywali. W dzisiejszych czasach by to nie przeszło.

Dziękuję za miłe słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbardziej podoba mi się opis czwartego zdjęcia. A jednak można :)
Świetna relacja !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa relacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.