Facebook Google+ Twitter

Noc Władcy Pierścieni w Warszawie. Fani nie zawiedli

W nocy z piątku na sobotę w sieci Multikino odbyła się Noc reżyserskich wersji "Władcy Pierścieni". W warszawskich Złotych Tarasach na ENEMEF udostępniono aż 4 sale kinowe.

 / Fot. materiały prasoweOd razu po przyjściu do kina widać było, że wszyscy, którzy przybyli na Noc Władcy Pierścieni nie są tu przypadkiem. Już na pierwszy rzut oka dało się zauważyć, że są to prawdziwi fani powieści Tolkiena oraz jej ekranizacji.

Wszyscy zgromadzeni przyszli po to, aby obejrzeć filmy, a nie jak to się mówi po prostu "do kina". Na ogół na nocnym maratonach filmowych jest tak, że publiczność przez co najmniej 2-3 godziny głośno rozmawia i ciągle słychać wybuchy śmiechu. Ale nie tym razem. Już od samego początku pierwszego filmu w kinie panowała cisza, a wszyscy zamiast na rozmowach skupili się na oglądaniu poszczególnych części ekranizacji powieści Tolkiena. Ponadto publiczność nagradzała filmy oklaskami.

Trylogię oczywiście wyświetlano chronologicznie. Jako pierwszy na ekranie ukazał się "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia", czyli część, w której poznajemy wszystkich najważniejszych bohaterów, a także dowiadujemy się o historii tytułowego pierścienia. Frodo i jego towarzysze postanawiają wyruszyć w podróż do Mordoru, aby zniszczyć pierścień Saurona. W trakcie wyprawy muszą zmierzyć się z licznymi przeszkodami, a ostatecznie dochodzi do tego, że Drużyna Pierścienia musi się rozdzielić. Kolejna część, "Władca Pierścieni: Dwie Wieże" ma trzy główne wątki: podróż Froda i Sama do Mordoru, przygoda Merrego i Pippina z entami oraz walki przeciwko uruk-hai, w których uczestniczą Aragorn, Legolas, Gimli i Gandalf. Przyjaciołom wspólnie udaje się pokonać siły Sarumana, najważniejszego ze sług Saurona. Ostatnia z części, "Władca Pierścieni: Powrót Króla" jest rozstrzygnięciem walk o Śródziemie. Dowiadujemy się z niej, czy Frodo ostatecznie niszczy najważniejszy z pierścieni Saurona oraz poznajemy koniec całej historii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oj a czego tu było żałować? Wszak uczta była wyśmienita

Komentarz został ukrytyrozwiń

"nikt nie żałował obecności na maratonie"- potwierdzam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.