Facebook Google+ Twitter

"Noc z Klasyką" w kinie Kijów.Centrum - relacja

Namiętna, ale tragiczna miłość rozkapryszonej córki plantatora i cynicznego „przybysza z Charlestown”. Któż z nas choć raz nie słyszał o miłości Scarlett i Rhetta?

Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Gone_With_The_Wind_title_from_trailer.jpg / Fot. Rossrs, trailer screenshot, domena publicznaW nocy z 10 na 11 lutego kino Kijów.Centrum po raz kolejny zorganizowało „Noc z Klasyką”. W związku z nadchodzącymi Walentynkami tym razem postawiono na klasykę filmu amerykańskiego: „Przeminęło z wiatrem”.

Produkcja ta zarobiła ponad 2,4 mld dolarów i do dziś pozostaje najbardziej dochodowym filmem w USA. Zdobył aż osiem Oscarów m.in. za najlepszy film, reżysera i aktorkę drugoplanową (Hattie McDaniel była pierwszą Afroamerykanką, która została nominowana i zdobyła Oscara).

Film ten był na mojej liście „koniecznie zobaczyć”, więc jak tylko natknęłam się na konkurs, w którym można było dostać podwójne zaproszenie, bez zastanowienia wzięłam udział i… wygrałam!

Seans zaczął się z lekkim poślizgiem, a czas oczekiwania umilił nam miniwykład krytyka filmowego Jerzego Armaty. Przybliżył on nam fabułę produkcji oraz ciekawe wątki z nią związane. Dowiedzieliśmy się między innymi, że było zaangażowanych aż trzech reżyserów: George Cukor - zrezygnował po kilku dniach z powodu spięć z producentem, Victor Fleming - to on nakręcił najwięcej filmu, wycofał się z powodów zdrowotnych oraz Sam Wood, który dokończył dzieło.

Pierwotnie rolę Butlera miał zagrać Gary Cooper, ale odrzucił propozycję uznając, że film ten będzie totalną klapą. Dla mnie największą ciekawostką jednak było to, że rodzinny dom Scarlett nigdy nie powstał. W scenach, na których jest on ujęty widzimy po prostu malowane tło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.