Facebook Google+ Twitter

Noc z NBA: 51 punktów Giberta Arenasa

51 - tyle punktów minionej nocy w meczu przeciwko Utah Jazz rzucił zawodnik Washington Wizards, Gibert Arenas. Zwycięstwo zanotowały między innymi drużyny z Minnesoty, Chicago i Phoenix.

Kobe Brant z Los Angeles Lakers. Fot. PAP/EPA/Aaron M. SprecherNajlepszy koszykarz Washington Wizards, Gibert Arenas, zanotował kolejne wyśmienite spotkanie. Tym razem jego zespół pokonał na własnym parkiecie Utah Jazz. Zawodnik w przeciągu 41 minut gry, rzucił 51 punktów. Był to jego trzeci mecz, w którym przekroczył barierę 50 „oczek”. Cały mecz wygrali koszykarze Wizards, dzięki celnej „trójce” Arensa, którą oddał równo z syreną. Podczas spotkania fani gospodarzy skandowali – MVP, MVP.

MVP to nagroda za cały sezon. Zostało jeszcze 37 spotkań. Jak na razie to Steve Nash jest ponad wszystkimi. Trzeba się napocić, by ją zdobyć. Nawet Kobe Bryant zdobywając 35 punktów w każdym meczu nie dostał jej. Dziwne, przecież miał nawet 81 "oczek" przeciwko Raptors" - powiedział po spotkaniu dla nba.com Gilbert Arenas.

Obydwie drużyny, zapewnił zgromadzonej widowni sporą dawkę emocji. Na 11 sekund przed końcem spotkania, wygrywali Wizards, lecz spod kosza trafił Carlos Boozer i był remis 111:111. Piłkę otrzymał Arenas, który pobiegł w stronę kosza ile miał sił, oddając rzut „za trzy” równo z syreną kończącą spotkanie, 114:111. - Nie było ryzyka. Gdybym nie trafił, to byłaby dogrywka.

W zespole z Utah na pochwałę zasługuje Mehmet Okur, który zakończył spotkanie z rekordem kariery – 38 punktów. Dobre spotkanie zaliczyli również Carlos Boozer i Deron Williams, lecz nie wystarczyło to na pokonanie gospodarzy.

W innym ciekawym spotkaniu, Detroit Pistons gościli na swoim terenie „Leśne wilki” z Minnesoty. Na trybunach hali „Tłoków” zasiadł nowy zawodnik, Chris Webber. Goście pokonali Pistons 90:94 za sprawą genialnego występu, Kevina Garnetta, który rzucił 19 punktów oraz uzbierał 14 zbiórek, 6 asyst i 5 bloków. Dzielnie Garnetta wspomagał Ricky Davis, zdobywca 21 punktów. W drużynie z Detroit najlepiej zagrał Richard Hamilton (32 punkty), dla którego jest to najlepszy sezon w karierze.

Dość niespodziewanej porażki doznali koszykarze San Antonio Spurs 99:87, którzy musieli uznać wyższość „Byków” z Chicago, którzy grali bez zawieszonego Chrisa Duhona i kontuzjowanego Bena Wallace'a. Ojcem zwycięstwa był Kirk Hinirch, który rzucił 23 punkty i miał 10 zbiórek. - W ostatnich meczach czuję się rewelacyjnie. Zacząłem grać z jeszcze większym i są tego efekty. Czasem zdarzało się, że wychodziłem na parkiet rozkojarzony. Cały czas myślałem o tym, co trenerzy wymagają ode mnie. Traciłem na tym, ponieważ nie grałem tak jak chciałem - powiedział po meczu Kirk Hinrich.

Festiwal strzelecki w Memphis urządzili sobie koszykarz Grizzlies i Phoenix Suns. Ostatecznie lepsi okazali się goście z Phoenix, którzy wygrali 122:127. - To nie jest tak, że tylko rzucamy. Aby tak grać również trzeba mieć plan, ustawione zagrywki. Naszym atutem jest wyrównany skład. Jak ktoś chce zatrzymać niskich graczy, to piłkę dostaje Amare i on zdobywa punkty. Może być również odwrotnie. Dziś było trochę tego i trochę tego -   skomentował wynik rozgrywający Suns, Steve Nash. Bardzo dobre spotkanie dla zwycięzców rozegrał Amare Stoudemire, który zapisał na swoim koncie, aż 42 punkty.

Wyniki wszystkich spotkań:

Memphis Grizzlies - Phoenix Suns 122:137
Los Angeles Lakers - Miami Heat 124:118
Golden State Warriors - Los Angeles Clippers 108:93
Detroit pistons - Minnesota Timberwolves 90:94
New Jersey Nets - Indiana Pacers 105:95
Chicago Bulls - San Antonio Spurs 99:87
Atlanta Hawks - Boston Celtics 100:96
Philadelphie 76ers - Toronto Raptors 86:104
Charlotte Bobcats - Milwaukee Bucks 91:99
Washington Wizards - Utah Jazz 114:111
New York Knicks - Sacramento Kings 102:97

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.