Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24269 miejsce

"Nocne koty" jadą do Norwegii. A co słychać na działkach?

Historia tego obrazu jest krótka. Jak zapewne niektórzy z czytelników pamiętają - pomoc dla bezdomnych kotów przypłynęła także z Norwegii. Obraz ten o wymiarach 50 x 30 cm powędruje teraz w okolice Lillehammer. Mam nadzieję, że ofiarodawczyni kociej karmy zaakceptuje taką formę mojego podziękowania za jej wielkie serce. A co słychać na działkach?

"Nocne koty" - obraz wykonany w technice akrylu na desce o wym. 50 x 30 cm / Fot. Ewa Łazowska Zima nie spowodowała spustoszeń w gromadce bezdomnych kotów z działek. Koty nawet nie chorowały, jak to miało miejsce w roku ubiegłym, i mam nadzieję, że już tej zimy nie zachorują. Dzięki życzliwości dobrych ludzi koty mają dostateczną ilość pożywienia w postaci suchej i tzw. mokrej karmy, czyli puszek z konserwą. Moi podopieczni dostają też od czasu do czasu ciepłe mleko i codziennie wodę do popicia.

Kocim stadkiem, składającym się z czterech szylkretowych kotek i jednego buraska, niepodzielnie rządzi najstarsza, bo kilkunastoletnia kocica - Weteranka. W grudniu dołączyła do kociej ferajny buro-biała kotka, wyrzucona z altany przez jednego z działkowców na mróz i śnieg. Kotka jest śliczna, ale nie daje się oswoić, ponieważ prawdopodobnie dobrze pamięta, że ktoś pozbawił ją kąta, w którym mogłaby przetrwać ekstremalne warunki zimy.

Koty w oknie, pastel na pergaminie / Fot. rys. Ewa ŁazowskaWłaściwie można powiedzieć, że bezdomniaki najtrudniejszy okres warunków zimowych mają już za sobą. Świadczy o tym ich zachowanie - prawie już marcowe. Ostatnio w związku z tym uruchomiłam akcję podawania kotkom... środków antykoncepcyjnych by zapobiec rodzeniu się nowego potomstwa na działkach. Prawdopodobnie w marcu lub w kwietniu kocice będą poddane zabiegowi sterylizacji. Mam nadzieję, że w kwestii "wyłapania" kotów i zawiezienia ich do lecznicy weterynaryjnej pomogą mi wolontariusze którejś z łódzkich fundacji działających na rzecz ochrony zwierząt.

I tak oto dzięki ludziom dobrej woli udaje mi się łączyć pożyteczne z przyjemnym. Bezdomne koty mają względne warunki bytowania na działkach, ja natomiast mogę realizować swoje pasje w postaci, między innymi, malowania obrazków i co ważne - traktować je jako formę "zapłaty", a właściwie serdecznego zadośćuczynienia za okazywaną mnie i kotom - ludzką życzliwość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

"Nocne koty" rozpoczęły dziś swoją wędrówkę do Norwegii w okolice Lillehamer :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też mam taką nadzieję - Małgosiu. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachwycające obrazki. Uważam, że ofiarodawczyni kociej karmy bardzo się ucieszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tak - Magdo. Nie pomyślałam o tym. Wystarczyło umaczać im łapy w odrobinie farby... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Następnym razem spróbuj tę "pomoc" jakoś konstruktywnie wykorzystać, takie kocie łapy można by jakoś fajnie wkomponować w obraz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie: Fakt, faktem, że gdy pracowałam nad "norweskim" obrazkiem, moje domowe futrzaki bardzo mi w tym malowaniu "pomagały". Kradły pędzle i rozlewały wodę co i rusz, oraz bezczelnie przechadzały się po powierzchni obrazu :) Chyba im się nie podobał. Pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, wdzięcznym kotom, bo co rusz doznaję wstrząsu patrząc na "obrazki" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo! Też jestem zadowolona, że futrzaki nie chorują. Dobre odżywianie robi jednak swoje :)

Alicjo! Nie będę się chwalić, ale obraz w rzeczywistości jest jednak lepszy. Zdjęcie wykonane komórką nie oddaje jego zasadniczych walorów. Wielkie dzięki, Alicjo, za ciepłe słowa. Nasze postrzeganie świata nie składa się tylko z odcieni szarości i w swoich obrazkach staram się to wyrazić. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postawa współpracy w kociej doli i niedoli godna pochwały i nie skąpię słów podziwu dla zaangażowania.
Dzisiaj jednak w swoim komentarzu chcę wyrazić swój zachwyt Twoimi obrazami, Ewo.
Są naprawdę urocze i takie ciepłe kolorystycznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu! Z tymi urokami to różnie bywa :) No chyba, że chodzi o rzucanie uroków czarownicy. Ale skoro mam do pomocy czarnego kota to co mi tam. :) A poza tym, jak wiesz, jest takie powiedzenie - jak nie sr...a to urok :)
Dziękuję także, Aniu, za Twoją pomoc i wsparcie moralne. Pozdrawiam!

Jadziu! Twój cytat jest piękny i bardzo trafny. Piosenkę tę oczywiście znam i bardzo lubię. Pozdrawiam Ciebie i Twoje dwie burasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.