Pozycja materiału w rankingach:
Miała być feta z powodu awansu do finału hokejowych rozgrywek. Zamiast tego mecz GKS Tychy-Podhale Nowy Targ skończył się zamieszkami i starciem kibiców z policją i ochroniarzami.
Minutę przed końcem spotkania kibic Podhala podszedł pod sektor gości, sympatyków GKS Tychy, i nie przebierając w gestach dał upust swoim emocjom. Kilka chwil później dwójka ochroniarzy siłą próbowała wyprowadzić go z hali. Od tej chwili wypadki toczyły się lawinowo. W obronie zatrzymanego kibica stanął starszy mężczyzna, doszło do przepychanek z ochroniarzami, kibicom puściły nerwy i wybiegli za ochroniarzami z hali. W międzyczasie jeden z ochroniarzy użył gazu pieprzowego w środku. Kilkanaście kobiet z dziećmi skoczyło przez barierki do boksu hokeistów starając się chronić dzieci przed skutkami rozpylenia gazu. Ta sytuacja tylko podgrzała atmosferę, a kibice zaczęli wyrażać swe niezadowolenie z działań ochroniarzy na zewnątrz hali, która znajduje się kilkaset metrów od centrum Nowego Targu.Zobacz także:
Artykuły
(183)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Jaworzno/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej Łyk 03.03.2010 12:55
Przemku, niestety Polska rzeczywistość, to ludzie tacy jak Ty. Jest zadyma to (prawie) każdy kibic jest beee. Zapewniam Ciebie, że sytuacja w Polsce bardzo się zmieniła, kiedyś takie "incydenty" były na porządku dziennym, a teraz słychać o nich sporadycznie.
Jak górnicy, stoczniowcy i inni związkowcy demonstrują w stolicy i "rozkręca" się zadyma, to też kibice. Podobne przykłady mógłbym mnożyć. W Polsce nauczono się, że każda zadyma ( niekoniecznie na stadionie ) wybucha z winy kibica, a tak nie jest.
Nie wiem kiedy, ale mam nadzieje że stereotyp kibica - chuligana z lat 90-tych kiedyś upadnie, bo czasy i prawda są inne.
Marcin Dudziuk 03.03.2010 11:04
Czy naprawdę o to chodzi w sporcie ,by dać komuś po buzi ?
Henryk Kokot 03.03.2010 09:45
Panie Pawle, autor podaje wyraźnie "kibic Podhala podszedł pod sektor gości, sympatyków GKS Tychy", "... na zewnątrz hali, która znajduje się kilkaset metrów od centrum Nowego Targu". Niby drobnostka ale...
Nie lubię niestety takich imprez masowych. Swego czasu sam musiałem robić na nich porządki, co wyraźnie mi nie służyło, gdyż do teraz mam awersję.
5* za ciekawą relację
Paweł Majchrzak 03.03.2010 09:23
Nie zgodzę się! Większość kibiców (niezależnie od dyscypliny sportu) idzie na mecz dopingować swój zespół, burdy wszczynają grupki pseudokibiców, których jest zdecydowanie mniej. Niestety o tych drugich mówi się więcej bo zadyma na trybunach (czy po meczu) jest lepszym newsem niż kulturalny doping. W Nowym Targu chyba niepotrzebnie zaogniła całą sytuację ochrona, która nie tylko nie opanowała sytuacji ale jeszcze doprowadziła do eskalacji.
P.S. @Autor w tytule jest informacja, że mecz odbył się w Nowym Targu, a dalej piszesz o meczu GKS Tychy - Podhale co sugeruje, że spotkanie rozegrano w Tychach ;) Niby drobnostka ale dość istotna. Za newsa 5* Pozdrawiam.
Przemysław Kalinowski 03.03.2010 09:03
Niestety Polska rzeczywistość, większość kibiców nie idzie na spotkanie sportowe, tylko na rozróbę.
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +3975)