Facebook Google+ Twitter

Nocny Maraton Filmowy w Krakowie. Wrażenia z Enemefu

Premierowe "Igrzyska śmierci", "Avatar 3D" w wersji reżyserskiej i "Dystrykt 9" były tym, co krakowskie Multikino przygotowało dla okolicznych nocnych marków, które postanowiły spędzić noc z 23/24 marca w kinie. Czy warto było? O, tak!


Dobór lektury do ekranizacji – bardzo dobry, chociaż podejmując się właśnie tematu deathmatchu, trzeba się liczyć z porównaniami. Główna heroina nie była przerysowana, ale naturalna i sympatyczna na swój szczególny sposób. Interesujące kreacje bohaterów, niedopowiedzenia, które możemy sami wypełnić treścią.

Wrażenie artystyczne – doskonałe – dobre wykorzystanie przestrzeni, umiejętne przedstawienie przepychu (nie kicz, ale coś inspirującego i interesującego), ścieżka dźwiękowa znakomicie uzupełniająca obraz. Pozostaje pytanie - czy czytać książkę przed obejrzeniem filmu, czy zastosować odwrotną kolejność? Będąc w tej drugiej sytuacji, myślę, że lektura mogłaby rozjaśnić wiele wątpliwości. Nie odebrała mi jednak przyjemności z oczekiwania na wielki finał akcji. Podobnie chyba milionom osób, które już zdążyły film obejrzeć. Dla tego filmu zdecydowanie warto było poświęcić czas do północy, a co z dalszą częścią nocy...?

O Avatarze powiedziano już wszystko...

Prezentacja "Avatara 3D" w czasie Enemefu była prawdziwą gratką dla wielu osób – wersja reżyserska jednego z najbardziej efektownych filmów ostatnich lat okazała się strzałem w dziesiątkę.

Przyznaję, że należałam do szczęśliwego odsetku osób, które wcześniej nie miały okazji zobaczyć tego filmu. Dzięki temu obejrzałam cały film z ogromnym zainteresowaniem.

Pandora to planeta, na której Ziemianie założyli kolonię i starają się prowadzić eksplorację cennych złóż. Ma im w tym pomóc system integracji z rodzimymi mieszkańcami, których, jak się pierwotnie uważa, uda się wysiedlić ze strategicznych terenów. Główny bohater, Jake, to niepełnosprawny weteran, który zastępuje swojego zmarłego bliźniaka na stanowisku Avatara, wcielając się w powłokę cielesną jednego z tubylców. Z jednej strony pomaga prowadzić badania środowiska biologicznego, z drugiej szpieguje dla wojska i stara się zintegrować z Na’vi - rodzimymi mieszkańcami Pandory, by przygotować skuteczny atak na ich miejsce zamieszkania.

Spotkana córka wodza, Neytiri, ratuje mu życie i mimo początkowej niechęci, zaczyna wprowadzać go na ścieżkę życia prawdziwych Na’vi. Zacieśniająca się więź między nimi powoduje, że żołnierz przestaje wierzyć w możliwość pokojowego wysiedlenia mieszkańców, a co więcej, zauważa, że takie działanie będzie końcem wspaniałej cywilizacji. Wewnętrzne rozterki głównego bohatera zaczynają stawiać go pomiędzy dwoma wykluczającymi się stronami, musi więc dokonać wyboru, a nie będzie to łatwe, gdyż stopniowo obydwie strony się od niego odwracają.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.