W. K.: Norbert czym jest dla Ciebie muzyka komercyjna na tle Twojej twórczości?
Norbert Żyła: Moim zdaniem muzyka komercyjna jest czymś robionym dla ludzi, którzy mają dosyć ogólne gusta muzyczne, jest czymś czego jest pełno i co jest odbierane dosyć masowo, na chwilę, choć niekoniecznie. Wszyscy przecież dobrze znamy artystów, którzy zasłynęli z komercji, na przykład Madonna. Ja chyba nigdy nie miałem aspiracji, aby być takim artystą, zawsze chciałem mieć własny styl, chciałem po prostu być oryginalny.
W: Niedawno wystąpiłeś w telewizyjnym show "Chłopaki z Taśmy", w którym zaśpiewałeś i zwyciężyłeś. Jak oceniasz swój występ?N: Swój występ oceniam dosyć pozytywnie. Bardzo zaprzyjaźniłem się z uczestnikami oraz ekipą; gdy już wróciłem do domu po nagraniach poczułem w sobie jakąś pustkę. Ale zdawałem sobie sprawę, że nie mogę żyć telewizją, w końcu jestem wokalistą i to pod tym kątem chciałbym się głównie szkolić, co nie znaczy, że nie przyjmuję innych niż muzyczne propozycji. Jestem debiutantem i tak naprawdę biorę wszystko, co nawinie mi się pod rękę. Od czasów nagrań w "CzT" dostałem mnóstwo telewizyjnych propozycji, powstało o mnie sporo artykułów w internecie w Interii, ŚwiatPL, oraz w prasie branżowej.
W: Skupmy się na prasie branżowej. Twoje nagrania są dołączane do magazynu muzycznego "Estrada i Studio". Ten magazyn jest dostępny w całej Polsce. Ja osobiście uważam, że to już jest ogromny sukces, bo nie każdy młody artysta ma szanse pokazać się tak szerokiej, profesjonalnej publiczności oraz poddać się tak ostrej ocenie. Czy nie obawiasz się krytyki?N: Cieszę się że docenili mnie w "Estrada i Studio". Ostatnio nawet zastępca redaktora naczelnego tego magazynu przy ocenie jednej z moich piosenek nie bał się użyć stwierdzenia, że mam ładną i ciekawą barwę głosu. Natomiast kiedy indziej zostałem profesjonalnie zjechany. Taka krytyka mnie nie boli tylko buduje. Czytając ocenę każdej kolejnej piosenki widzę co mam zmienić, aby było lepiej, a jeżeli jakaś "kasia16" lub "piotruś12" napiszę na "Wrzucie" czy "YouTube", że moja muzyka jest dnem, wtedy mam to całkowicie w d...! Ja widzę, że robię postępy, widzę to po każdym kolejnym artykule o mnie w "EiS" i buduje mnie to, że redakcja czeka na moje kolejne nagrania, chociaż śpiewam dla siebie.