Facebook Google+ Twitter

Normalni nienormalni

Należę do seksualnej większości, co stawia mnie w komfortowej sytuacji - daje gwarancję, że jestem Matką - Polką, która wychowuje dzieci w poszanowaniu tradycyjnych wartości.

Nie ukrywam, że do napisania tego tekstu zainspirowały mnie pojawiające się w Wiadomosciach24 dyskusje na temat homoseksualizmu. Nie zamierzam rozpoczynać kolejnej, bo ktoś już przytomnie zauważył, że przekształcają się one w niekończące się spory pełne agresji i personalnych przytyków.

Pragnę natomiast wytrącić seksualną większość z błogiego stanu samozadowolenia i skłonić do przemyśleń. Obawiam się bowiem, że homoseksualizm staje się tematem zastępczym, pozwalającym skutecznie odwrócić uwagę od naszej własnej kondycji moralnej.

Najwyższą społeczną wartością jest dla mnie rodzina. W niej człowiek uczy się darzyć innych miłością i szacunkiem, otaczać opieką. Uczy się odpowiedzialności za drugiego człowieka. Zastanawiam się, ilu z nas, heteroseksualnych, ma dzisiaj prawo nazywać siebie normalnymi i deklarować, że stworzą modelową rodzinę, w której potomstwu zostaną przekazane właściwe wzorce. Autoportret z rodziną (1825) http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Blank-autoportret-z-rodzina.jpg / Fot. Jan Antoni Blank-Białecki

Od dłuższego czasu przeraża mnie powszechne przyzwolenie na stopniowy rozpad tradycyjnej rodziny. Na porządku dziennym staje się beztroskie podejście do prokreacji - kobiety decydują się na potomstwo z kolejnymi partnerami, z którymi łączy je tylko przelotny związek. Równie łatwo podejmuje się decyzję o rozwodzie, co rodzi problem dzieci "twoich, moich, naszych".
"Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską" - przysięgamy przed ołtarzem. "Uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe" - obiecujemy w Urzędzie Stanu Cywilnego. Słowa, słowa, słowa...

Kiedy pojawia się pierwszy kryzys, małżonkowie nie walczą o przetrwanie związku, tylko o jak najszybsze uwolnienie się od niewygodnego partnera. Jeśli są zbyt leniwi na załatwianie rozwodowych formalności albo rozwód byłby niewygodny ze względów majątkowych, zawsze można poszukać kogoś, kto uatrakcyjni małżeńską nudę. Najlepiej, jeśli będzie to znudzony cudzy mąż czy żona...

Zamężna kobieta w ciąży z "tym trzecim" czy mąż porzucający najbliższych dla kochanki nie budzą negatywnych emocji, bo tabloidy przyzwyczaiły nas do takich sytuacji w rodzinach celebrytów. Zazdrościmy Małgorzacie Foremniak, podziwiamy odwagę "idącej za głosem serca" Tamary Arciuch, krytykujemy żonę Jacka Borkowskiego - złośliwą babę, która z krzywdą dla "nowych" dzieci tak długo nie chciała dać mężowi rozwodu...

Rozwód jest kłopotliwy, jeszcze trudniej uzyskać unieważnienie ślubu kościelnego, więc coraz modniejsze stają się wolne związki "bez zobowiązań". Dziecko bywa wtedy niemiłą komplikacją, na szczęście mimo "średniowiecznego prawa" zawsze znajdzie się przyjazny kobiecie ginekolog.
Z czasem dziecko staje się pożądanym dodatkiem do rodziny (podobnie jak dobry samochód i markowy sprzęt RTV), ale jego wychowanie najlepiej powierzyć specjalistom - niani, przedszkolance, nauczycielom, psychologom. Dzięki temu kariera zawodowa rodziców może przebiegać bez zakłóceń.

A to przecież niezmiernie ważne, żebyśmy w wieku emerytalnym mogli opłacić sobie pobyt w luksusowym domu starców i nie przeszkadzali wdzięcznym potomkom w powielaniu naszego modelu życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (63):

Sortuj komentarze:

Marto, świetnie ujełaś temat. Jestem pod wrażeniem i co więcej zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 17:54

zło złem, ale trzeba do tego podchodzić sprawiedliwie. Nie można zawsze i wszędzie doszukiwać się winy mężczyzny!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 17:49

...przykro mi Thadee... zła jest dużo i godzić się na nie, nie wolno!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 17:33

no bo ojcu również wyrządzono krzywdę!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 17:31

Thadee co ma Ci odpisać? komu wyrzadzonej ?
... osieroconym, niechcianym dzieciom przez żyjących ojców, osieroconym starym rodzicom przez żyjące dzieci... wycinanym zdrowym drzewom przez "biurokracje"... umierającym pelikanom, które umierają zadławione przez odpady plastkikowe... krzywd w dzisiejszyn świecie tak wiele jest ;( Thadee przecież wiesz, to po co pisac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak coś czułam...

Gdyby ktoś nie zrozumiał (IRONII zawartej w zdaniach powyżej) - osobiście jestem za odpowiedzialnym podejściem do życia i drugiego człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 13:06

Elżbieto, "krzywdy" komu wyrządzonej?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 13:03

Thadee:) ja jedynie nie toleruje "krzywdy"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 13:02

ZABAWA Z KACZUSZKĄ

W dokumentach wpis:
"syn urodzony w dniu, roku"

Ani kota, ani psa - nawet nie potrafiłeś zaopiekować się rybką
- ją też oddałeś
Chorego syn umieściłeś u dziadków - odchodzących starców -
NIEDZIELNY GOŚĆ - w dowodzie ojciec
Zabawa z kaczuszką
Piszczy gumowa zabawka ściskana rękami nie twojego dziecka-
Gdy przyjdzie ci ochota bycia ojcem
Stary niedorosły facet bawiący się w życie
Nowe meble w nowym mieszkaniu
Wymyślna estetyka doboru przedmiotów
Skórzana kanap, krzesło, widelec też jeden - DLA CIEBIE
A gdzie miejsce dla syna?
Jakim prawem nazywasz się ojcem,
Jakie prawo nazywać ci się tak pozwala?
PRAWO KASTRACJI - PRAWEM BYĆ POWINNO

/2002 ES-C/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 13:01

Livio i to jest życie, zaczynam popierać takie teorie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.