Facebook Google+ Twitter

Norman Davies dla Newsweeka: "PiS to sekta polityczna"

"PiS nie jest normalną opozycją, a sektą polityczną, posiadającą guru, misję i własnych świętych" - mówi w rozmowie z dziennikarzami Newsweeka prof. Norman Davis, znany brytyjski historyk, znawca polskiej historii.

Norman Davies z żoną / Fot. Mariusz KubikProfesor Norman Davies był jedną z osób, które po 10 kwietnia opowiadały widzom w krajach angielskojęzycznych co dzieje się w Warszawie po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Między innymi w BBC News tłumaczył dlaczego Polacy mówią o "drugim Katyniu" oraz o wielkiej solidarności narodu polskiego pogrążonego w żałobie. - Bardzo mnie więc rani ostatni widok z tego samego miejsca (przed Pałacem Prezydenckim - przyp. red.), gdzie grupka fanatyków uderza w tę solidarność, forsując swoje dziwaczne poglądy i starając się wpływać na resztę Polaków - mówi Newsweekowi Norman Davies.

Davies odniósł się również do obecnej sytuacji politycznej w naszym kraju. Jego zdaniem źródła awantur należy szukać "w jednej formacji (jeśli nie u jednego człowieka), która ruszyła do walki zaraz po wygranych wyborach w 2005 roku." Zdaniem Daviesa to Prawo i Sprawiedliwość rzuca najboleśniejsze zarzuty na przeciwników i równocześnie narzeka, że ona sama jest ofiarą "brutalnego ataku".

Norman Davies to brytyjski historyk, profesor Uniwersytetu Londyńskiego, autor prac dotyczących historii Europy, Polski i Wysp Brytyjskich. Jest autorem pozycji "Boże Igrzysko. Historia Polski" uznawanej za jedną z najlepszych książek o historii Polski.

Newsweek.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Anna Kowalska
  • Anna Kowalska
  • 01.10.2010 01:15

Nie zgadzam sie z p.Normanem Daviesem w wielu kwestiach. Czy musi zabierać głos w sprawach Polski i Polaków, nie znajac naszej mentalności, naszej psychiki, jakże róznej od Jego rodaków? Z wielkim niesmakiem przeczytałam wywiad red. Paradowskiej. Straciłam szacunek dla Pana twórczości. Jest tendencyjna, dostosowana z góry do Pana tezy, jakże w wielu przypadkach niesłusznej. Szkoda więc czasu na czytanie Pańskich ksiażek, nieobiektywnych a w wielu przypadkach nawet obraźliwych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Profesor Norman Davies bardzo trafnie ocenił sytuaję w Polsce. To smutna prawda, z którą trzeba się zgodzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O dziwo nawet wypowiedź naczelnego Rzeczpospolitej jest w podobnym - nawet ostrzejszym tonie:

"Mógłbym posłużyć się językiem prezesa, w końcu i ja znam trochę inwektyw, ale, prawdę powiedziawszy, w wiejskich bitkach, gdzie po kolana w błocie stoi naprzeciw siebie dwóch biedaków i okładają się cepami ile wlezie, a gapie z uciechą biją brawo, nie gustuję. Jarosław Kaczyński musi sobie poszukać innego partnera do takich zmagań"

Komentarz został ukrytyrozwiń

To znaczy roczniki 2010 i 2009, a dane w nich odpowiednio z 2009 i 2008.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Kazimierz Kolebuk

Bardzo proszę.

Mały Rocznik Statystyczny 2010; 2. Organizacja Państwa/Administracja/Zatrudnienie i wynagrodzenia w administracji publicznej

Porównać z rokiem 2009,

Do ściągnięcia tutaj: http://www.stat.gov.pl/gus/roczniki_PLK_HTML.htm ; roczniki wcześniejsze po kliknięciu na "archiwum" przy roczniku 2010.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, cóż, pewnie nie jest to ocena, która świadczy o nas, naszym kraju i jej polityce jak najlepiej, ale chyba trzeba się nad nią pochylić i przyznać, że jest w niej dużo sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo sobie cenie prof. N. Davisa. Doskonały historyk i człowiek, tylko bardzo niestały w poglądach. I oczywiście nie zgadzam się ze stwierdzeniem o sekcie (mało wyważone słowa) i obarczaniem jednej strony za to co dzieje się obecnie w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.08.2010 08:43

Panie Arturze - proszę o podanie źródła tak fascynującej informacji o tych etatach.
Ocena Normana Davisa potwierdza moją wcześniejszą diagnozę, z tą subtelną różnicą, że ja wskazuję na przyczynę zła w polityce w osobie prezesa PiS, bo reszta wiernie za nim powtarza i mu wtóruje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja się z Lisem nie zgadzam w jednym. Lis mówi o stagnacji.
Natomiast rząd działa aktywnie, wydając nasze pieniądze, za które "kupuje czas". I przyszłe głosy.

W 2009 administracja wzrosła o niebywałe, zdumiewające 40tys. etatów. To jest o ponad 10% w ogóle. To będą pracujące przyczółki PO. Więc jednak o przyszłych wyborach myślą intensywnie i jednocześnie działają intensywnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, to kwintesencja naszej polityki. Smutne, ale niestety prawdziwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.