Facebook Google+ Twitter

Norman Davies przedstawił swoją nową książkę

Norman Davies to znany brytyjski historyk, autor wielu książek historycznych. 28 października w Sali Balowej UW odbył się wykład profesora będącym wprowadzeniem do jego nowego dzieła - "Zaginione królestwa".

 / Fot. upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5a/Norman_Davies_DHC_Warsaw_University_04.jpg- Zaczyna się sezon pamięci. Okres w którym przypominamy sobie zmarłych ludzi, dawne miejsca, państwa. To idealny moment na wprowadzenie do sprzedaży mojej nowej książki opowiadającej o kilkunastu dawnych europejskich królestwach z różnych okresów historycznych - tymi słowami prof. Davies rozpoczął swój wykład.

Historyk zdecydował się napisać "Zaginione królestwa" z kilku istotnych powodów. Davies mówi o tym, że istnienie każdego państwa zawsze dobiega końca, a mapa Europy jest bardzo zmienna. Warto poznać historię dawnych królestw, wiedząc, jak ulotna jest ludzka pamięć i jak często mylone są historyczne fakty. - Historia to taka pralka, do której wrzucamy państwa i zaczynamy obrót. Wszystko się zmienia, nie ma stałości - opowiada Davies, powodując coraz większe zainteresowanie słuchaczy.

Każdy z kilkunastu rozdziałów opowiadającym o innym dawnym królestwie jest podzielony na trzy części. W pierwszej Davies przedstawia ogólny szkic państwa, skupiając się na przedstawieniu miejscowości, która obecnie znajduje się na dawnym terenie, mając dziś niewiele wspólnego z dawnym krajem. Przykładem podanym przez profesora jest tutaj rosyjskie miasto - Kalingrad, które kiedyś stanowiło część Prus. Miejsce to kojarzone było, jako stolica handlu, zwłaszcza nielegalnego. Dziś to jednak zupełnie inne miasto.

Druga część jest szczegółowym opisem dawnego królestwa. Przywołana zostaje Korona Aragońska, której istnienie szacuje się na lata 1134-1713. Była to jedyna wioska na półwyspie Iberyjskim, która nie znalazła się pod panowaniem muzułmanów i stała się pierwszym księstwem chrześcijańskim. Aragończycy zdobywali kolejne królestwa, przenosząc się aż do Włoch i Grecji. - Dziś mało kto pamięta, że kilkaset lat temu w Atenach używano języka katalońskiego - przytacza prof. Davies.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

w której możemy na bazie językoznastwa oraz tak jak to czynił Słowacki – „O Słowianach Słowacki czerpał swą wiedzę od ''ludzi teraz prostych''... którzy mieli jeszcze w jego czasach, wielki wręcz pogardliwy dystans wobec chrystiańsko ~ romajskich nowinkarzy... od nianiek czy wędrownych gęślarzy.
Istniała jakaś pamięć ludu o tym, że Awarowie to nasi co zapisał Słowacki w ''Królu Duchu''
Pozostałością etniczną po Awarach na Powółżu, są Pieczyngowie~Gurgani mówiący po słowiańsku, czyli to Słowianie, jeszcze innym słowem mogącym etymologicznie być związanym z słowem Awar wydaje się być war'ownia (Vet'war ~ Stary'gród), czyli gród, tak jak Gardricy Słowiane tak Awarzy.
Czy ktoś z rodaków w najśmielszych przypuszczeniach, mógł przypuszczać jak wielkie są powiązania Histori Grecji – Dorów – z Dorzyńcami, których część osiadła na terenie Polski była nazwana Wiślanami.
Kim byli Grecy ?

Bezpornym faktem jest stopniowa inwazja Dorów i zniszczenie czy podbicie centrów Kultury Mykeńskiej która zaczęła się w około sto lat po upadku Troi Homera.
Jak to zwykle bywa kronikarze zapisując nazwy zamiast „D” używali „Th” jak w angielskim i tak ze Słowiańskich Dorzyńców zrobili się na koniec Thuryngami.
Na terenach obecnej Polski ich Centrum znajdowało się w rejonie Gór Świętokrzyskich, gdzie wykopaliska archeologiczne stwierdziły istnienie tysięcy prymitywnych pieców hutniczych do wytapiania żelaza co zapewniło im przewagę uzbrojenia nad Mykeńczykami używających broni z brązu.
Dorowie byli od Dorzyńców znanych z Kroniki Prokosza utrzymujących się w Polsce co wynika z kontekstu tej kroniki do 9 wieku (synonim Chrobatów), znani już od w 13 wieku BC, kiedy to zniszczyli centra kultury mykeńskiej w Grecji, po grecku dora znaczy skóra to samo co polska der'ka, też od nich pochodzą Thoring'owie ~ Torzyng'owie (Dorzyng'owie) sławni tak jak Partowie (pochodzili od Partów?) z hodowli koni, ri odpowiadałoby rz, jedna z ich księżniczek miała na imię Basina czy od Basia? nm. Tutti'groda drugi rdzeń bezpośrednio od naszego grodu, Królestwo Thoringów zniszczyli Frankowie i Sasi w VI wieku, co mówi o wędrówce plemion Dorzyńców nie tylko na teren obecnej Grecji ale również na tereny na zachód od Łaby.
Leksykę dzisiejszej polszczyny początkowo bardziej tworzyli Wieloci czy Polanie a nie Chrobaci, stąd Chrobacja z VI wieku sięgająca, od Turyngii włącznie do Wołgi (Kurhani ~ Gurgani ~ Kurgani ~ Pieczyngowie), była dla Wielotów czy Polan czymś zewnętrznym.
Nazwy Dorzyńców z punktu widzenia Wielotów lub Polan przejęli mieszańcy frankijsko ~ celtyccy, którzy Słowian ~ Dorzyńców z Turyngii pokonali i zniemczyli. Nazwa Mazur też w Polsce była pejoratywna (patrz str. 12 ''Słewi są Słowianie''), choć na Rusi, Mazurzy to Polacy.
(Pod terminem Pistric w HNP Naruszewicza trochę o Słowianach w Turyngii).
Więcej można znaleźć na stronie – http://www.historiakurgany.republika.pl/apo_plik/slow.htm

Jest w tej książce na Internecie starającej się przybliżyć nam wiele zapomnianych faktów z dawnych dziejów na bazie językoznawstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.