Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

47822 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 20pkt

Oceń:

Norweskie pytania


Ostatnio zwaliło się w jednym czasie tyle złych wieści ze świata, że w najspokojniej myślących mózgach pojawiać się może cień wątpliwości, czy to aby nie jakieś fatum? Mniej emocjonalnie: Jak o takich tragediach mówić publicznie?

Ludzkie ślady. Jak je interpretować? / Fot. Tadeusz Wojewódzki Z jednej strony o nieszczęściu chcemy wiedzieć jak najwięcej. Ale co oznacza owo „najwięcej”? W klasycznym dziennikarstwie oznaczało to: Co? Gdzie? Kiedy? W mniej klasycznym Kto? Z kim? Jak? Ile razy?

Jak pisać o tragedii?

Mamy wręcz kopalnię własnych produktów dziennikarskich z ostatniego roku, na których można zbudować niejedną szkołę dziennikarskiego rzemiosła, pokazującą - jak nie należy go uprawiać – pod żadnym pozorem. Ale to są wzorce negatywne. Szukajmy pozytywnych. Najlepiej u siebie. Mamy materiał taki, jak ten – on opowiada na klasyczne pytania dziennikarskie. Jest rzeczowy. Konkretny.

A sam sprawca? Najlepiej o nim mówić jak najmniej. O nim, jako człowieku, osobie. O tym co zrobił, jak zrobił – oczywiście. Natomiast opowiadanie o człowieku - szczególnie w kontekście makabrycznych czynów, jakich się dopuścił, zawsze jest bardzo niebezpieczne. Nie tylko w sytuacjach przekraczających granice naszych wyobrażeń normalności. Ale w takich – szczególnie. Takie zdarzenie, jak norweskie jest tragedią wszystkich aktorów tego makabrycznego zdarzenia. Włączając w to głównego bohatera, o którym nie chce się dzisiaj myśleć w kategoriach „człowieka”, ale przecież on jest człowiekiem i nie zmieni tego stanu rzeczy najokropniejsze przekleństwo, najgłośniej wykrzyczany ból.

Wiem, że to za wcześnie, ale o ileż ważniejsze jest pytanie o to, jaka jest droga do takiego człowieka, jak on - dzisiaj - norweski terrorysta? Kto i ile jadu musi podać młodemu człowiekowi, aby zatruć w nim radość życia w takim kraju jak Norwegia? Nie Białoruś, nie Rosja? Norwegia. Jak buduje się taką nienawiść? Jakimi argumentami? Na jakich przykładach? Jakich miał nauczycieli? Jak chronić człowieka przed tak wielkim zwyrodnieniem, nie biologicznym, ale intelektualnym?

Norweskich pytań jest więcej.

W jakiej konwencji o niej pisać? Jest tragedia. Zginęli ludzie. Pewna wizja społeczeństwa dostała kolejnego kopa. Jest PROBLEM! Poważny problem. On dotyczy kształtu naszej przyszłości. Wyobrażenia państwa. Naszych praw. Wolności. Jest to prawdziwy dramat, którego pierwsze wersety zostały zapisane w Ameryce. Od tamtej pory świat się zmienił. Nasz świat. Nie ich - morderców, których nazwisk i tego kim byli chyba nikt już nie pamięta -ale zmienił się przez nich -nasz świat.

Trwa wojna o idee, o wyobrażenie normalności, o to w jakich realiach będziemy żyli. I teraz liczą się tylko ludzie, którzy doznali krzywdy i PROBLEM, o którym wspomniałem.
W tym sensie nie interesuje mnie kim jest morderca - bardziej, czy jego zachowania są konsekwencją problemów, z którymi musimy sobie poradzić.
A kim był? Rolnikiem, chrześcijaninem, neonazista, konsumentem sera żółtego i tłustego twarogu... To chyba nie te pytania.

Więc jakie?

Zobacz także:

Tadeusz Wojewódzki OFFline profil autora

Autor: Tadeusz Wojewódzki

Napisz do autora

Artykuły (11) Galerie (1) Średnia ocen (4.61)

Wiek: 64 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Teoria Kultury - kontynuacja przemyśleń prof. J.Kmity- Metodologiczna Szkoła Poznańska,Trener Wiodący CRM SA Metodyka Syndromiczna - bariery mentalne w kulturze projektowej;naukowiec, dziennikarz, www.infobrokerstwo.pl; www.barierymentalne.pl;... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Zobacz inne materiały


Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Ryszard Jan Zagórski 29.07.2011 22:08

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 10

Chorzy chodzą i mieszkają wśród nas. Nikt ich nie zauważa. Dopiero po tragedii zaczyna się zadawanie pytań... Dlaczego tak jest? Gdzie leży przyczyna takich zdarzeń? Winni są ludzie, czy może winny jest postęp cywilizacyjny? Ale to też wychodzi na ludzi. Więc?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony

Oświecony 26.07.2011 13:39

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 9

Trzeba sobie zdać sprawę, że sprawca tragedii, to nie terrorysta tylko chory człowiek potrzebujący pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
re

re 26.07.2011 10:29

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 9

Z "linkiem"jest bardziej rzeczowo i konkretnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Wojewódzki 26.07.2011 10:15

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 12

CO BYĆ MOŻE?

Kto to wie? Byt jest i istnieje. A niebyt? Jest. Ale nie istnieje.
Rzeczowo. Ale czy konkretnie? Może to i tema na wakacyjne laby.
Ale ten materiał jest rzeczowy. Jest konkretny. Odpowiada na pytania: Co? Gdzie? Kiedy? Korzysta z technik nielinearnych dzięki czemu przekaz jest obrazowy, bardziej czytelny, jednoznaczny.
mowa o materiale w odnośniku: link

Komentarz został ukrytyrozwiń
re

re 26.07.2011 09:35

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 13

"Mamy materiał taki, jak ten – on opowiada na klasyczne pytania dziennikarskie. Jest rzeczowy. Konkretny."

"...JEST RZECZOWY.KONKRETNY..."-hmm... czy może być materiał nierzeczowy i niekonkretny?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Brzeski

Adam Brzeski 26.07.2011 07:49

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 9

Wszystko dzisiaj jest robione pod sensację i komercje. Ludzkie życie, śmierć. Musi byc widowisko. Najlepiej jak się poczynasz publicznie i odchodzisz na oczach motlochu. To zaczyna byc podłe i okropne. Także dlatego, że takie jest dziennikarstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.