Facebook Google+ Twitter

Nosiciele reklam w Królewskim Mieście Krakowie

- Nie mam sił na to, by jak dawniej pracować na budowie - mówi Adam i dopala papierosa - No i znalazłem taką pracę, że mogę sobie postać - śmieje się i ciągnie dalej - Po 8 godzinach stania to nogi chcą wejść do d... .

Są elementem krajobrazu wielu polskich miast. W rękach trzymają reklamy, zapraszające do restauracji, czy zachęcające do zakupów w okolicznym sklepie. Oto opowieść o kilku ludziach, którzy mimo różnych życiorysów zdecydowali się pracować jako "nosiciele reklam". Dlaczego to robią i czy można z tego żyć - o tym opowiadają oni sami.

Kraków. Z komentarzy ulicznych zaczerpnięte:
Student: Temu to dobrze, stoi sobie na ulicy i jeszcze mu płacą...

Leszek

Ulica Floriańska to jego miejsce pracy. Jak co rano, od dziesiątej w „robocie”. Jego wzrost i postura wskazują raczej na to, że równie dobrze mógłby być ochroniarzem w jednym z klubów.
- Zmarnowałem sobie życie – mówi. – Wszystko mogło potoczyć się inaczej. Był w więzieniu. Pił, palił, ćpał. Podupadł na zdrowiu.

– Mogłem nawet do Stanów jechać, ale miałem świadomość już wtedy, że jestem alkoholikiem; gdybym pojechał to by mnie tu dziś nie było, pewnie tam bym się skończył – opowiada, patrząc przed siebie i ściskając kij zwieńczony strzałką z napisem „Telefony GSM”. Na tej samej ręce ma zawieszoną foliową torbę. – Z moją przeszłością nikt mnie nie przyjmie na ochroniarza, zresztą sam nie chcę – bałbym się, że jak ktoś by mnie sprowokował, to bym mu krzywdę zrobił, a tak, to sobie stoję spokojnie i nikomu nie zawadzam.

Stoi i trochę się rusza. Jego teren to kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Nie może iść dalej, bo sklep mieści się właśnie w tej przecznicy. - Już 3 rok tak pracuję. 8 godzin dziennie. Staram się być potrzebnym – wyznaje. Musi być widocznym. - Jakbym się po kątach chował, to by mi podziękowali. Polubiłem tę pracę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.