Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113433 miejsce

Nowa Huta. Szpital im. Rydygiera w tarapatach

W piątek po południu mąż z poważną dolegliwością stawu skokowego zgłosił się do najbliższego w naszym nowohuckim rejonie szpitala im. Ludwika Rydygiera. Szpital był zamknięty na cztery spusty.

Szpital im. L. Rydygiera / Fot. Logo szpitala im. Ludwika RydygieraSytuacja była nas o tyle niezrozumiała, że to właśnie ten szpital zawsze był czynny 24 godziny na dobę. Ale niestety - na piątkowej sesji Sejmiku Województwa Małopolskiego radni zdecydowali o przekazaniu placówki jednoosobowej spółce. O zaistniałym fakcie dowiedziałam się z wiadomości Nasze Miasto.

Uchwałę przegłosowano 18 głosami wobec 15 przeciwnych, jedna z osób wstrzymała
się od głosu. W piątek niezdecydowani radni (niepierwszy raz ciężko myślący i stale zmieniający decyzję) starali się o cofniecie uchwały (tu jestem zaskoczona, ze jednak zdecydowali się na ten krok). Ale? bez skutku...

Szpital Rydygiera już od dawna boryka się z problemami. Od lat ogromny obiekt w Krakowie, jakim jest szpital, miał problemy z... windami. Na 12 pięter szpitala, gdzie znajdują się oddziały, czynne były 2-3 windy z ok. 8. Można sobie tylko wyobrazić ile kosztowało wysiłku wyjście na 12. piętro. Walka o wejście do wind szpitalnych, była niczym wejście do zatłoczonego tramwaju.

Jednak placówka jest nam - mieszkańcom Nowej Huty - bardzo potrzebna. Nie rozumiemy stanowiska radnych, którzy nie po raz pierwszy zaskakują nas swoimi decyzjami, które i tak wciąż są chwiejne i niezrozumiałe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.